Blog

Powrót na stronę główną
Książki

Psy terroryzmu

Nowa powieść Fredericka Forsytha dowodzi, że coraz trudniej mu nadążyć za biegiem wydarzeń Frederick Forsyth próbuje nadążać – jak przystało na klasyka powieści political fiction – za rozwojem sytuacji międzynarodowej. Tyle że przychodzi mu to z coraz większym trudem. Nie ma co się dziwić. Upadający ZSRR odebrał mu żelaznych antybohaterów, którymi zapełniał karty swych książek od lat 70. I Forsyth, najwyraźniej bezradny, zamilkł na siedem lat. W połowie 2001 r. zaczął się rozglądać za tematem kolejnego wielkiego fresku politycznego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nowe życie w starym klasztorze

Zgodnie z obietnicą daną Markowi Kotańskiemu Tadeusz Górowski stworzył w Strzegocinie dom dla bezdomnych Z Warszawy jedzie się na Nowy Dwór, Pomiechówek i Nasielsk. Gmina Świercze nie jest duża. Wszyscy tu już słyszeli o stojącym nieco na uboczu klasztorze. Kilkusetletnie mury, gąszcz chwastów i kupa gruzu. Tak było jeszcze kilka lat temu, aż zjawił się pewien człowiek, bez dachu nad głową i grosza przy duszy. Ale z wizją. I obietnicą złożoną Markowi Kotańskiemu. Że stworzy w tych murach dom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Turyści mimo woli

Skończyły się mistrzostwa Europy w piłce nożnej wygrane przez „murarzy” z Grecji, którzy grę defensywną opanowali do perfekcji i najdziwniejszy mecz, jaki może się zdarzyć w niedalekiej przyszłości, to będzie spotkanie między Grekami a Łotyszami, którzy preferują podobny styl gry. Otóż obie drużyny staną pod swoimi bramkami i będą czekać na przeciwnika, a biegać będzie tylko trójka sędziów. Zanim jednak do takiego meczu dojdzie, mamy jeszcze trochę czasu, wiec wracamy do kraju, a w kraju pojawiła się nowa jaskółka.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nasi w NY

Pojawiła się podobno nowa grupa artystyczna. Są nią New New Yorkerzy. Powstawanie grup i kierunków artystycznych poprzez kontakty różnych narodów i cywilizacji nie jest zjawiskiem nowym, jest to również w sztuce zjawisko ożywcze, wprowadzające do kultury nowe, często nieoczekiwane wątki. Przed wojną np. powstał w Polsce zainspirowany przez Pankiewicza Komitet Paryski, zawiązany przez kilku młodych malarzy, którzy udali się na studia do Francji, po powrocie zaś wprowadzili do polskiego malarstwa kolor, swobodniejszą kompozycję, a także przekonanie, że przedmiotem sztuki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pozycja misjonarska

Czy pamiętają państwo, jak to przed paroma miesiącami media gardłowały o „konieczności odpolitycznienia telewizji publicznej”? Czyli o wymianie Rady Nadzorczej TVP SA, organu wybierającego kierujący telewizją publiczną zarząd. Apelowano w imię obiektywności, czystości, misyjności telewizji. Apelowano, aby od tej pory zerwać z ohydną praktyką wybierania do władz spółki skarbu państwa, którą publiczna telewizja jest, praktyków życia gospodarczego, polityków, a w ich miejsce wybrać niezwiązanych z brudną polityką ludzi nauki i kultury. No, ewentualnie ludzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Ojej, ale ta konferencja ambasadorów się dłużyła. Trwało to i trwało, w poniedziałek do 21.00. Ludzie padali ze znużenia. Ale nie przeszkodziło to im bystrze spoglądać, kto jest, a kogo nie ma. Kto zabiera głos, a kto urywa się na spotkanie z jakimś ważnym patronem. I kto z kim siedzi. Z tym kto jest, a kogo nie ma, to była ciekawa sprawa. Otóż, jak plotkowano, na konferencję zostali zaproszeni również ci, którzy ambasadorami jeszcze nie są, ale niedługo na placówkę wyjadą. To zresztą było logiczne, bo jeżeli ktoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Salut dla kaprala

Ratujący życie swoich amerykańskich kolegów w Iraku Mateusz Erszkowicz uważany jest w Stanach za wzór żołnierza Korespondencja z Nowego Jorku Łatwiej zginąć za Amerykę, niż nauczyć ją, aby wymówiła twoje nazwisko jak należy. Nazwisko Erszkowicz jest tego dowodem. Nosi je polski 26-latek, inżynier po znanym Rutgers University, kapral legendarnej formacji US Marine Corps – piechoty morskiej. W Ameryce ochrzczony od pierwszego dnia w szkole E-Z, bo tyle zdołała odczytać z nazwiska nauczycielka. Brzmi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

„Stoczniowiec” górą

W sprawie związkowców, w których obronę zaangażowali się Jacek Kuroń i Karol Modzelewski, zapadł pierwszy, pozytywny dla działaczy wyrok sądu Jacek Kuroń byłby zadowolony – przed kilkoma dniami zakończył się proces przeciwko szefom Związku Zawodowego „Stoczniowiec”. „Działacze nie są winni kierowania nielegalnym strajkiem w Stoczni Gdynia w lutym 2002 r.”, orzekł gdyński sąd. Ponad dwa lata temu taki zarzut postawiła im prokuratura, która wszczęła dochodzenie po doniesieniu złożonym przez zarząd stoczni. Kuroń, obok m.in. prof. Karola

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Hitler na celowniku

Niemiecki ruch oporu to nie tylko zamach płk. Staufenberga W mediach ruch oporu w Trzeciej Rzeszy redukuje się do zamachu wojskowych na Hitlera 20 lipca 1944 r. i do opozycji mieszczańskiej skupionej wokół Koła z Krzyżowej. Obu nurtom zresztą wystawiono w czasach transformacji pomniki wiecznej pamięci – wojskowym w Gierłoży, głównej kwaterze Hitlera w Prusach Wschodnich, oraz w Krzyżowej, posiadłości rodziny Moltke, gdzie spiskowały mieszczańsko-konserwatywne osobistości. To zawężone spojrzenie zubaża rozmiary ruchu oporu i zniekształca jego charakter.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kochany wujek

23-letni narkoman ze Świętochłowic kradł matce morfinę, którą szprycował ośmioletniego siostrzeńca Do świętochłowickiej policji zgłosiła się schorowana 50-letnia kobieta: – Podejrzewam, że syn podaje narkotyki mojemu wnukowi. Proszę mi pomóc. Policjanci natychmiast ruszyli do akcji. Ośmioletniego chłopczyka oszołomionego narkotykami przewieziono do szpitala, a jego wujka zatrzymano. Dziecko było ospałe, miało spowolnione reakcje. – Daruś jest takim żywym dzieckiem, wszędzie go pełno – opowiadała babcia – od dwóch tygodni ciągle się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.