Blog
Kiedyś magnaci, dzisiaj mafiosi
Współczesna Polska pod wieloma względami przypomina Polskę XVII-wieczną Prof. Janusz Tazbir – „Co za świat! Groźny, dziki, zabójczy. Świat ucisku i przemocy. Świat bez władzy, bez rządu, bez ładu i bez miłosierdzia. Świat, w którym cnotliwym być trudno, spokojnym nie podobna”, tak Władysław Łoziński w książce „Prawem i lewem” opisuje XVII-wieczną Polskę. A pan pisze we wstępie, że współczesna Polska pod wieloma względami przypomina tę XVII-wieczną. – Główne podobieństwa są dwa: brak poczucia bezpieczeństwa jednostki oraz mała skuteczność wyroków sądowych. Dzisiejsze sądy są słabe,
Dojrzewania kobiet
Do Ośrodka Rozwoju Osobistego Kobiet przychodzą, żeby swobodnie porozmawiać o swoim życiu. Bez kokieterii i wzroku samców Opowiada Margot: „Skusiłam się na seks niezaangażowany. Wolałabym wersję zaangażowaną, ale on nie miał uczuć w zestawie. Wypłakałam się przyjaciółce, pytając, czy się szmacę. Ona mnie nie oceniła, ona, kobieta dała mi do tego prawo. Teraz wiem, że mogę uprawiać seks bez uczuć. Ale nie chcę samego seksu. Chcę czegoś więcej”. Opowiada Kinky: „Ojciec nagle spogląda na mnie z niesmakiem. – Ubierz się
Przemoc, kradzież, narkotyki
Raport o warszawskich gimnazjach Fala w gimnazjum, czyli „kocenie” odbywa się już nie tylko na początku roku szkolnego, ale trwa kilka miesięcy. Później starsi i silniejsi zadają słabszym „pływanie” na ławce (trzeba się na niej położyć i machać rękoma) lub mierzenie korytarza zapałką. Z każdej próby, czyli także „malowania-odczulania” (na twarzy maluje się kota), można się wykupić. Dać na fajki. Sprzeciw pogarsza sytuację gimnazjalnego Nemeczka. Zabiorą mu adidasy, zniszczą szafkę, zepchną ze schodów. Właściwie w każdej
Matki Polki Zastępcze
Muszą hamować miłość, bo ich celem jest oddanie dziecka innej kobiecie Te kobiety nie poproszą niemowlęcia, żeby nie mówiło „mama”. Nie zrozumie. Ale i starsze traktują to słowo jak zaklęcie, które otworzy Sezam. Trudno im zabronić. W końcu godzą się na „ciocię”, choć dzieci próbują też mówić „pani mama”. To one, nazwane przez urzędników „matkami zastępczymi”. Same siebie określają jako osoby, które nie mogą chorować. – Czy tutaj jest rodzinny dom dziecka? – zapytał kurator. Wszedł
Ukryte życie TVP
Prace nad strategią programową TVP przypominają grę w totolotka. Trafisz w gust prezesa albo nie Prof. Maciej Mrozowski, medioznawca, b. dyrektor Biura Programowego TVP – Panie profesorze, został pan odwołany z funkcji dyrektora Biura Programowego TVP. Czym podpadł pan prezesowi Dworakowi? – Pytanie jest metafizyczne, ponieważ prezes Dworak jest powściągliwy w wyrażaniu swojego niezadowolenia. Myślę, że odwołanie jest efektem skumulowanych zaszłości, które wynikają z tego, że moja funkcja w TVP nie do końca była
Układanka na Woronicza
W TVP widać gołym okiem, że toczy się cicha wojna Gawła z prezesem Dworakiem W TVP się kotłuje, a będzie jeszcze gorzej – w taki sposób osoba od lat związana z telewizją publiczną diagnozuje obecny stan rzeczy na Woronicza. Do czego zmierzają działania władz telewizji publicznej? Tylko wspomnienie pozostało po szumnie zapowiadanym „nowym otwarciu” TVP, które miało wyrażać się w gruntownej restrukturyzacji spółki, kolegialności zarządzania oraz ofercie programowej. Dziś na Woronicza karty rozdaje tandem
Czy Francuzi powiedzą TAK
Zwolennikami eurokonstytucji są młodzież i seniorzy. Ludzie w średnim wieku to eurosceptycy Korespondencja z Paryża Grzeczna obojętność cechująca dotychczasowy stosunek Francuzów do konstrukcji europejskiej przekształciła się nagle w namiętną grę miłości i nienawiści, której pierwszym rezultatem stała się polityczna wojna domowa, prowadząca do chwilowego rozbicia dominujących partii politycznych. Nawet państwowe wróżki (podobno prezydenci korzystają tutaj z ich usług) nie przewidziały, że zaplanowane na niedzielę, 29 maja, referendum nad projektem traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej stanie się
W co wierzy ateista?
Ktoś, kto nie wierzy, nie jest nihilistą, a ktoś, kto wierzy, nie jest aniołem Gdy człowiek spotyka się z dalszą rodziną, to lepiej już beknąć głośno przy stole, niż powiedzieć, że jest się ateistą – mówi Tomek Żukowski, młody polonista związany z ateistycznym pismem „Bez dogmatu”. Wtóruje mu Katarzyna Chmielewska, też młoda autorka: – To charakterystyczne dla polskich relacji rodzinnych, że mama z tatą ukrywają przed ciotkami i wujkami, że ktoś tu jest niewierzący. W Polsce, ojczyźnie Jana
Na Berlin
Dzyn dybry… piśam do Waś ta felietona dzywnym jązykiem, ale zauwaziłam, zie im kto baldziej kalecą jęzik, ten tim bardzej jeśt kopularny… psierprasiam… pokularny… i być może niedługo stanie się dokładnie tak, jak sobie zażartował Henio Sawka, że przed komisją maturalną stoi kolejny poseł i mówi, że chce zdawać język obcy. A na pytanie, jaki, odpowiada: – Polski. Moda na kaleczących naszą mowę, i to zarówno cudzoziemców, jak i rodaków, jest tak ogromna, że już mało kto
Powrót irokezów
W Jarocinie odżyje duch muzycznych asów PRL Ostra muzyka, taniec pogo, kolorowe irokezy, ćwieki, wytarte skóry, a w policzkach agrafki. W tle milicyjne nyski, cenzorskie nożyce i permanentna inwigilacja. Nie myli się ten, kto kojarzy to z legendarnym festiwalem w Jarocinie, ale w błędzie są wszyscy, którzy myślą, że to już przeszłość. Na początku czerwca duch muzycznej rebelii odżyje. Powraca bowiem słynny festiwal rockowy, a wraz z nim rzeczywistość minionej epoki. Na razie ma to być tylko jednorazowa impreza. Organizatorzy nie wykluczają






