Wpisy od Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Dobry początek Nawałki

Piłkarze wrócili z Francji oklaskiwani przez kibiców. Nie za często tak jest, gdy nasza reprezentacja kończy występy bez medali – bo tylko wśród ósemki najlepszych drużyn. Dla kraju pamiętającego reprezentacje Górskiego i Piechniczka nie jest to przecież sukces powalający na kolana. Skąd więc tylu zadowolonych? Z powodu apetytu wyostrzonego przeszło 30-letnim postem? Za sprawą jakże polskiej huśtawki nastrojów? Nastrojów, które pozwalały na niedocenianie reprezentacji po słabych sparingach przed wyjazdem na Euro i powątpiewanie w umiejętności obrońców, a zwłaszcza Pazdana. A po awansie i wyjściu z grupy wszystkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prawica bredzi o czarnej dziurze

Co można zbudować na niszczeniu tożsamości narodowej? Na kłamstwach o przeszłości i na poniewieraniu godności milionów ludzi? Kto dał partii, która wygrała wybory zbojkotowane przez połowę Polaków, prawo do tego, by obrażać ludzi, którzy podnieśli z ruin ojczyznę i których dorobek zawodowy sprzedaje się od 27 lat? Jak długo Polacy będą znosić epitety i oskarżenia coraz głupszych i coraz bezczelniejszych urzędników i aparatczyków partyjnych? Brak reakcji na głoszone przez nich brednie sprawia, że są coraz butniejsi. Schowani za partyjnymi szyldami gotowi są przekroczyć każdą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Komitet Obrony Dobrej Pamięci

Może gdy gwałcona jest historia, głos zabiorą historycy, pyta Daniel Passent w „Polityce”. A ja to pytanie mocno rozszerzę i zapytam, dlaczego miliony dorosłych Polaków dają sobie pluć na własne, uczciwe i dobrze przepracowane życie. Dlaczego nie stają w obronie faktów? W obronie tego, co sami stworzyli? Prekursorem tego załganego języka był człowiek, który dzięki kaprysowi Lecha Wałęsy został premierem. Całkowite przeciwieństwo mądrego Tadeusza Mazowieckiego. To Jan Krzysztof Bielecki w 1991 r. w Davos powiedział, że 45 lat

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wieczna szarańcza

Znaczna część opozycji chce udowodnić, że dzisiejsza Polska i wszystko, co najlepsze, zaczęły się od wyborów do Sejmu i Senatu z 4 czerwca 1989 r. A wszechwładne PiS wręcz odwrotnie – spisuje minione lata na straty. Bo prawdziwa wolność w prawdziwej Polsce zaczęła się dopiero od wyborów 15 października 2015 r. Jeżeli coś łączy te daty, to wielka liczba Polaków nieobecnych przy urnach. W 1989 r. mimo historycznego przełomu nie głosowało 38% uprawnionych. A w ubiegłym roku prawie połowa. Niestety, powody

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Wojna o pamięć

Żołnierze, którzy zginęli, wyzwalając Polskę, byli naszymi dziadkami i pradziadkami, można sobie wyobrazić, co czujemy, gdy się ich znieważa Siergiej Andriejew – ambasador Rosji w Polsce, a wcześniej w Norwegii i Angoli, zawodowy dyplomata, włada językiem angielskim, francuskim, portugalskim, norweskim i polskim, kawaler rosyjskiego Orderu Przyjaźni i Orderu za Zasługi dla Ojczyzny I klasy. Panie ambasadorze, czy złożył pan gratulacje Stanisławowi Czerczesowowi, ulubieńcowi warszawskich kibiców, który na stulecie klubu wywalczył z Legią podwójną koronę: mistrza Polski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prezydent kiepskiej zmiany

Z przypadku nic dobrego się nie stanie. A pierwszy rok prezydentury Andrzeja Dudy jest tego znakomitym przykładem. Wygrał, nie mając odpowiednich kwalifikacji nawet na o wiele niższe funkcje. Gdyby był bokserem i wygrał po jakiejś beznadziejnej szamotaninie, można by powiedzieć, że zwycięzców się nie sądzi. Ale prezydenta państwa można i trzeba oceniać. Jaki jest Andrzej Duda, każdy widzi. Choć wyniki badań nie są dla prezydenta tragiczne, to przy ocenie pierwszego roku najlepiej się odwołać do klasyka, czyli prezesa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Spadek po Tusku

Partie polityczne są u nas jak motyle. Żyją barwnie, ale krótko. Ledwo minęło ćwierć wieku od zmiany systemu, a poza PSL reszta, licznych zresztą, partii jest już historią. W miejsce upadłych powstawały nowe, a i te chylą się ku upadkowi. Dobiega kresu supremacja dwóch wielkich partii wywodzących się z tego samego obozu politycznego. Jeśli przez pół roku od utraty władzy PO nie umiała nawet odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego Polacy już jej nie chcą, to szansa, że w ogóle potrafi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Lansik na trybunce

Lata mijają, ustroje upadają, kolejne rządy odchodzą, a ona ciągle pozostaje obiektem pożądania. Trybuna, a jak nie, to chociaż trybunka. Miejsce, gdzie można przemówić, ale przede wszystkim scena dla telewizyjnego lansu. Zaproszenie na trybunę tak dowartościowuje, tak pompuje ego polityka, że gotów jest na bardzo wiele, byle stanąć ciut wyżej od słuchaczy. Jest nawet polityk, który nie potrzebuje trybuny, bo podsuwają mu pod nogi podest. Ostatnio takie mocno żenujące przepychanki o miejsce na trybunce widziałem w czasie demonstracji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Umizgi do kiboli

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. A kto się dogaduje z kibolami, prędzej niż później zostaje przez nich oszukany i ośmieszony. Na własnej skórze przekonał się o tym Zbigniew Boniek, który wiele wysiłku włożył w atrakcyjną oprawę finału Pucharu Polski. A efekt był taki, że zanim się zaczął mecz Legia-Lech, kibole odpalili race i przez kwadrans za wiele nie było widać, a smród spalenizny unosił się przez cały mecz. I to smród coraz większy. Gdy w ubiegłym roku w czasie meczu tych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Konstytucja nieczytana, ale krytykowana

Jaki dokument jest Polakom najmniej znany, mimo że przecież najważniejszy? Konstytucja. Z inicjatywy ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego trafiła kiedyś do wszystkich domów. I gdzieś tam sobie leży. Nieużywana. Bo mało kto widzi bezpośredni związek artykułów konstytucji z własnym życiem. Wielka porażka elit. I co mądrzejszych mediów, aspirujących do bycia opiniotwórczymi. Rodzima prawica ciągle odwołuje się do doświadczeń amerykańskich jako wzorca zachowań. Ale tak jak z nauk Kościoła katolickiego bierze przynajmniej symbolikę i obrzędowość, tak z amerykańskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.