Baśka na wyborach

Lech Wałęsa już nie waha się,
co u niego jest nowom zaletom.
Kaczyńskiemu też potrzebny mój głos,
pod warunkiem że sypiam z kobietą.

Z Bochniarz można będzie konie kraść,
widać, że pragnie przeżyć z nami swój pierwszy raz.
Maciej Giertych także chce,
chociaż chodził do KC.
Korwin-Mikke też jest OK.

Piękni jak okręt
pod pełnymi żaglami,
jak słonie w galopie
i niech Bóg będzie z nami.

Stan Tymiński z Holywood,
z nim nie będzie nam nigdy tak samo,
dzisiaj mówi, że jest Zięciem Chin,
jutro powiem, że jest Teściem Makao.

A Relidze mógłbym serce dać,
ale on jak ta Ola mówi: – Nie chcę nic brać!
Cimoszewicz jeden grzech – on też onieśmiela mnie,
a czyścibut nie jest OK.

Piękni jak okręt
pod pełnymi żaglami,
jak słonie w galopie
i niech Bóg będzie z nami.

Co chce Tusk, to tego nie wie nikt.
Kalinowski nas wabi gotówką.
Andrzej Lepper za to wszystko wie,
ale znowu przesadza z kwarcówką

A Borowski Marek mówi, że
że jest lewym za to prawym i to ciągle myli mnie
Stan Tymiński… ten już by,
patrzeć na nich nie mam sił
bo już nie wiem, kto jest OK.

Piękni jak okręt
pod pełnymi żaglami,
jak słonie w galopie
i niech Bóg będzie z nami.

Puenta za to bardzo prosta jest,
że wybory powinny nas scalać,
ale mając taki zestaw, to
pewnie przyjdzie nam wszystkim
……. oczywiście, że głosować.

Wydanie: 28/2005

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy