Blog
Być albo nie być Mariana K.
Baronowie „Solidarności” żądają zmian i chcą nowego przewodniczącego Pięć lat temu, po wygranych przez AWS wyborach, Marian Krzaklewski był u szczytu politycznej potęgi. Przebierał w stanowiskach: był przewodniczącym NSZZ „Solidarność”, przewodniczącym AWS, który jednoczył wszystkie prawicowe partie, przewodniczącym klubu parlamentarnego AWS, zastanawiał się, czy zostać przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Namawiano go też, by został premierem. Ale nie chciał nim zostać i wspaniałomyślnie obdarzył tym stanowiskiem Jerzego Buzka, swojego współpracownika z Gliwic. Prawica
Pałac Młodzieży Wymarzonej
Niespełnione plany, strach przed złym towarzystwem, aspiracje – o tym myśli kolejka społeczna, w której stoją rodzice, by zapisać dzieci na zajęcia Pałac Młodzieży triumfuje. Po 1989 r. został skazany na powolną likwidację. Dostawał coraz mniej pieniędzy i jako przeżytek socjalistycznego wychowania powinien upaść. Najpierw miał być rozebrany z całym Pałacem Kultury, potem planowano, że we wnętrzach urządzi się wymarzony supermarket. Jednak Pałac Młodzieży przetrwał. Dzisiaj jest modnym miejscem. Wręcz wypada, by dziecko uczęszczało
Magister za pieniądze
Kolejna grupa studentów przystępuje do obrony prac magisterskich. Ilu z nich kupiło swoje prace? W ogłoszonym ostatnio raporcie NIK obok wyników kontroli odpłatności za studia wyższe uwagę przykuwa część dotycząca nielegalnego i nagminnego kupowania prac magisterskich. Nowy proceder rozkwita coraz bujniej. – I w dalszym ciągu będzie się cieszył powodzeniem – mówi 30-letni Andrzej, który od trzech lat pisze na zamówienie wszelkiego rodzaju prace. – Tematyka nie gra roli. Po kilku latach
EURO nie dla nas
Wnioski o pieniądze z SAPARD-u złożyło tylko 79 rolników – Mnie bez różnicy, co lata nad stodołą. Polski bocian czy niemiecka wrona. Byleby był porządek i dali żyć. O pieniądzach z Unii trąbią od lat. Kto tu u nas je widział? Biorą ci, co wiedzą, jak kasztany wyjąć z ognia. Żeby skorzystać z SAPARD-u, trzeba być bogatym. O takich troszczą się banki. My czekamy na gospodarza. Twardej ręki potrzeba. Jak nie będzie porządku, pozdychamy z głodu albo nie wiem co się porobi – taką opinię
Wolność w rytmie reggae
Dość wyścigu szczurów, chcemy żyć na luzie – mówią wielbiciele muzyki rodem z Jamajki – Pojedziemy na festiwal reggae do Krotoszyna! Zobaczysz, co to znaczy „być reggae”! – zachęca Bartek, który już od kilku lat organizuje imprezy reggae. Ma 26 lat. Kiedyś studiował geologię, ale doszedł do wniosku, że to nie dla niego. Teraz pracuje w sklepie z artykułami biurowymi i sprzedaje ołówki. Zero stresu, zero zobowiązań. Ubiera się w kolorowe T-shirty i sportowe buty. Wokół nadgarstków ma zawiązane bilety
Jest nas czech!
Opowiadał mi mój znajomy mieszkający na stałe w Wiedniu, że późnym stanem wojennym, na dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia jechał do Warszawy, żeby święta spędzić z rodziną, i gdzieś w okolicach Opola został zatrzymany przez milicyjny radiowóz za „niemanie świateł” albo inne cóś. Milicjanci, słownie: trzech, byli uwaleni jak stodoły, a dowódca patrolu, żeby godnie wypaść przed cudzoziemcem, przytrzymywał się ręką koguta. I odbył się między nimi następujący dialog: – Obywatel yeest z jakiego krau? – Z Austrii. – Rozumeeem, że naszojęzyczny?
Artyści kontra Berlusconi
Nie był to film: reżyser Moretti zgromadził pół miliona protestujących przeciwko prawicowemu rządowi Gdyby Nanni Moretti nie był doświadczonym zawodowcem, można by powiedzieć, że „tego dnia narodziła się gwiazda”. Takiej sceny nie wyreżyserował przed nim żaden filmowiec. Na jego wezwanie pół miliona, a chyba nawet więcej „przeciętnych Włochów, wśród których byli także robotnicy” – jak napisała prasa – zamiast wyjechać na weekend, przybyło w upalną sobotę, 14 września, na plac przed bazyliką św. Jana na Lateranie. Różnobarwny
Trzy pióra
Kuchnia polska Niedawno na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia nagród i statuetek grupie zasłużonych artystów przez nowego ministra kultury, p. Waldemara Dąbrowskiego. Jest to oczywiście lepszy początek urzędowania niż określenie twórców dzieł artystycznych wzgardliwym mianem sztukmistrzów. Jednak w komentarzach, jakimi opatrzyła ten fakt telewizja publiczna, mówiono, że są to także nagrody „za umiejętność radzenia sobie w trudnych czasach”. A więc swego rodzaju nagrody za przetrwanie. W skautingu istniała – a może istnieje i teraz?
Chciałam być zakonnicą
Rozumiem tęsknotę polskiej widowni za czymś tak prostym jak disco polo Rozmowa z Marylą Rodowicz – W tym roku Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie obchodzi jubileusz 40-lecia. Pani jest jedną z jego najsłynniejszych laureatek obok Ewy Demarczyk i Marka Grechuty. Jak to się stało, że studentka Akademii Wychowania Fizycznego trafiła na scenę? – Zanim trafiłam na AWF, chciałam zdawać na Akademię Sztuk Pięknych. W ogóle miałam bardzo wiele różnych pasji: od dziecka tańczyłam w zespołach








