Wpisy od Piotr Gadzinowski

Powrót na stronę główną
Blog

Legalni piraci

Kiedy złodziej ukradnie zubożałemu, wybitnemu twórcy podróżującemu środkami komunikacji miejskiej portfelik z gotówką, nawet mniejszą niż najniższa krajowa pensja, wówczas twórca-wytwórca dóbr kultury czuje się poszkodowany. Kiedy wydawca, producent, dystrybutor, a zwłaszcza nadawca nie zapłaci twórcy należnych mu prawem autorskim tantiem, twórca pokorny jest jak trusia. Zwłaszcza kiedy owe należności jednorazowo są mniejsze niż najniższa średnia krajowa. W ubiegłym tygodniu spierali się twórcy dóbr kulturalnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Obrońcy życia mafii

Z gadziej perspektywy Oświecony, nowoczesny i liberalny tygodnik „Wprost” skrzywił się na wieść o inicjatywie senatorów SLD-UP, nowelizującej „ustawę antyaborcyjną”. Liberalizującej jej zapisy, dopuszczającej dokonywanie aborcji także ze względów społecznych. Oto kolejny przykład ortodoksji SLD-owskiej, sugerował nieortodoksyjny tygodnik. Gdyby redaktorzy nowoczesnego, sytuującego się na górnej półce, eleganckiego tygodnika czytali czasami pisma uznawane za brukowe, na przykład wielce popularny „Super Express”, zapewne dowiedzieliby się, że istniejące już podziemie aborcyjne starają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Fachowcy do wzięcia

Z gadziej perspektywy W tradycyjnym dworze polskim, uchodzącym w katolicko-patriotycznych środowiskach za ostoję narodowej tradycji, pani żona służyła do wielu rzeczy. Stołu, łoża, katafalku, podtrzymując dobrodzieja wiatyk przynoszącego. Ale nie wyręczała pana męża w boju, nawet patriotycznym. Nawet w szermierce na słowa. Pan Radek Sikorski – pan na dworku pełną gębą, były minister spraw zagranicznych w Buzkorządzie, korespondent wojenny podczas starć radziecko-afgańskich, człek piórem umiejący władać – zadziwił ostatnio wielce. W bój polityczny,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Uciec z getta

Z gadziej perspektywy Dlaczego na imprezy organizowane przez środowiska polonijne, imprezy organizowane za granicą nie przychodzi młodzież? Niezależnie od tego, czy jest to Austria, Białoruś, Belgia bądź Ukraina. Nawet na Wschodzie, kiedy dobrzy wujkowie z polskich organizacji zajmujących się Polakami za granicą przyjadą z cukierkami. Takie pytanie padło niedawno podczas forum dyskusyjnego zorganizowanego przez Klub Inteligencji Polskiej w Wiedniu. Nie tylko takie. Podstawowym i stale powracającym jest: „Czemu Polacy żyjący za granicą, a tym samym i Polska, postrzegani są jako kraj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Ciężko władzy żyć

Z gadziej perspektywy Czy rząd nie obżera się kosztem społeczeństwa? Takie fundamentalne dla demokracji pytanie zadają sobie od lat obserwatorzy zjawisk politycznych w naszym kraju i liczni dziennikarze. Zwłaszcza po epokowym oświadczeniu Jerzego Urbana, iż rząd zawsze się wyżywi. Ta brutalna prawda była dla wielu obywateli wstrząsem, chociaż nie pojawiła się w naszej najnowszej historii informacja, iż któryś z ministrów umarł z głodu. Obowiązku monitorowania obżarstwa rządu podjęła się gazeta „Życie”, kiedyś radykalnie prawicowa,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Wołkiem do ołtarza

Z gadziej perspektywy Kto sypnął arcybiskupa Paetza, stało się po tygodniu debat ważniejszym niż homoseksualne zaloty kościelnego dygnitarza. Jak zwykle gdy chodzi o strukturę niejawną, niedemokratyczną, niekiedy przypominającą działaniami mafię, plotki mnożyły się niczym wągliki w kopertach. Mówiło się, że biedny arcybiskup paść musiał, bo dosięgła go zemsta grupy „gnieźnieńskiej”, konkurującej o wpływy z grupą „poznańską”. Aby utrącić lidera „poznańskiej grupy towarzyskiej”, „Gniezno” zakapowało go, i napuściło bliskie sobie media. I

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Grzech biskupa, grzech Kościoła

Z gadziej perspektywy Wart Paetz pałaca, a pałac Paetza, tak można by skwitować skandal obyczajowy z najwyższych sfer Kościoła katolickiego, ujawniony przez „Rzeczpospolitą”. Oto kolejny dowód obłudy tego Kościoła. Kolejny przykład, że stale pouczający, strofujący społeczeństwo z pozycji „Najwyższego Autorytetu Moralnego” urzędnicy ds. zbawienia wpierw powinni uporządkować własne podwórka i pałace. I na tym można by zakończyć tematykę rodem z magla, gdyby ten magiel miał tylko kościelny wymiar. Niestety polski Kościół katolicki zdaje się traktować swoją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

I dzieci nam nie gorszyć

Z gadziej perspektywy Normalne społeczeństwo zatrzęsło się z oburzenia, kiedy posłanka Joanna Sosnowska zapowiedziała prezentację ustawy o związkach partnerskich. Dla par hetero- i homoseksualnych. Normalne społeczeństwo w naszym przeraźliwie normalnym kraju już nie podziela nierzadko spotykanych wśród katolickich radykałów opinii, iż wszystkich tych zboczeńców, pedałów i „lizbijki” należy z normalnego, zdrowego narodu wyeliminować i wysłać w kierunku Oświęcimia. Normalne społeczeństwo czasami wie, że geje i lesbijski taki oświęcimski etap już mieli za czasów wielkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Styl kamedulski

Z gadziej perspektywy Środa popielcowa – debata budżetowa. Nie mogło Prezydium Sejmu wybrać lepszego dnia na ostateczne utarcie tej ustawy. Rozpoczynającej rok postny, rok zaciskania pasa. Pokory wobec recesji. „Post” i „recesja” stały się modnymi słowami. Post, słyszę w bufecie sejmowym, żadnej dużej wódki, nawet małego „firaczka”. Tylko alkohole lekkie. Cienkie piwko, wytrawne winko. No i bez ekscesów gastronomicznych. Jest recesja, elektorat cierpi, toteż parlament – solidaryzując się z elektoratem –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Utopić w miłości bliźniego

Z gadziej perspektywy Gdańska galeria Wyspa została trafiona i zatopiona. Zalała ją fala obłudy, strachu i przenajświętszego spokoju. Paradoksalnie, śmierć awangardowej gdańskiej galerii wywołały media. I to nie te ciemnogrodzkie, ale uznawane za liberalne, proeuropejskie. Galeria zdechła za karę, bo była aktywna, urządzała nawet wystawy. Ostatnia z nich – „Pasja” Doroty Nieznalskiej, czynna od połowy grudnia zeszłego roku – już-już się zamykała, niestety, na dwa dni przed końcem informację o niej umieściła gdańska „Gazeta Wyborcza”. Zaraz potem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.