Wpisy od Krzysztof Daukszewicz
Co by tu wesołego?
Co by tu powiedzieć wesołego? Takiego wesołego, żeby rozśmieszyć, a jeżeli nie rozśmieszyć, to chociaż pocieszyć, bo czuję wewnętrznie, że rozbawić nie dam rady. Na przykład w ubiegłym tygodniu pewien górnik przyniósł do własnego domu zapalnik, który służy w jego kopalni do odpalania ładunków wybuchowych, i odpalił go we własnym kominie, powodując jego zanik, a przy okazji i ściany przyległej do komina. A na pytanie policji: – Dlaczego pan to zrobił? Odpowiedział: – Chciałem go przedmuchać! Czuję jednak w podświadomości, że spowodowałem tą historyjką tylko niewielki uśmiech połączony z zadumą
Co to znaczy liberał?
Piszę ten felieton jeszcze w starej rzeczywistości… nawet nie wiem, czy w starej, ponieważ Marek Belka nie jest już premierem, Kazimierz Marcinkiewicz jest premierem, ale bez rządu i być może nawet bez rządu, nie wie jakiego, ponieważ, co prawda, jest dla siebie żeglarzem i okrętem, ale na pewno nie sterem. W Sejmie nasi nowi posłowie są tak zdezorientowani już samym faktem, że dostali się do parlamentu, nie będąc świadomymi powagi – że zażartuję – miejsca, przykręcają mosiężne tabliczki ze swoimi nazwiskami do stołów w sejmowej
Łuk Kurskiego
W swoim czasie miała miejsce słynna bitwa wojsk pancernych pod Kurskiem. Wojska niemieckie i rosyjskie rzuciły na siebie wszystko, co miały obłożone żelastwem ze wszystkich stron. Efekt końcowy był taki, że gdyby nasi menele rozkręcający tory kolejowe i zdejmujący drut ze słupów wysokiego napięcia wysokiego napięcia po to, żeby zanieść metal do punktów skupu surowców wtórnych, czynnych nie od 8 do 20, jak Pan Bóg przykazał, ale od 22 do 6 rano, jak nakazuje intuicja kierownika skupu, otóż gdyby ci menele
O jeden orzeł za daleko
Spotkałem wczoraj znajomego, jednego z tych 40%, który 25 września, nie będąc czujnym, niepotrzebnie przechodził koło lokalu wyborczego i przypominał sobie, że ma dowód osobisty, już ten nowy, i postanowił go pokazać komisji, bo człowiek jak ma coś nowego, to bardzo lubi się tym pochwalić. Wszedł więc do środka i wyjął z kieszeni ten kawałek plastiku, a przewodniczący cap za to cudeńko, obejrzał je, coś tam porównał z jakimiś papierami i powiedział: – Kabina do głosowania jest tam! – Jezus Maria!
Gadał Tusk do obrazu
Schował nam się jeden brat Kaczyński, a drugi chce rozmawiać z Donaldem Tuskiem za pośrednictwem Kazimierza Marcinkiewicza, z tym że Kazimierz Marcinkiewicz musi ustalać wszystko wyłącznie z Donaldem Tuskiem, mimo że Donald Tusk posiada w swoich szeregach również mówiących, takich jak Hanna Gronkiewicz-Waltz, która kiedy chce, to używa słów tak jak zawodowy żołnierz karabinu maszynowego, to znaczy zdecydowanie i szybko. Natomiast kompletnie nie wiadomo, co zrobić z Janem Marią Władysławem Rokitą, który wiedział, jak zostać premierem, ale całkowicie
Zobaczymy
I co się okazało po tylu latach wyrzeczeń i kombinowania, i stania za świątecznym karpiem? Że socjalizm to najdłuższa droga od kapitalizmu do kapitalizmu – nie ja wymyśliłem to cudownej urody zdanie, ale brzmi ono bardzo przekonująco. Co teraz dalej? Nie wiem, ale wiem, co było tydzień i dwa tygodnie wcześniej. Mam kolegę, który prowadzi w nie za dużym i nie za małym mieście położonym nie za daleko i nie za blisko Warszawy małe studio nagraniowe i reklamowe i opowiadał mi kilka dni temu o przyszłych kandydatach na posłów i senatorów, a teraz być może
Może kraczę
14 września 2005 r. Włodzimierz Cimoszewicz powiedział, co myśli o konkurencji, wsiadł do samochodu i pojechał pogadać z żubrami, ponieważ doszedł do wniosku, że żubr jest łagodniejszym zwierzęciem. Myślę, że rezygnacja Cimoszewicza z kandydowania na prezydenta spowoduje, że aparat PZPR-owski pójdzie na wieczną emeryturę, były aparat bezpieczeństwa będzie usiłował z przyzwoitym skutkiem korumpować nową władzę, a młodzi Sojusznicy Lewicy Demokratycznej będą się miotać, szukając jakiegoś bardziej charyzmatycznego przywódcy. W każdym razie przewiduję teraz następujący rozwój
Norwegia pany
Wyczytałem w jednej z gazet, że obecnie najlepiej być na świecie Norwegiem, mimo że przez pół roku ma białe noce, a i zimy niewiele krótsze. Norweg jest obecnie najbogatszy na świecie. Najbogatszy, najzdrowszy, a chyba nawet i najtrzeźwiejszy, bo sklepy monopolowe są tam położone w odległości 25 kilometrów jeden od drugiego, a czasami i więcej, tak więc perspektywa ślizgania się przez 50 kilometrów tam i z powrotem po zamarzniętych drogach, po to żeby tylko na kilka godzin stracić trzeźwość, nie każdemu odpowiada. Tu można pomyśleć, że najlepiej w takim razie zamieszkać w tej krainie
Pojedynek w słońcu
Zagadka Kiedy Anna Jarucka stanie się niewiarygodna dla członków Komisji Śledczej? (Odpowiedzi szukaj na końcu felietonu). Musiało do tego dojść! Musiało! To wisiało w powietrzu od kilku tygodni. Od chwili, kiedy Komisji Śledczej udało się uwiarygodnić niewiarygodne zeznania nie wiadomo czy wiarygodnej Jaruckiej, wicemarszałek Tomasz Nałęcz dążył do zwarcia wręcz z pułkownikiem Miodowiczem. Wreszcie ten zgodził się, ponieważ doszło do niego, że i pułkownik ma honor. Początkowo nie wiadomo było na co, ale stanęło na szablach, tradycyjnej polskiej
Wykańczalnia
Przybywa nam emocji związanych z kandydowaniem do Sejmu i na urząd prezydenta. Do parlamentu szykuje się dziesięć tysięcy osiemset dziewiętnastu obywateli naszego sfrustrowanego społeczeństwa w tym śledzącym wyłącznie Włodzimierza Cimoszewicza państwie. Sfrustrowanym, ponieważ na wybory wybiera się tylko czterdzieści procent społeczeństwa, co nas, według wyjątkowo perfidnych badań, umiejscawia gdzieś między Ghaną a Czadem. I jeżeli rozumiem braci z Czarnego Lądu, że nie chce im się iść na drugi koniec sawanny w czterdziestostopniowy upał do lokalu, przed którym miejscowy kacyk nie poczęstuje






