Wpisy od Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Spadkobiercy Rydza-Śmigłego

Tak bym chciał kiedyś napisać, że u nas w Polsce jest normalnie. Że wszystko jest przewidywalne. Że nie trzeba ciągle walczyć i użerać się o każdy drobiazg. Bo umowy są dotrzymywane, a terminy przestrzegane. Każdy robi swoje. Jest tak, jak powinno być w normalnym kraju. W kraju z aspiracjami do odgrywania ważnej roli w Europie. Niestety, tylko aspiracje są ogromne. Z całą resztą mamy duże kłopoty. Kolejny rząd prawicowy puszy się, że jesteśmy liderem tej części Europy. A ja, gdziekolwiek się ruszę,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Uparci Polacy wiedzą swoje

Polacy są uparci w poglądach na stan wojenny. Minęło już 35 lat, zmienił się system, upadło wiele partii i kilka rządów, a ciągle więcej Polaków uważa, że decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego była zdecydowanie słuszna lub raczej słuszna (41%). Odmiennego zdania jest 35%. A to oznacza, że obok nas żyją miliony ludzi nieuznających tej wersji, którą dzień w dzień wciskają im postsolidarnościowi politycy i praktycznie wszystkie media. Od polityków w wydaniu nadwiślańskim niczego mądrzejszego nie można oczekiwać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Emerytalna paranoja

Kończy się sezon na dawanie. Miło już było. Co PiS mogło rozdać, rozdało. I to z nawiązką. A że niestety nie ma darmowych obiadów, na gwałt trzeba szukać pieniędzy. I to pilnie. A gdzie? Tam, gdzie zawsze. Bo ulubione źródło, z którego można coś wydusić, to kieszenie rodaków. Głównie kieszenie tych, których można oskubać. Jak to się robi? Proszę popatrzeć na działania premier Szydło, Błaszczaka, Zielińskiego i Jakiego w sprawie cięcia emerytur. Najpierw ideologia. Ustawę nazywa się dezubekizacyjną. Ma ona szczytny cel –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Rewolta zamiast reformy

Niestrudzeni politycy PiS zmienili znaczenie kolejnego słowa. Ośmieszyli reformy. Reforma w ich wydaniu to już nie skomplikowana, przemyślana, przedyskutowana i częściowo przetestowana ogromna operacja popierana przez środowiska, których ma dotyczyć. Dla dzisiejszej władzy reforma to po prostu rewolta. Zamiast nowego, sensownego porządku ma być nowe. A droga do nowego wiedzie przez wstrząsy. Na początku będzie kataklizm. Ale ruiny się posprząta i jakoś to będzie. Dlaczego ktoś wybiera taką drogę? Nie znam innej odpowiedzi od tej, którą głosi sam obóz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Patriotyczna konspira

Zapowiadano wydarzenie o nadzwyczajnym znaczeniu. Wyjątkowy dzień. Finał długich przygotowań narodowców do marszu. Kontrdemonstracje obrońców demokracji. Media podgrzewające atmosferę. Policjanci ściągnięci do Warszawy z całego kraju. Cały naród świętujący 11 Listopada. Patriotyczne uniesienie biło z ekranów telewizyjnych. I z twarzy prezydenta Dudy. Wystarczyło jednak wyjść z domu, by zobaczyć, że słowa polityków z realnym życiem mają słaby kontakt. Tym słabszy, że obóz rządzący nie wie nawet, czy już żyjemy w Polsce niepodległej, jak ogłosił cieszący

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Pukanie spod dna

Wiadomo, czego chcieli. Amerykanie żądali oczyszczenia kraju z bagna korupcji. Rozwalenia znienawidzonego establishmentu, który ciągle ich oszukuje i żeruje na biednych. No i tego, czego żąda lud wszędzie – stworzenia nowych miejsc pracy i lepszych zarobków. Nie zadziwili więc świata żądaniami, zdumieli wyborem tego, kto ma im pomóc. Na prezydenta kraju wybrali kogoś, kto jest emanacją najgorszych cech tych krytykowanych elit. A do tego ignorantem, odpychającym bufonem, rasistą i seksistą. Prezydentem największego mocarstwa został człowiek,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Układ PiS z Kościołem

Możecie sobie protestować, mówią politycy PiS tym rodzinom, które nie chcą, by ekshumowano ich bliskich, ofiary katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Barbarzyńcy tak już mają, że wierzą tylko we własną siłę, a reagują jedynie na czynny opór. Dlatego tyle oskarżeń wylewają na każdą formę takich protestów. Od KOD do czarnych parasolek. Niczego przy tym się nie uczą. Upór w sprawie ekshumacji jest, po próbie przeforsowania całkowitego zakazu aborcji, najbardziej haniebnym postępkiem obecnej władzy. I kompletnie irracjonalnym, bo nie ma w tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Było źle, a jest gorzej

Oceny pierwszego roku rządów PiS są zbyt skrajne, by traktować je z powagą. Dla PiS każdy z ich ekipy, nawet ten, kto kompletnie ośmiesza tę władzę, ma dobrą notę. Jest broniony przed atakami opozycji i tłumaczony z wpadek. A dla większości opozycji oceny tego roku są odwrotne. Sprowadzają się do tego, że w ekipie władzy nie ma nikogo, dosłownie nikogo, kto robi coś z sensem. Obie strony mają oczywiście swoje argumenty za takim postępowaniem. Władza broni każdego powołanego przez siebie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Epokowy Październik

Prawicowi doktrynerzy, a za nimi zgraja polityków, po których w historii nie zostanie nic poza złą pamięcią, klepią – i to często bez zrozumienia – parozdaniowe, bo tyle potrafią ogarnąć, ściągi. Przysyłane im, by wiedzieli, co mają mówić. Mówić. Bo przecież myślenia od nich władze partii nie oczekują. Klepią więc, że PRL to „krwawa dyktatura” i „zbrodnicza okupacja”. Nie skorzystali z okazji, by w 60. rocznicę polskiego Października wykazać się choć skromniutką uczciwością i powiedzieć, jak wówczas było. A przecież – jak pisał najwybitniejszy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Obywatel Wajda

Jestem pewien, że w ostatnich dniach myśli naszych czytelników poszybowały w stronę własnych wspomnień związanych z Andrzejem Wajdą. Odszedł bowiem człowiek, który przez całe życie budził nas do myślenia o Polsce. A że myślenie niejednego boli, nie inaczej było z filmami Wajdy. Nie owijał w bawełnę. Prowokował. Wchodził tam, gdzie były jeszcze świeże rany. Gdzie jeszcze buchały emocje. Reakcja na jego filmy musiała więc być równie gorąca. Czy ktoś mógł pozostać obojętny na Wajdowską projekcję na temat Polski? Na wykład

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.