Blog
Święto nie z tej epoki
Połączenie daty niepodległości z nazwiskiem nieżyjącego Piłsudskiego miało stworzyć zaporę dla krytyki panujących porządków, szczególnie okresu sanacji W pierwszym 20-leciu III RP nie doczekała się wolnego od pracy święta państwowego (narodowego), odwołującego się do jej własnego rodowodu. Co więcej, spośród dwóch obowiązujących świąt narodowych, jedno – 11 listopada – nie pasuje do wolnej i demokratycznej Polski, służy upowszechnianiu fałszywego obrazu II RP i umacnianiu wartości autorytarnej prawicy. Przez prawie cały okres międzywojenny trwały
Wielki SKOK Platformy
W cieniu „afery hazardowej” Platforma Obywatelska przepchnęła w Sejmie ustawę ograniczającą rozwój SKOK-ów. Zgodnie z życzeniem lobby bankowego Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to na pewno chodzi o pieniądze. Miesiąc temu dowodziłem na łamach „Przeglądu”, że prawdziwym powodem nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych była – zgodnie z wolą władz Totalizatora Sportowego – chęć stworzenia warunków prawnych do wprowadzenia w Polsce ciężkiego hazardu, czyli wideoloterii. Wartość przetargu na dostawę sprzętu i oprogramowania dla naszego monopolisty szacowałem na grubo
Gdy prawo dogania sprawiedliwość
Mam dobrą wiadomość. Prawo zaczyna doganiać sprawiedliwość. Długo to wszystko trwa, ale, zdaje się, warto poczekać. Sądy w Polsce choć nierychliwe (oj, bardzo nierychliwe!), przynajmniej wydają się sprawiedliwe. „Intencją pozwanego Zbigniewa Wassermanna tak w wypowiedziach przed Sejmową Komisją Śledczą do spraw PKN Orlen, jak i przed mediami nie było kojarzenie powoda Jana Widackiego z jakąkolwiek działalnością przestępczą osób związanych z fundacją „Bezpieczna Służba”, w szczególności z Jeremiaszem Barańskim ps. Baranina, sugerowanie takich powiązań
Warszawa rozstawia pionki
Nikt tak celnie nie wykpił polskiego myślenia o polityce zagranicznej jak Zbigniew Brzeziński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Nie chodziło mu oczywiście o to, żeby czytelnika rozśmieszyć, lecz żeby pokazać kontrast między rzeczywistością a myśleniem polskich polityków i dziennikarzy o polityce, i ten kontrast daje efekt komiczny. Na pytanie, czy „ropa naftowa i gaz (którymi Rosja handluje) zastąpią czołgi”, Brzeziński daje prostą odpowiedź: „Uważam, że czołgi i surowce znacznie się od siebie różnią”. Są więc ludzie, którym brakuje i takiej wiadomości, a pech chce, że oni decydują
Pióro alibi
Na aukcję wystawiono pióro prezydenta Lecha Kaczyńskiego, którym miał on podpisać traktat lizboński. Okazuje się jednak, że ów ważny akt w imieniu Narodu podpisał pożyczonym długopisem, bo pióro było po prostu zepsute i nie wydało z siebie żadnego znaku. Teraz możliwe są dwie interpretacje. Albo prezydent szukał pretekstu, by nie podpisać traktatu, i specjalnie przybył na uroczystość z zepsutym piórem, sądząc, że nie podpisze i zostanie mu to darowane, bo nawet skazańcowi, któremu urwie się sznur, daruje się życie. Drugie wytłumaczenie jest takie, że pióro ma stanowić
Dziękujemy ci, PKO BP
Dumny posiadacz karty kredytowej największego polskiego banku PKO BP za granicą może zaoszczędzić sporo pieniędzy. Dlaczego? Po prostu ich nie wyda, bo swoją kartą nie będzie mógł za nic zapłacić. Coraz więcej bowiem sklepów, kas, restauracji, stacji benzynowych w zachodniej Europie przyjmuje tylko karty czipowe – znacznie bezpieczniejsze, praktycznie nie do skopiowania przez przestępców. A PKO BP choć miało je kiedyś w programie pilotażowym, od dłuższego czasu już ich nie wydaje. W sumie jest to działanie wielce patriotyczne. Po co Polak ma wydawać
Notes dyplomatyczny
Poszła plotka po MSZ, że min. Sikorski odejdzie do MON. A dlaczego tam? Ano dlatego, że min. Klich skompromitował się, besztając ambasadora USA w sprawie Afganistanu i zarzucając mu mijanie się z prawdą. Trzeba więc będzie Klicha, który i tak ma słabą pozycję w rządzie, odstawić na boczny tor. Dodatkowo Sikorski bardzo chętnie wróci do MON, bo tam lepiej się czuje. O czym świadczy grono jego współpracowników, którymi się otacza i których ściągnął do MSZ właśnie z MON. Do tego dochodzi jeszcze jeden element
Komu służy służba? Cd.
Po słowach, że redaktorzy Rymanowski z Gmyzem nawiali red. Sumlińskiego do symulowania próby samobójczej wybuchła awantura. Jerzy Szmajdziński je wycofuje i przeprasza. Czy to koniec sprawy? Gdybyś do mnie zadzwonił, tobym ci powiedział, że to, co mówi Szmajdziński, to pudło – takie słowa usłyszałem od dwóch dziennikarzy już po publikacji rozmowy z wicemarszałkiem Sejmu. Mogę więc tylko żałować, że wcześniej z nimi nie rozmawiałem, tylko rozmawiałem z innymi, którzy twierdzili dokładnie coś przeciwnego. Bo faktem jest, że po Sejmie (i nie tylko po Sejmie) krążyła informacja, że redaktorzy Rymanowski z Gmyzem mówili red. Sumlińskiemu,
Dwa lata i trach!
Leniwa Platforma, azjatyckie PiS i lewica, której nie ma Z Andrzejem Celińskim rozmawia Robert Walenciak – Co dalej? Czy afery – hazardowa, stoczniowa, komisja śledcza – przyczynią się do erozji Platformy? Do czego to doprowadzi? – To kolejna ekipa, która w połowie kadencji nagle wpada na jakąś zupełnie nieoczekiwaną przez siebie rafę. Afera Rywina – nawet po jej ujawnieniu wydawało się, że jest epizodem, nieobciążającym szczególnie SLD. Wobec afery hazardowej była niczym. Lew Rywin nie był członkiem
Szczepienie Ameryki
USA zamówiły 150 mln szczepionek przeciw świńskiej grypie. Wystarczy to dla połowy obywateli Korespondencja z Nowego Jorku Jeżeli ktoś spodziewa się po tej korespondencji obrazu powszechnego przekonania Ameryki o tym, że szczepionki mogą ją uchronić przed każdą chorobą, to się zawiedzie. W Stanach Zjednoczonych, tak jak okres fascynacji bronią nuklearną, mającą zapewnić im bezpieczeństwo i kontrolę światową, minął również okres fascynacji wakcynami mającymi zapewnić im panowanie nad chorobami. Zresztą analogie wojenne nie są tu nieuzasadnione. Na początku zeszłego tygodnia






