Blog
Brudne sprawy prawdziwych Polaków
Brutalne napady, pobicia, nawet morderstwa na tle ksenofobicznym taką stronę Polski ujawnia Brunatna księga Gorzów Wielkopolski. Około godz. 17.30, 10 kwietnia, znany miejscowy nazi-skin Sławomir Szawara, ps. Szuwar, napada w centrum miasta na kilkunastoletnią dziewczynę. Pluje jej w twarz, a następnie uderza, rozcinając wargę i wybijając zęby. Wszystko przez to, że dziewczyna nie odpowiada faszystowskiemu wizerunkowi prawdziwego Polaka. Tego samego dnia w centrum miasta dostaje się jeszcze kilku innym młodym
Połączyła je natura
Krakowski szpital przygotowuje się do rozdzielenia najmniejszych bliźniaczek syjamskich Ola i Patrycja Płóciennik, bliźniaczki syjamskie, mają już siedem miesięcy. Czekają na operację rozdzielenia w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim. Operacja jest planowana na 15 listopada. Być może, ze względu na stan słabszej z bliźniaczek, Oli, która ma skomplikowaną wadę serca, zostanie przesunięta, ale lekarze chcą ją przeprowadzić w listopadzie. Rozdzielenie potrwa minimum 20 godzin i będzie niezwykle trudne. Ale to jedyna szansa, aby dziewczynki mogły normalnie żyć Nie zauważył
Za niepodległość?!
Dopadł mnie nastrój świąteczny, a nawet świąteczno-narodowo-państwowy, objawia się to zazwyczaj tym, że ubieram się na czarno, zakładam wypastowane na błysk sztyblety, nucę od samego świtu „My, Pierwsza Brygada” na przemian z „Rotą” i płaczę przez cały dzień, opowiadając wszystkim napotkanym po drodze, że tak właśnie się cieszę z naszego ulubionego święta odzyskania Niepodległości, bo gdybym w ten dzień ubrał się w kolorowe ciuchy i poszedł z przyjaciółmi na piwo, to wyszedłbym w oczach LPR na ignoranta albo nawet pospolitego ćwoka. Trochę mi tylko burzyła ten podniosły
Dowódca morderców
Dla Hitlera „zwycięzcą Warszawy” w 1944 roku był Oskar Dirlewanger Werdykt Hitlera był jednoznaczny: rzeczywistym poskromicielem powstania warszawskiego był nie kto inny, tylko SS-Oberführer Oskar Dirlewanger, twórca i dowódca jednostki utworzonej z zawodowych przestępców niemieckich, który w Warszawie, jak wiadomo, zasłynął z niebywałego okrucieństwa wobec ludności. Führer w ten sposób zerwał (wpływ zamachu płk. Stauffenberga?) ze starannie uprzednio reżyserowaną poprawnością w manifestowaniu łask okazywanych swoim militarnym sługom, czego znakiem firmowym miało
Wojna w chórze
W Polskich Słowikach trwa walka dyrekcji z nauczycielami. Chórowi grozi rozwiązanie Kiedy wiosną ubiegłego roku w poznańskim chórze Polskie Słowiki wybuchła afera wokół pedofilskich skłonności dyrygenta Wojciecha Kroloppa, wszyscy zadawali sobie pytanie: co dalej z muzyczną chlubą Poznania? W publicznych dyskusjach najczęściej pojawiały się głosy wieszczące rychły upadek chóru i działającej przy nim szkoły. Wśród sporego grona pesymistów znaleźli się jednak tacy, którzy podjęli wyzwanie i zdecydowali się kontynuować
Władza Kaczyńskich?
W roku 1955, a więc już 49 lat temu, Raymond Aron, francuski filozof, opublikował głośną książkę „Opium intelektualistów”, która w polskim, wówczas emigracyjnym przekładzie nazywała się „Koniec wieku ideologii”. Nie sądzę, aby zbyt wielu ludzi czytało rzeczywiście tę książkę, ale jej tytuł przypadł do gustu i stał się sloganem. Odtąd więc, aż do dzisiaj, koniec wieku ideologii uważa się za pewnik. Tymczasem początek XXI w. zdaje się podważać to przekonanie. Przykładem tego są m.in. niedawne wybory
Punkty za pochodzenie
W łódzkiej Szkole Podstawowej nr 30 wprowadzono segregację uczniów. Ci, których rodzice posiadają potwierdzone zatrudnienie, mają prawo do korzystania ze świetlicy szkolnej. Dzieci bezrobotnych już nie. Skąd ten pomysł? Z opatrznie rozumianego prawa i nędzy oświaty. W szkołach brakuje etatów dla nauczycieli opiekujących się dziećmi w świetlicach. W domach też się nie przelewa, toteż często świetlica, obok ulicy, jest jedynym miejscem, gdzie dzieci mogą się podziać. Świetlice są przepełnione, samorządy pieniędzy na dodatkowe
Notes dyplomatyczny
Od czasu do czasu w spokojnym życiu naszych dyplomatów pojawiają się wystrzałowe wydarzenia. Dosłownie. Do dziś w MSZ opowiadana jest historia pierwszego sekretarza ambasady z Kijowa, Marka Palmowskiego, który zdenerwował się na swoją żonę. Już samo to zdanie u ludzi w MSZ budzi uśmiech na twarzy, bo Palmowskiego pamiętają jako osobę mocno flegmatyczną. Taki blondyn, ubrany zawsze na czarno, wolno mówiący, zajmujący się państwami nadbałtyckimi. Ale ponieważ Litwa, Łotwa i Estonia to dosyć wąska specjalizacja, zachęcano go,
Ameryka na rozdrożu
Najbardziej sfrustrowani demokraci uciekają do Kanady, najambitniejsi pałają żądzą rewanżu, większość tkwi w apatii Korespondencja z Nowego Jorku Tydzień po wyborach nie opadł jeszcze kurz bitewny, emocje grają, a rany wciąż krwawią. Na Kapitolu przerwa do 16 listopada. Kiedy się skończy, biurokratyczna rutyna parlamentarna nieco wszystko stonuje. Opinia publiczna zajmie się bieżącą grą polityczną, a nie śledzeniem temperatury (po)elekcyjnego kotła. Jest jakiś sens w tym, że parlamentarzyści nie wracają do zajęć nazajutrz po wyborach. Służy
Co zrobić z robotnikami?
Słowo lewica służy dziś częściej grze o elektorat niż samookreśleniu partii w politycznych realiach kraju Najważniejsze z pytań stojących przed socjaldemokracją brzmi: „Jak bronić interesów ludzi pracy, gdy w warunkach globalizacji ogranicza się ich prawa pracownicze i formalizuje rolę jako wyborców?”. Jest przecież tak, że przeciętny człowiek bywa obywatelem raz na cztery lata przez cztery minuty, bo tyle trwa akt głosowania. Odpowiedź rozpocznijmy od refleksji, że nie zrozumiemy polityki, poddając ocenie tylko polityków i metody gry.






