Blog

Powrót na stronę główną

Miasto na skraju Żuław

Miasto na skraju Żuław Z obwodnicy prowadzącej do Gdańska widoczna jest jedynie wysmukła, licząca 97 m wysokości wieża kościoła św. Mikołaja. Wyraźnie dominuje nad niewysoką zabudową śródmieścia Elbląga. Podświetlona wieczorami działa jak neon-wizytówka miasta. Wspinaczka

Sylwetki

Justyna Steczkowska – honor w obronie miłości

CHARAKTER (Z) PISMA Charakter pisma pani Steczkowskiej musi zrobić na grafologu wrażenie – jej namiętności i uczucia są głębokie oraz trwałe. Spójrzmy na pierwszą literę imienia: ten znak tłumaczy wszystko, co powyżej – a nawet więcej. Jest wierną przyjaciółką i wspaniałomyślnym wrogiem, zaś cokolwiek czyni, robi to z całego serca – stąd jej sukcesy. Owo „J” ma jednak w sobie kardynalną wadę – zaczyna się kółeczkiem przechodzącym w prawoskrętną spiralkę, a potem kończy się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jeżeli ktoś jeszcze nie wierzył, że dla niektórych ludzi praca w MSZ to przechowalnia, miejsce, w którym trzeba przeżyć złe czasy, to właśnie może się przekonać, jak bardzo był naiwny. Oto przez MSZ przeszła informacja, że w walce o stanowisko prezydenta Poznania swoją kandydaturę wystawił Wojciech Szczęsny Kaczmarek. Kto zacz? Otóż był on prezydentem Poznania w latach 1990-1998 z ramienia Unii Demokratycznej, a potem Unii Wolności. Po wyborach w 1998 r. zastąpił go na tym stanowisku Ryszard Grobelny. Na szczęście

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Szewach Weiss

BEZ UPRZEDZEŃ Potrzebuję na początek wyprowadzić ambasadora Szewacha Weissa ze środowiska dyplomatów, którego nie znam i które nie daje mi możliwości czynienia porównań. Jedynym ambasadorem, jakiego kiedyś dość blisko poznałem, jest pan de Norpois z „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta. Przenoszę Szewacha Weissa na polską scenę publiczną, porównuję z politykami partyjnymi, do których w swoim kraju należał, z profesorami nauk społecznych (opublikował wiele książek), z politycznie aktywnymi intelektualistami. Chociaż przebywa w Polsce od niedawna (nie licząc dzieciństwa) i reprezentuje inne państwo,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Przegląd turystyczny

Jesienne ostatki wakacyjne (II) Krótszy dzień skłania do planowania krótkich wypraw urlopowych Druga porcja zagranicznych ofert na październik i listopad dotyczy więc krajów, do których z Polski można samochodem dojechać w kilka godzin. Holandia Do 20 października otwarta jest jeszcze wielka wystawa ogrodnicza „Floriade 2002”, którą zwiedziło w tym roku prawie 3 mln gości (wstęp: 17 euro dorośli, 8,5 euro dzieci). Zorganizowano ją m.in. na grobli Genie Dike i w lesie Haarlemmermeerse Bos, a jedną z większych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Pocieszny jak koala

20 października Australia obchodzi Dzień Misia Koala, najsympatyczniejszego ze zwierząt kontynentu. Jane Cartwright, dyrektorka parku narodowego Ettamogah w Nowej Południowej Walii, podkreśla, że koale mają coraz większe znaczenie gospodarcze jako atrakcja turystyczna kraju. Dzięki zamożnym cudzoziemcom oglądającym pocieszne stworzenia Australia zyskuje prawie miliard dolarów rocznie. Niedźwiedź workowaty, czyli koala, to urocze zwierzątko przypominające kochane przez dzieci pluszowe misie. Krótki pyszczek z nieowłosionym grzbietem nosa oraz kosmate odstające

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Fletowy cud nad Wisłą

Polscy fleciści w ekspresowym tempie doganiają światową czołówkę Geniusz Chopina stworzył w Polsce trwającą do dziś modę na fortepian. Talent Wieniawskiego i legenda Lipińskiego, który stawał w szranki z samym Paganinim, zapoczątkowały modę na skrzypce. A flet? Jeden z najstarszych i najszlachetniejszych instrumentów świata, na którym grywali greccy bogowie i o którym wspomina Biblia, jakoś nie zachwycił Polaków. Od zarania naszej kultury aż do początków XX w. powstało zaledwie pięć fletowych kompozycji, o których nikt już dzisiaj nawet nie pamięta. Dopiero niepodległość przyniosła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy detektyw Rutkowski powinien zostać ukarany za akcję w Czechach?

PRO Jerzy Dziewulski, poseł SLD Moje stanowisko w tej sprawie jest bardzo krytyczne. Problem nie tkwi w ukaraniu posła, choć naruszył kilka przepisów prawnych i sprawą powinny się zająć odpowiednie organy. Problem w tym, że pan Rutkowski nie jest licencjonowanym detektywem, jednak w sposób cwaniacki, prywatnym kanałem uzyskał od policji informację o przestępcy i zrealizował to, co za kilka godzin miała zrobić policja. Uważam, że takie zachowanie, tj. wyciągnięcie policyjnych informacji po to, by udowodnić swoją genialność na tle niemocy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ja to wszystko widziałem

Należę do archaicznej kategorii publicystów, którzy piszą dla narodu Rozmowa z Marianem Podkowińskim, nestorem polskiego dziennikarstwa – Czy ma pan jeszcze ten kawałek sznura, na którym powieszono gubernatora Generalnej Guberni, Hansa Franka? – Mam. Dał mi go na szczęście sierżant Wood, amerykański żołnierz, który wykonywał wyrok śmierci na zbrodniarzach osądzonych w Norymberdze. – Jest pan ostatnim żyjącym polskim dziennikarzem, który obsługiwał proces w Norymberdze. Proszę opowiedzieć nam o tej wielkiej przygodzie, która zaważyła na całej pańskiej karierze. – Z PAP było nas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

20 godzin z Grzegorzem Kołodką

30 września nie odstępowałem Grzegorza Kołodki nawet na krok. Zaczęliśmy wspólny dzień ciemnym porankiem, o 5.15, kiedy wybiegł ze swego domu na 12-kilometrowy jogging. Skończyliśmy kilka minut po północy. – Żegnam, panie redaktorze, jeszcze trochę popracuję i idę spać – uścisnął mi dłoń, wyskakując ze służbowego bmw. Godzinę później, otwierając w domu pocztę, zobaczyłem e-mail: „Panie redaktorze, dziękuję za wspólnie spędzony dzień”. Z datą nadania: godz. 0.59… Przez niemal 20 godzin mogłem przyglądać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.