Bądź mężczyzną, daj się zbadać

Rocznie lekarze wykrywają ok. 8 tys. przypadków raka prostaty, ok. 4 tys. chorych umiera

Łagodny rozrost, zapalenie lub rak prostaty to choroby, na które cierpią miliony mężczyzn, zwłaszcza starszych. W Polsce są one rozpoznawane o wiele później niż w krajach, gdzie świadomość na ich temat jest na wyższym poziomie. Wczesne wykrycie odgrywa szczególnie ważną rolę w raku prostaty, który w Polsce zajmuje drugie miejsce na liście najczęstszych zachorowań na nowotwory złośliwe wśród mężczyzn, a trzecie pod względem częstości zgonów. Rocznie lekarze wykrywają ok. 8 tys. przypadków, a ok. 4 tys. chorych umiera.
Częste lub przerywane oddawanie moczu, towarzyszący mu ból, wąski strumień, naglące parcie na pęcherz, zaleganie moczu w pęcherzu bądź jego zatrzymanie – to objawy, które powinny skłonić do wizyty lekarskiej, bo mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie prostaty. Zatrzymanie moczu wymaga natychmiastowej interwencji lekarza.
Rak prostaty może powodować bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i krwiomocz, a zaawansowany nowotwór, z przerzutami do węzłów chłonnych i kości, daje o sobie znać bólami pleców, kręgosłupa, niedokrwistością, ubytkiem wagi i wyniszczeniem organizmu.
Lekarz (rodzinny, urolog lub onkolog) postawi diagnozę na podstawie zebranego wywiadu, badania ogólnego moczu, badania per rectum, a czasem również innych badań diagnostycznych. Może np. zlecić pomiar stężenia antygenu sterczowego PSA (z ang. prostate specific antigen) we krwi (norma to 0-4 ng/ml).
Ale dla wielu mężczyzn pójście na badania urologiczne to ogromny problem.
– W opinii wielu mężczyzn poddawanie się badaniom, zwłaszcza urologicznym, jest krępujące. Tymczasem powinni zrozumieć i uwierzyć, że profilaktyka wzmacnia męskość – mówi mgr Mariola Kosowicz, psycholog i psychoterapeuta, kierownik Zakładu Psychoonkologii w Centrum Onkologii w Warszawie. W jej opinii ogromne znaczenie mają atmosfera i forma, w jakiej przekazywane są informacje. – Nie chodzi o to, aby straszyć, pouczać mężczyznę lub moralizować, lecz aby życzliwie rozmawiać – dodaje.
Psycholodzy radzą, by starać się zrozumieć i uszanować uczucia i racje rozmówcy. Nie zmuszać go do pójścia na badania, ale zaproponować mu pomoc, np. w ustaleniu wizyty lekarskiej czy podwiezieniu. Wystrzegać się zdań, które mogą wzbudzić gniew („Widziałam takich chojraków jak ty, dawno już nie żyją” czy „Z tobą nie można normalnie rozmawiać. Zawsze jesteś najmądrzejszy”). W takiej sytuacji nietrudno o pyskówkę, której skutek będzie odwrotny do zamierzeń.

„Bądź mężczyzną. Chroń zdrowie!”
– to hasło kampanii edukacyjnej na temat profilaktyki nowotworów układu moczowo-
-płciowego (prostaty, nerki i pęcherza moczowego). Więcej informacji na stronie: www.mezczyzna45plus.pl.

Czynniki ryzyka
Na prawdopodobieństwo rozwoju raka prostaty wpływa wiele różnych czynników. Najważniejsze to:
• palenie papierosów,
• nadwaga i otyłość – każde pięć „nadprogramowych” kilogramów zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na raka prostaty o 5%,
• dieta z dużą ilością nasyconych tłuszczów, białka, cholesterolu. Korzystne są nienasycone kwasy tłuszczowe – omega-3, zawarte w olejach (rzepakowym, sojowym i lnianym), kiełkach pszenicy, rybach (makrela, śledź i łosoś, tran z wątroby ryb), owocach morza, siemieniu lnianym i orzechach, oraz omega-6 (olej słonecznikowy, sojowy, kukurydziany, z pestek winogron, kiełki pszenicy, wiesiołek oraz miękkie margaryny); witaminy A i E; selen; karotenoidy (marchew, słodkie ziemniaki, dynia, pietruszka naciowa, jarmuż, szpinak, papryka, morele, brokuły, pomidory); likopen (pomidory, czerwone owoce, takie jak arbuz, czerwone grejpfruty, owoce dzikiej róży),
• predyspozycje genetyczne – jeśli ojciec lub brat mieli raka prostaty, ryzyko zachorowania wzrasta o 10%,
• wiek – szczyt zachorowań na raka prostaty przypada w szóstej, siódmej i ósmej dekadzie życia,
• rasa – najczęściej chorują przedstawiciele rasy czarnej, najrzadziej żółtej w Azji Południowo-Wschodniej,
• praca w przemyśle metalurgicznym, koksowniczym, gumowym, chemicznym, paliwowo-energetycznym oraz w hutnictwie.

O czym świadczy PSA
Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Urologicznego, jeśli stężenie antygenu sterczowego PSA u mężczyzny w wieku
ok. 40 lat jest niższe niż 1 ng/ml, na badanie kontrolne może się on zgłosić dopiero za osiem lat. Mężczyzna po 75. roku życia z wynikiem poniżej 3 ng/ml w ogóle nie musi się już badać. W przypadku innych wyników należy zgłaszać się na okresowe badanie urologiczne raz w roku. Jeśli stężenie PSA we krwi jest wyższe niż 40-50 ng/ml, istnieje duże prawdopodobieństwo raka z przerzutami. PSA w granicach 20-30 ng/ml nie wiąże się już z tak dużym ryzykiem przerzutów, natomiast do 10-20 ng/ml oznacza, że ryzyko to jest niewielkie.

Wydanie: 43/2012

Kategorie: Zdrowie

Komentarze

  1. brzezinski jerzy
    brzezinski jerzy 7 października, 2013, 15:04

    jak czytam wszystko jest ok. tylko czemu miesiacami sie czeka na kontrolne badania.Podejscie w przychodniach przy zapisach do urologa jest lekcewazace. Zmieniam juz trzecia przychodnie gdyz liwidowane sa fizyty u urologow. chcialbym miec przychodnie gdzie moglbym byc okresowo badany Mieszkam na Woli okolice Gorczewskiej i w tym roku nie moge zapisac sie na badania[ od prawie roku] i co o tym sadzic

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy