Wpisy od Tadeusz Zakrzewski

Powrót na stronę główną
Historia

Na Pradze zwyciężył rozum

Widziane nie tylko z wieży spadochronowej Żelazna konstrukcja wieży powstała w parku Praskim krótko przed wybuchem wojny i była największą atrakcją lunaparku. Miałem wtedy sześć lat. Bałem się wejść na górę, bo miała z 10 pięter. Wolałem pękać ze śmiechu w gabinecie krzywych luster, a najbardziej – jeździć na karuzeli. Na bilet trzeba było zapracować. Najpierw właziłem do kieratu i razem z kumplami kręciliśmy urządzeniem pod komendą właściciela. W czasie okupacji wesołe miasteczko zamarło. Biegaliśmy do parku tylko po to, żeby pograć w nogę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Powstanie – rozdział wciąż otwarty

O powstaniu warszawskim coraz rzadziej mówią naoczni świadkowie. Do głosu za to dochodzą ci, którzy nie powąchali prochu. To oni są autorami „radosnej twórczości”. Ze szkodą dla faktów. Angielski historyk Norman Davies w pierwszej książce napisał: „Powstanie było największym i najtragiczniejszym błędem, jaki Polacy popełnili w swoich najnowszych dziejach”. W drugiej stwierdził: „Decyzja o powstaniu była słuszna, a całe powstanie udane, bo trwało aż 63 dni”. Młody czytelnik może pomyśleć, że bohaterski zryw warszawiaków byłby udany jeszcze bardziej,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Mazowsze nie przespało czasów PRL

Hucpiarska elita wzięła wszystko jak swoje, rozparła się w fotelach i pokrzykuje: „Precz z komuną!” Tadeusz Zakrzewski – dziennikarz telewizyjny. Jest laureatem dwóch Złotych Ekranów, kilku nagród prezesa Radiokomitetu, Nagrody Miasta Stołecznego Warszawy, a także Honorowym Pracownikiem Zakładów Mechanicznych „Ursus”, których już nie ma. Zakrzewski uchodził za reportera krnąbrnego i przebojowego w czasach, gdy dziennikarzom było „mniej wolno”. Wcześniej – przez 15 lat – był autorem cotygodniowego programu „Telewizyjny Kurier Mazowiecki”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Reporterskim zezem na III RP

PO zostawiła po sobie dwie Polski: jedną maleńką, dotkniętą łaską „złotego wieku” i drugą – większą, biedniejszą, o którą upomniał się Kaczyński. Dlatego wygrał Nie jestem Polakiem! Z ust wybrańców narodu ciągle słyszę, że: …każdy Polak doskonale wie, że „to” albo „owo”… a ja co rusz czegoś nie wiem. Jestem typem niewolnika. Wyznaję zasadę włoskiego filozofa Niccola Machiavellego, który radzi: …jeśli nie możesz pokonać wroga – musisz się do niego przytulić, bo to jedyna droga przetrwania…

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Pierwsze dni wolnej Pragi

Powstanie warszawskie: każdy czekał z utęsknieniem na koniec tego siedzenia w piwnicach TERAZ JEST POLSKA!!! Na Pradze wszyscy znali się na wojnie. Kiedy zaczęło grzmieć od huku dział, jakby gdzieś daleko szalała burza z piorunami, nikt nie wątpił, że to… ruscy ruszyli. Nie było takiego, kto by nie czekał na to z utęsknieniem, na koniec siedzenia w piwnicach. Może wreszcie przestaną lecieć nam na głowę pociski?! Tej nocy cały nasz dom drżał także od przejeżdżających ulicą czołgów i wozów pancernych. Co będzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Hieny powstańcze

Wśród warszawiaków nie brakowało ludzi, którzy pokazali się z najgorszej strony Przywykliśmy mówić z zachwytem o bohaterstwie, solidarności i patriotycznej postawie warszawiaków podczas powstania. Wszystkich warszawiaków. Tymczasem nie brakowało wśród nich ludzi małych, o zerowym morale, którzy teraz, w trudnych dniach, pokazali się z najgorszej strony, którzy własną podłością potęgowali cierpienia innych. Dziennik „Walka” już w połowie sierpnia wykrzyczał w tytule: „Wśród nas żyją hieny. Jeszcze nie ucichną echa walk, a oni żerują na pobojowisku, wypełzają z workami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Papież i generał

Rozmawiali ze sobą aż osiem razy, przez wiele godzin, nawet wtedy, gdy Jaruzelski nie pełnił już żadnych funkcji Karol Wojtyła i Wojciech Jaruzelski… dwaj wielcy Polacy, którzy spinają wspólną klamrą wydarzenia opisane w tej książce. Pierwszy – wyniesiony na ołtarze, drugi – posadzony na ławie oskarżonych w charakterze pospolitego przestępcy. A równocześnie świadek w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II. Najwyższy czas na refleksje, na poszukanie odpowiedzi na kilka pytań: • Jak to możliwe, że szef Watykanu aż ośmiokrotnie wyrażał gotowość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Marek konfabulował

List Tadeusza Zakrzewskiego do „Wprost” w sprawie Marka Piwowskiego List do „Przeglądu” Szanowny Panie Redaktorze, Na stare lata stałem się „bohaterem” sprawy związanej z Markiem Piwowskim. Gdyby nie był moim kumplem z lat młodości – machnąłbym ręką. Dyskusja o lustracji nie jest na moje nerwy. Ale z Marka robią superszpiega, a tygodnik „Wprost” próbuje obnażyć go do imentu. Pozwalam sobie załączyć kopię listu wysłanego do tego tygodnika (…). Szanowny Panie Redaktorze Artykuł we „Wprost” pt. „Rejs w kłamstwo” wpisuje się w ogólny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.