Wpisy od Krzysztof Teodor Toeplitz
Sprawy nieprzyjemne
Kuchnia polska Bardzo dużo mówi się i pisze ostatnio o sprawach Kościoła katolickiego. Nie chodzi mi tu o transmisje z nabożeństw i uroczystości kościelnych, a także o informacje dotyczące przygotowań do kolejnej wizyty papieża, w czym specjalizuje się szczególnie telewizja publiczna, dystansując w tym względzie swoich komercyjnych i – rzecz dziwna – jakby bardziej świeckich konkurentów. Chodzi mi o sprawy raczej nieprzyjemne. A więc najpierw o sprawę arcybiskupa Paetza, następnie zaś o sprawę biskupów amerykańskich, których papież wezwał do Watykanu, aby
Schody
Kuchnia polska Skończyły się żarty, zaczynają się schody – można by powiedzieć po pierwszej turze francuskich wyborów prezydenckich. Schody, z których można spaść. Do tej pory formacje nacjonalistyczne, oparte na ksenofobii i potrącające raz po raz o struny wręcz faszystowskie należały mimo wszystko do europejskiej menażerii politycznej. Piszę „mimo wszystko”, bo przecież w Austrii mamy rząd Haidera, we Włoszech nacjonaliści Bossiego nie są całkiem obcy sercu premiera Berlusconiego, a i w Niemczech nie brakuje rozmaitych ruchów posthitlerowskich, zaś próba
Straszny raport
Kuchnia polska „Gazeta Wyborcza” (12 kwietnia br.) opublikowała straszliwy raport. Jest to opracowany przez pracownię SMG/KRC raport o wykształceniu i ambicjach życiowych młodzieży polskiej w wieku lat 19-26. W raporcie tym nie ma tradycyjnego narzekania na młodzież – że głupia, że leniwa, że za wiele sobie wyobraża, że wreszcie „inaczej to za naszych czasów wyglądało”. Próbka młodzieżowa pokazuje tym razem coś znacznie więcej, a więc to, co się faktycznie w Polsce stało, a także to, co się prawdopodobnie z Polską stanie, jeśli
Czarny scenariusz
Kuchnia polska W ubiegłą niedzielę przyjrzałem się z bliska zjazdowi Samoobrony. Nasza prasa pisze w kółko, że Samoobrona to oszołomstwo, ciemna, ślepa siła, a w dodatku kolos na glinianych nogach. Nie mam zamiaru dokonywać na tym miejscu bardziej szczegółowej analizy zjawiska Samoobrony. W Sali Kongresowej, gdzie odbywał się zjazd, jedno wszak rzucało się w oczy – to mianowicie, że w zjeździe tym uczestniczyły absolutne „prawdziwki”. A więc nie poprzebierani na tę okazję urzędnicy partyjni albo też lokalni działacze administracyjni, lecz prawdziwi
Coś się dzieje
Kuchnia polska Mam wrażenie, że nareszcie coś się dzieje. W wielu bowiem miejscach pojawiły się głosy, które nawołują do namysłu nad drogą, którą podążyć ma nasz kraj. Mam tu na myśli zdanie Jacka Kuronia, który oddając należyte honory ministrowi Hausnerowi, powiedział jednak, że proponowane przez niego zmiany prawa pracy „służą wyłącznie interesom pracodawców”. Mam na myśli zdanie profesora Tadeusza Kowalika, który napisał otwarcie, że „Polska po 12 latach radykalnych przemian wyróżnia się jednym z najbardziej
Oscar i „Eden”
Kuchnia polska W Warszawie zamknięto kino Tęcza na Żoliborzu, a Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa sprzedała ten obiekt jakiejś tajemniczej („tajemnica handlowa”!) firmie, która ma tam założyć prywatną szkołę reklamy. O tych wszystkich prywatnych szkołach będę pisał tu za tydzień i już ostrzę sobie na to zęby. Natomiast kino Tęcza było ostatnim w stolicy kinem wyświetlającym filmy dziwne, niekomercyjne bądź dawniejsze, którymi mogli się rozkoszować miłośnicy kina, zaś Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa, zwłaszcza na Żoliborzu, gdzie
Trzeba być zdrowym
Kuchnia polska Kilka już razy wspominałem w tych felietonach o ministrze Łapińskim. Wspominałem pozytywnie, ponieważ minister Łapiński jest pierwszym od wielu lat ministrem zdrowia, który odważył się powiedzieć, że za stan zdrowotności w Polsce odpowiedzialne musi być państwo – co przy naszej modzie na liberalizm, rynkowość i uciekanie od wszelkiej odpowiedzialności jest nie lada odwagą. Mam też wrażenie, że minister Łapiński należy do tych członków rządu, którzy zanim jeszcze objęli swój urząd, wiedzieli, co chcą zrobić
Wycug
Kuchnia polska Ani w encyklopedii PWN, ani w „Słowniku dawnej polszczyzny” Stefana Reczka, ani w słowniku ortograficznym, ani w „Encyklopedii staropolskiej” Glogera, ani wreszcie w „Słowniku języka polskiego” Lindego nie ma wyrazu „wycug”. A przecież nie tylko wyraz, ale i praktyka wycugu była – a pewnie i jest do dzisiaj – w użyciu. Jest to więc, krótko mówiąc, praktyka stosowana na wsiach wobec starych i niedołężnych już rodziców, których, po przekazaniu przez nich gospodarstwa dzieciom, upycha się w jakimś kącie, często w obórce,
Zaułek
Kuchnia polska Jesteśmy ostatnio szalenie uczuleni na elegancję i dobre maniery, których domagamy się szczególnie od parlamentu. A więc po debacie na temat Rady Polityki Pieniężnej cała prasa wypełniła się wyrazami oburzenia na gwałtowne sformułowania używane przez niektórych posłów, sugerując nawet, że owe nieeleganckie ataki na Radę i jej politykę sprowokowane zostały umyślnie przez rząd i rządzącą koalicję, aby upokorzyć prezesa NBP i złamać jego doktrynalny upór. Co do mnie, szczerze mówiąc, przyjąłem tę debatę z satysfakcją, bo chociaż pomysł, że prof. Balcerowicz
Nadzieja – na co?
Kuchnia polska Po Krajowej Konwencji Sojuszu Lewicy Demokratycznej prasa skupiła się głównie na kwestiach personalnych, a więc na odejściu Krzysztofa Janika, bardzo kolorowej postaci SLD, z funkcji sekretarza generalnego, a także na spekulacjach dotyczących tzw. baronów, czyli liderów regionalnych organizacji partyjnych. Jest znaną prawdą, że każdy słyszy to, co chce usłyszeć, a ponieważ nasza prasa żyje sensacjami personalnymi – awansami, upadkami, a także aferami, w które zamieszane są konkretne osoby – nic dziwnego, że ten







