Wpisy od Robert Walenciak
Zatapialni politycy, niezatapialne podziały – rozmowa z prof. Wojciechem Łukowskim
Prof. Wojciech Łukowski politolog, socjolog Symbolem koncepcji świata PO jest Orlik, a symbolem koncepcji PiS jest Smoleńsk. Tu jest Polska i tu jest Polska – Zaskoczony jest pan tą egzaltacją, która wybuchła po wyborach? Miało być spokojne PiS, a okazuje się, że jest zupełnie inaczej – Nie jestem zaskoczony. Kampania wyborcza to było chwilowe uspokojenie. To była próba oszukania części wyborców, że warto zagłosować na PiS, bo ono jest już inne. Ale to się skończyło. Następuje powrót do bardzo gwałtownej,
Kalisz wywołuje demencję
Oglądaliście państwo Jarosława Kaczyńskiego, jak zeznawał przed komisją badającą okoliczności śmierci Barbary Blidy? Rozumiem, nie mieliście czasu, inne sprawy was zajmują. Więc tylko informuję – to było przesłuchanie dla smakoszy polityki. Dla tych, którzy mieli ochotę popatrzeć, jak wielki wódz, zawsze nieomylny i pewny swych przekonań, tym razem kluczy, stęka, mówi, że nie pamięta, że w jego przekonaniu, że wydaje mu się itd. Proszę, jak działa komisja Kalisza na świadków – przychodzą i popadają w demencję.
Spełniło się
Oto próbka tytułów wiadomości politycznych z minionego tygodnia: „Szczypińska: Powinniśmy bronić tego krzyża”, „Janusz Palikot: Macierewicz tchórzy”, „Kempa z PiS szlochała. Komisja miała przerwę”, „Palikot się doigrał. Dostał karę”, „Macierewicz tropi katastrofę: „Szokujące rozbieżności””. „”Ciała śpią, dusze czuwają” – projekt tablicy na Wawelu”, „Krzyż to samowola budowlana. Ukarać harcerzy”, „Palikot szukał w Sejmie Macierewicza: on się ukrywa”, „Kempa: nie daruję Sekule”, „Dlaczego Tusk nie podszedł do ciała prezydenta?”, „Damy
PiS z twarzą Macierewicza
Bitwa o krzyż i wojna smoleńska. Ciąg dalszy Królem mediów w Polsce jest bez wątpienia Jarosław Kaczyński. On najskuteczniej potrafi ściągać na siebie uwagę. To jego ścigają kamery, to o nim debatują komentatorzy. Proszę bardzo: Jarosław Kaczyński nic nie mówi – debatują, że nic nie mówi. Zaczął mówić – debatują, że zaczął mówić. Te umiejętności pozwalają Kaczyńskiemu narzucać ton. A ten polega dziś na atakowaniu rządu, na budowaniu podziału Polacy katolicy kontra złodzieje, na budowaniu sieci politycznych
Zdrada buduje
Kaczyński wraca do polityki wojny z nowym przesłaniem Kto dał się złapać na nowy wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, ten z kampanii prezydenckiej, dziś ma prawo czuć się nabrany. „Zła polityka, polityka napastowania konkurentów politycznych, odmawiania im godności i ich poniżania kończy się źle, kończy się tragicznie”, mówił prezes PiS podczas kampanii i apelował: „Musimy umieć się porozumieć, musimy zakończyć szkodliwą polsko-polską wojnę na slogany, epitety, miny i gesty, a przejść do odpowiedzialnej pracy
Zatrute strzały i test krzyża
Ten, kto niefrasobliwie uwierzył, że Jarosław Kaczyński się zmienił, ma prawo czuć się oszukany. Kaczyński jeśli się zmienił, to na gorsze, agresja, którą zaprezentował ostatnio, osiąga poziom jego „najlepszych” dni. „Jeśli Komorowski usunie krzyż sprzed pałacu, będzie jasne, kim jest. Będzie po tej samej stronie co Grzegorz Napieralski i Zapatero”, mówił Jarosław Kaczyński w piątek. I dodawał: „Dopiero gdy przed Pałacem Prezydenckim stanie pomnik ofiar, będzie można zmienić jego miejsce. Każdy, kto
Ambony nie pomogły
Kiedy przyszedł czas wyborów, to mimo że Episkopat w kampanii zachowywał milczenie, kościoły nie milczały Mamy inwazję księży agitatorów. Mówi o tym otwarcie bp Tadeusz Pieronek – że nawet w roku 1991, kiedy Kościół poparł oficjalnie ZChN, w takiej skali agitacji politycznej w świątyniach nie prowadzono. Pieronek mówi też w „Rzeczpospolitej”, że w podkrakowskich miejscowościach wierni wręcz napominali księży, by dali sobie spokój z agitacją. „Cała propaganda Radia Maryja popierała jednego z kandydatów. Nie przebierano w słowach. To skandal”, ubolewa.
Polska w cieniu Kościoła – rozmowa z prof. Stanisławem Obirkiem
Jeżeli księża chcą być równoprawnymi partnerami, muszą uwzględniać pluralizm. A w momencie, kiedy tego nie robią, stają się zagrożeniem dla porządku demokratycznego – Po wyborach zalały nas informacje, że proboszczowie mówili wiernym, na kogo mają głosować. Jak to czytać? – Próbowałem zorientować się, jak to było naprawdę, dzwoniłem do rodziny, która chodzi do kościoła. W ich miasteczkach, wsiach proboszczowie mówili, że trzeba głosować, ale nie wskazywali konkretnego kandydata. Więc bywało różnie. Choć też słyszałem o przypadkach, że wiernym
Przerwana pamięć
Sztabowcom Kaczyńskiego udała się rzecz, wydawałoby się, niemożliwa. Podczas kampanii nie podjęto dyskusji o IV RP Jak wytłumaczyć niesamowity skok Jarosława Kaczyńskiego? Jeszcze cztery miesiące temu zaliczał się do polityków cieszących się najmniejszym zaufaniem. Nikt poważny nie dawał mu też szans w wyborach prezydenckich. Cóż więc się stało, że nagle z Czarnego Piotrusia polskiej polityki stał się jej Robin Hoodem? Jak tłumaczyć ten sukces? Jak oceniać społeczeństwo, które nagle,
Przebijam Kaczyńskiego wiarygodnością – rozmowa z Bronisławem Komorowskim
To jest wybór między Czwartą Rzecząpospolitą a Trzecią – Panie marszałku, nie przebije pan Kaczyńskiego. On już powiedział, że nie ma postkomuny, tylko jest lewica. I że Józefa Oleksego nazywać będzie politykiem polskiej lewicy, starszośredniego pokolenia. Poprzeczka jest wysoko. – Przebiję go pod względem wiarygodności. Jarosław Kaczyński ma kłopot z wiarygodnością, jeśli chodzi o tego rodzaju deklaracje. A ja nie. Całe moje życie polityczne od roku 1990 to umiejętność współpracy z ludźmi o bardzo różnych życiorysach. W tym także z ludźmi o życiorysach i poglądach lewicowych.






