Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Dar dla Ossolineum

Potomkowie rodziny Lubomirskich przekazali wrocławskiemu zakładowi prawa do rodzinnej kolekcji W gabinecie Adolfa Juzwenko, dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu, wiszą portrety osób, które jeszcze w XIX w. pilnowały, żeby ta instytucja działała zgodnie z wolą fundatora, Józefa Maksymiliana hrabiego Ossolińskiego. – Ossoliński bardzo długo zastanawiał się, gdzie i w jaki sposób zorganizować zakład. Pamiętał, co stało się z biblioteką Załuskich w Warszawie, którą wywieziono do Petersburga – opowiada Stanisław Kozak, kustosz gabinetu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Skarby tylko dla wybranych

Jedna czwarta ludzkości nie ma bez dostępu do podstawowych dóbr, jakimi są żywność, schronienie i okrycie Zasoby środowiska nie są atrybutem przyrody. Jest ona systemem doskonale sprawnym, zawiera zamknięte obiegi materii i energii, nie wyczerpuje ich, ale nieustannie przetwarza. To człowiek zaczął traktować różne przydatne komponenty środowiska jako dobra użytkowe i zużywające się. Żeby zrozumieć tę oczywistość, należy historycznie i przestrzennie popatrzeć na wielkie współczesne problemy cywilizacji, które w większości są wielkimi problemami niedostatku przestrzeni, energii, żywności i wody.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kino trzeba przewietrzyć

Na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych były pokazy twórców niezależnych Już półmetek 27. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych pokazał, że ważnych filmów będzie niewiele. Z 21, które startowały w konkursie głównym, uwagę zwróciły trzy, cztery obrazy. Młoda widownia tłumnie przychodząca na przegląd kina niezależnego, które w tym roku po raz pierwszy miało także konkursowy charakter, pokazała zaś wyraźnie, że czeka na świeży filmowy powiew. I choć nie ma powodu, aby popadać w zachwyt nad offem,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Prawdziwe oblicze rycerza z La Manchy

Prawo i obyczaje Blisko 400 lat upłynęło od ogłoszenia drukiem dzieła Miguela Cervantesa pt. „Przedziwny hidalgo, Don Kichot z La Manchy” (przekład polski, Warszawa 2002). Książka opisująca przygody błędnego rycerza i jego giermka, Sancho Pansy, nie tylko nie straciła wskutek upływu czasu swej atrakcyjności, ale przeciwnie, okazuje się w czasach dzisiejszych zdumiewająco aktualna, wyraża bowiem odwieczne prawdy o losach człowieka w ponadhistorycznym wymiarze. „Don Kichot” był i jest nadal dla szerokich rzesz czytelników lekturą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bałtyk wraca do łask

Nad morzem gospodarze już zrozumieli, że aby ściągnąć turystów, nie mogą podnosić cen. Kiedy zrozumieją to w górach? Lipiec i sierpień tego roku przywróciły wiarę w możliwość udanego urlopu nad Bałtykiem. Dawno już nie było takiego lata, by przez dwa miesiące świeciło słońce, woda w morzu była ciepła, nie padał deszcz. Cieszą się wszyscy – wczasowicze i gospodarze ośrodków nadmorskich. Po niezwykle chudych latach pełnych deszczu, zimna i przede wszystkim narzekania przyszedł sezon przełomowy, w którym, być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Bet i Profesor

Wieczory z Patarafką Kilka tygodni temu wydrukowałem w „Przeglądzie” felieton poświęcony uzdrowicielom. Mój stosunek do nich jest bardzo pozytywny, ponieważ sam zostałem kiedyś uleczony, i to w okolicznościach, że nawet o żadnej sugestii czy autosugestii nie mogło być mowy. Zresztą od tego czasu poznałem wielu innych ozdrowieńców. Ale już za drugim razem wypadło średnio, a potem wcale. Zastrzegam, że przez czas korzystałem i z medycyny konwencjonalnej. Wyciągnąłem z tego wniosek, że cuda są kapryśne i że bet (nazwijmy tak bioenergoterapeutę, bo to długie i drewniane) raz pomaga, a drugi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dni polskiego piekła

Zapiski polityczne Pytają mnie ostatnio, czym rozwścieczyłem sejmową prawicę. Zamiast opowiadać własnymi słowami, przytoczę we fragmentach stenogram sejmowy z dnia 13 września 2002 r.: „Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Trudno powiedzieć: Wysoka Izbo, po wczorajszym wydarzeniu w Senacie, gdzie parę pięter tej wysokości spadło nam (oklaski). Jeszcze do tego wrócę. Zaczęły się dni polskiego piekła. Wczoraj rano radio podało przerażająco idiotyczną wiadomość, że Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Zielona niesprawiedliwość

Podczas gdy najbogatsze kraje korzystają z zasobów naturalnych nadmiernie, najuboższe nie mają do nich dostępu Zasoby naturalne to bogactwa występujące w naszym środowisku, bez których nie byłoby życia: woda, powietrze, światło słoneczne, rośliny, zwierzęta. Należą do nich także, bardzo ważne z gospodarczego punktu widzenia, surowce energetyczne i mineralne czy rudy metali. Korzystamy z owych dobrodziejstw na co dzień, nie zdając sobie sprawy z tego, że pewnego dnia może ich zabraknąć. Tymczasem według danych Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF) –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Telewizja do śniadania

Starowieyski w szlafroku, Stańko w gipsie, Kutz zgubiony w korytarzach, czyli dziesięć lat „Kawy czy herbaty?” Życie w telewizyjnym bufecie przy studiu S-3 zaczyna się około 4.30. Czuć aromat kawy. Pierwsi w studiu pojawiają się realizatorzy dźwięku i światła. Zapalają telewizyjne jupitery. Po nich do pracy przychodzą prezenterzy. Muszą się zastanowić, jak poprowadzić rozmowę, omówić ostatnie szczegóły programu. Później schodzą do charakteryzatorni. Telewizja jest bezlitosna, wyłapie najmniejszy ślad zdenerwowania czy braku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kompromis dla Kaliningradu

Unia Europejska proponuje: zamiast wiz specjalne dokumenty dla Rosjan, a w przyszłości ruch bezwizowy W polityce nie ma rzeczy niemożliwych, a już na pewno nie ma spraw nie do załatwienia – jeśli partnerzy rzeczywiście chcą mądrego porozumienia. Ostatnie propozycje Komisji Europejskiej w Brukseli, dotyczące zasad tranzytu pomiędzy enklawą kaliningradzką a pozostałym terytorium Rosji, wydają się udowadniać, że ta stara prawda dotyczy nawet tak wrażliwego tematu jak przyszła sytuacja Kaliningradu. Europa zgodziła się – po miesiącach twardego upierania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.