Wpisy od Wojciech Wyszogrodzki
Daje im szkołę w Brukseli
Kiedyś od ucznia dostałam maila: „Dzień dobry. Szukam żony polskiego pochodzenia. Czy mogę się uczyć z panią polskiego?” – śmieje się Joanna Karczewska Ma 26 lat, nietuzinkową urodę i nie boi się nowych wyzwań. W 2000 r. z Włocławka wybrała się na studia do Warszawy. Dziś jest właścicielką szkoły językowej w Brukseli. Między Flamandami i Holendrami O nauczaniu i tłumaczeniu myślała od dawna. Miłość do języków zaczęła się w rodzinnym Włocławku. Wybrała tam klasę z rozszerzonym programem języka niemieckiego.
Po prostu Woodstock
Przyjechali dla Owsiaka, dla muzyki, znajomych i tego niepowtarzalnego klimatu. I żeby poczuć wielką siłę bycia razem Znów zabijają w nas młodość, znów zabierają nam wolność – z kilkuset tysięcy gardeł robi wrażenie. „Hipisówka” Kobranocki jak żadna inna piosenka nadawała się na preludium tegorocznego Przystanku Woodstock. Na godzinę przed początkiem piątkowych koncertów ze wzgórza i pól namiotowych pod scenę ściągają młodzi ludzie z transparentami. Sprawnie zawieszają je pod sceną – najczęściej używają do tego
Matura ściśle tajna
Propozycja ujawnienia wyników matur wywołała w Gorzowie burzę Szkoły zazwyczaj niechętnie udostępniają dane dotyczące wyników nauczania. Dyrektorzy tłumaczą, że nie chcą ścigać się z najlepszymi. – Jeśli do jednych liceów idą zdolne dzieci, a do drugich pozostałe, trudno wymagać, by wynik matury był inny – uważa jeden z gorzowskich nauczycieli. Nic więc dziwnego, że kiedy radny Leszek Narusiewicz (SdPl-PD) jako pierwszy w Polsce zaproponował ujawnienie wyników matur, nie wszystkim ten pomysł się spodobał.
Wersal jeszcze wróci
Wydawało się, że ostatnia kadencja była najgorsza. Tymczasem jest gorzej, i to nie przez Samoobronę, lecz PO i PiS, które zapewniały o podniesieniu standardów etyczno-moralnych Jerzy Wierchowicz – ma 55 lat. Skończył I LO w Gorzowie. Jest absolwentem prawa UAM w Poznaniu. Był obrońcą w procesach politycznych, współpracownikiem Komitetu Helsińskiego. Od 1993 do 2001 r. poseł na Sejm, początkowo z ramienia Unii Demokratycznej, a potem Unii Wolności. W 1998 r. został szefem Klubu Parlamentarnego UW. Przez prasę kobiecą uznawany był za najlepiej ubranego posła.
Męski premier
Widziane z Gorzowa W ciągu swego premierowania (oficjalnie, czyli z ogłoszonym programem) Kazimierz Marcinkiewicz w Gorzowie był dwa razy. – Przyjechał na budowę trasy i wyszło, że powstaje teraz dzięki niemu. Tymczasem prace trwały już od dawna. To czysta socjotechnika – uważa Tadeusz Jędrzejczak (SLD), prezydent Gorzowa, kolega Marcinkiewcza z czasów jego pracy w szkole. Na budowie premier powiedział o akcyzie, w centrum charytatywnym rozdał pieniądze na tego typu instytucje, obejrzał mecz swoich koszykarek
Lekarze wkurzeni na Dorna
Rocznie na badania jednego pacjenta mogę wydać 6 zł. Tyle kosztuje morfologia Dr Marek Twardowski, główny negocjator Porozumienia Zielonogórskiego z NFZ – I co, przestraszył się pan wojska… – Proszę pana, jako porucznik rezerwy Wojska Polskiego nigdy wojska się nie bałem. Natomiast słowa ministra mnie rozbawiły, dlatego, że pan premier Dorn przekroczył swoje uprawnienia – on jest przecież ministrem spraw wewnętrznych i administracji, czyli wojsko mu nie podlega. Jeśli zaś
TKM, Teraz Kazimierz Marcinkiewicz
Ministrant, ratownik, siatkarz, radny, nauczyciel, wicedyrektor, kurator, wiceminister… Kim jest nowy premier? Kandydat na premiera pochodzi ze szlacheckiej rodziny. Marcinkiewiczowie swój majątek ziemski mieli między Mińskiem a Smoleńskiem. Stracili go w 1920 r., gdy uciekali przed Rosjanami. Zamieszkali wówczas w Lidzie. Dziadkowie Kazimierza Marcinkiewicza, Antoni (nauczyciel) z Adolfiną, do Gorzowa trafili w latach 40. przez Białystok. Z czworga ich dzieci tylko Czesław i Marian, ojciec kandydata na premiera, zostali na zachodzie Polski. Marian Marcinkiewicz ma dziś 75 lat. Swoją
Pani nadkomisarz zastawia sieci
Gorzowska policja odnosi spektakularne sukcesy w walce z przestępcami gospodarczymi. Wszystko dzięki przystojnej policjantce Okulary, groźne, niemal profesorskie spojrzenie. Chłodna niczym lodowiec. Postrach „białych kołnierzyków” i cyberprzestępców w kraju i za granicą. Nadkomisarz Violetta Anna Rakowiecka kieruje chyba najbardziej znanym w Polsce wydziałem do walki z przestępczością gospodarczą (w skrócie – PG) w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie. Agent FBI i przystojna kobieta Stara się być niedostępna. Dziwi się, gdy mówię, że chcę ją poznać. –
Przystanek wolontariuszy
Ponad tysiąc młodych ludzi za zupełną darmochę włącza się w organizację imprezy dla 300 tysięcy osób. Robią to dla siebie i dla Jurka Owsiaka Hej straż graniczna, gdzie tu jest pałownia? – jeden z gości Przystanku Woodstock podchodzi do stojących przed dworcem umundurowanych funkcjonariuszy. Ci niepewnie patrzą na siebie. – No, znaczy, gdzie tu jest policja – uściśla woodstockowicz. Teraz już wiadomo, kogo szuka. Dlaczego – tego nie mówi. Straż Graniczna wskazuje
Polscy jackass
Nie popieramy opisywanych tu akcji. Są niebezpieczne dla zdrowia i życia. Osoby wrażliwe nie powinny też czytać tego tekstu. Choć może warto, żeby rodzice zwrócili uwagę, co robią ich dzieci. Zwłaszcza w wakacje. Redakcja Skoki w krzaki, wbijanie pinezek w głowę, palenie włosów – z nudów i dla zabawy zrobią wszystko. I jeszcze to nakręcą Szczecińscy Zamocni pomysły biorą – jak sami mówią – z dziurawych głów. Zielonogórscy Kowboje mówią bez ogródek: – Działamy od zawsze, ale teraz







