Wpisy od Marcin Ogdowski

Powrót na stronę główną
Kraj

Kto pogodzi weteranów

Za kilkanaście lat nie będzie już kombatantów. Wraz z nimi umrze szansa na historyczne pojednanie Na co dzień dzielą losy milionów rówieśników, z racji wieku zepchniętych na margines społecznej świadomości. Jednak niedawne obchody kolejnej rocznicy zakończenia II wojny światowej znów wysunęły ich na pierwszy plan. Kombatanci, bo o nich mowa, nie stanęli jednak w zwartym szeregu, wspólnie świętując dzień, w którym pokonano hitlerowskie Niemcy. Korzystając z poświęconej im uwagi, po raz kolejny dali wyraz głębokim podziałom i konfliktom, charakteryzującym ich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Perła Babilon

Gdyby nie polscy archeolodzy i nasze wojsko z babilońskich zabytków pozostałby dziś marne resztki Ryszard Mikliński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, generalny konserwator zabytków – Konwencja haska z 1954 r. – najważniejszy dokument regulujący sprawy dóbr kultury na wypadek konfliktu zbrojnego – zabrania prowadzenia jakichkolwiek prac badawczych na terenach okupowanych. Czy obecność polskich archeologów w irackim Babilonie nie oznacza łamania tej reguły? – Cóż, miejmy świadomość, w jakich okolicznościach znaleźliśmy się w Babilonie – we wrześniu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Irak – dwa lata po inwazji

Nad Eufratem i Tygrysem wciąż leje się krew. Końca kryzysu na razie nie widać Kiedy Stany Zjednoczone przygotowywały inwazję na Irak, sekretarz Ligi Arabskiej, Amr Mussa, ostrzegł, że otworzy ona bramy piekieł. Dwa lata po upadku Bagdadu piekielne wrota może nie otworzyły się na oścież, lecz z pewnością zostały uchylone. Prezydent Bush głosił, że należy zbrojnie usunąć reżim Saddama Husajna, ponieważ dyktator z Bagdadu gromadzi broń masowego rażenia i utrzymuje konszachty z Al Kaidą. Po dwóch latach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Saddam jak ciepłe bułeczki

Iracki dyktator może mieć powody do zadowolenia. Jego wizerunek ma dzisiaj bowiem wartość handlową Korespondencja z Iraku Jestem Polakiem – mówi mężczyzna o śniadej cerze, z czarną jak noc kępą włosów na głowie. Spoglądam na jego tropikalny mundur z biało-czerwoną flagą na ramieniu… – Ale pochodzę z Maroka – kontynuuje mój rozmówca, serdecznie się uśmiechając. – Farid – przedstawia się magister kulturoznawstwa, od 18 lat mieszkaniec Łodzi, a obecnie tłumacz zatrudniony w sztabie Wielonarodowej Dywizji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Oblicza wojny

Patrole, zamachy, obławy – to codzienność polskich żołnierzy w Iraku Korespondencja z Iraku Żołnierz, o którym piszę, nie chce podać swojego nazwiska. Nie godzi się też na zrobienie zdjęcia. Choć od wydarzeń, o których opowiada, minęło wiele tygodni, nadal nie nabrał do nich dystansu. Gdy mówi, nerwowo się uśmiecha i błądzi oczami. Zbyt często zaciąga się papierosem, by na końcu zdusić go z zupełnie niepotrzebnym impetem. Najpierw było to dziecko – iracki chłopiec, który podczas postoju polskiego patrolu podszedł do jednego z honkerów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wideo-oskarżyciel

Kim jest Andrzej Czyżewski, świadek w sprawie afery paliwowej, który obciąża zeznaniami czołowych polityków Przeprowadzone metodą wideo-internetową zeznania Andrzeja Czyżewskiego to woda na młyn prawicowych członków sejmowej Komisji Śledczej ds. Orlenu. Oto bowiem posłowie otrzymali informacje, z których wynika, że przez lata działalność mafii paliwowej w Polsce wspierały i ochraniały służby specjalne i politycy. Czyżewski, świadek w sprawie afery paliwowej, obciążył zeznaniami ponad 100 osób, wśród których znalazło się wielu czołowych przedstawicieli lewicy –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Poseł na szpiegowskim celowniku

Wokół rodzimych parlamentarzystów kręci się wielu tajnych współpracowników i kadrowych oficerów obcych wywiadów Józef Gruszka nie ma szczęścia do asystentów społecznych. Podczas gdy jeden z jego byłych współpracowników siedział w areszcie pod zarzutem udziału w machinacjach mafii paliwowej, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymywała kolejnego „społecznika”. Marcin Tylicki, młodzieżowy działacz PSL, na przestrzeni od jesieni 2003 r. do jesieni 2004 r. miał współpracować z rosyjskim wywiadem. Prowadzący go oficer, na wniosek MSZ, opuścił już terytorium Polski. Problem jednak pozostał,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bez przedawnienia

Zbrodnie przeciwko ludzkości oraz przestępstwa wojenne to jedyne naruszenia prawa, które nie podlegają przedawnieniu I znów byliśmy świadkami burzy wokół afery FOZZ. Powód? Ostatnie zarzuty w tej sprawie przedawniają się w lecie przyszłego roku. Tymczasem postawa adwokatów oskarżonej Jadwigi Chim niebezpiecznie odwleka sądowy finał sprawy. Pytanie, czy FOZZ się przedawni, sprowokowało publiczną debatę na temat instytucji przedawnienia w ogóle. Czym jest i jak się ją stosuje? Prawo wstecz Zasadniczo rozróżniamy trzy rodzaje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jubileuszowy zapaszek

W Toruniu ujawnia się naukowców, którzy współpracowali z SB. Czy teczek używa się w rozgrywkach personalnych? Czy Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu był siedliskiem tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa? Gdyby kilka miesięcy temu zapytać o to przeciętnego torunianina, obruszony, obróciłby się na pięcie, ignorując – w jego odczuciu – impertynencję pytającego. Bo uniwersytet to nie tylko jeden z największych w województwie pracodawców – to także przedmiot lokalnego patriotyzmu; instytucja w znacznej mierze decydująca o prestiżu miasta i regionu. A zarazem funkcjonująca w zbiorowej, miejscowej pamięci,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Łódzki Falcone

Kazimierz Olejnik: – Można mnie skopać, ale nie można złamać i w razie czego zawsze mogę odejść z prokuratury Maciej K., „Książę”, nie lubił okazywać litości. Sam dawał przykład podwładnym wymuszającym haracze od prostytutek. Oporne kobiety bił, oszpecał, własnego psa wyszkolił w taki sposób, by mógł dziewczyny… gwałcić. Z powodu brutalności i bezwzględności w ciągu kilkunastu miesięcy dorobił się pozycji „najmocniejszego człowieka w Łodzi”. Bandycka hossa nie trwała jednak długo – w 1993 r. wraz z kilkunastoma

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.