Blog
Święto plakatu
Biennale to jedyna okazja do zapoznania się z dorobkiem światowej grafiki Społeczeństwo, a zwłaszcza biznes, nie może obejść się bez informacji i reklamy. Plakat to medium często w tych celach wykorzystywane. Niestety, jego zleceniodawcy i wykonawcy rzadko mają ambicje kształtowania naszych gustów artystycznych. A przecież, jak podkreśla Maria Kurpik, kustosz Muzeum Plakatu w Wilanowie, otoczenie miejskie, oddziałując na podświadomość poprzez różnorodne bodźce, kształtuje nasze odczucia i potrzeby, również estetyczne. Jednak na naszych ulicach sztuka plakatu
Renacjonalizacja
Od 25 lat jeżdżę po kraju z koncertami, żeby opowiadać ludziom, jaka jest różnica między nierealnym socjalizmem a realnym kapitalizmem, i coraz częściej dochodzę do wniosku, że mniej więcej taka jak między dzikim słoniem indyjskim a oswojonym w składzie porcelany. I jeden, i drugi przerastają zwykłego człowieka, ale w kapitalizmie zarząd odpowiada za porcelanę, a człowiek za słonia. I dodatkowo jest jeszcze Lepper, który mówi, że poskleja skorupy. Stanąłem nie tak dawno w niewielkim barze na Mazurach, w którym chciałem coś zjeść. Przy trzech stolikach nieustanny
Karczma tylko dla hutników
Pracownicy zagłębia miedziowego są dziś jedynymi w kraju, którzy Dzień Hutnika mogą obchodzić hucznie i z optymizmem Przy wejściu musiałem okazać zaproszenie, które głosiło: „Glejt wydany jest z łaski Starszyzny Hutniczej Miedzi przez Kapitułę Wielkiego Medalu Piwożłopa i pozwala na przekroczenie progu Izby Piwnej przez Godnego i Zaszczytnego Gościa obchodów Dnia Hutnika 2002, któremu patronuje św. Florian. Niech odźwierni, gdy ujrzą ten Glejt, chyżo podwoje otwierają i Drogiego Gościa na salę biesiadną proszą, gdzie z należytym Jego godności
Bądźmy wstrzemięźliwi w ocenie ludzi
Z rezerwą odnoszę się do potępień, jakie zdarzają się polskim hierarchom wobec społeczeństwa Rozmowa z ks. prof. Stanisławem Obirkiem (SJ) – Jak by ojciec profesor zdefiniował stosunek Jana Pawła II do niewierzących? – Od paru lat się nad tym zastanawiam i tutaj wkład Ojca Świętego oceniam jako nieco dwuznaczny. Papież co roku zaprasza na słynne spotkania w Castel Gandolfo ludzi, stosując jako jedyne kryterium doboru kompetencję. Stworzył Papieską Radę Społeczną, do której również dobierał ludzi według
Święty ze stygmatami
Ojca Pio miliony wiernych już za życia uznały za świętego z powodu cudownych uzdrowień Istnieje legenda, potwierdzona przez kilku alianckich pilotów z okresu II wojny światowej, że ojciec Pio, zakonnik kanonizowany w niedzielę przez papieża, ukazywał się załogom bombowców i wzywał je, aby nie bombardowały włoskich miast. Lotnicy ci jeździli potem do klasztoru Kapucynów w miasteczku San Giovanni Rotondo w północnych Włoszech, aby poznać zakonnika z dłońmi naznaczonymi stygmatami, którego twarz i rozpostarte ręce widzieli na niebie. Jan Paweł
Lepiej późno niż wcale
Kuchnia polska W ubiegłym tygodniu TNS OBOP ogłosił wyniki sondażu dotyczącego stosunku Polaków do prywatyzacji. Okazało się, że 87% ankietowanych uważa, iż gospodarka nasza wyszła na prywatyzacji źle, a tylko 6% sądzi, że dobrze. Jest to z grubsza stosunek ilościowy rzeczywistych beneficjantów prywatyzacji do tych, którzy wyszli na niej kiepsko. Na pytanie, czy prywatyzację uważają za „grabież”, „wyprzedaż” majątku narodowego czy też po prostu jego „sprzedaż”, 41% ankietowanych opowiedziało się za „grabieżą”, 33% nazwało to delikatniej „wyprzedażą”, za „sprzedażą” zaś było
Skutki wolnego rynku
Dysproporcje społeczne i regionalne są u nas bardzo duże i rosną Jean Marie Guéhenne (wybitny dyplomata i badacz polityki) nie odrywa się od rzeczywistości, gdy pisze: „Nie sądzę, by demokracja była naturalnym stanem, do którego dąży każde ludzkie społeczeństwo, i że wystarczyłoby tylko usunąć historyczne przeszkody sprzeciwiające się jej ustanowieniu”. Nie ma żadnej konieczności, zgodnie z którą demokracja musi utrzymywać się przy życiu, ani żadnej zasady wyznaczającej trwały kierunek rozwoju prowadzący do demokracji. Współcześnie największe bodaj zagrożenie dla demokracji
Nie wybaczę stwórcy
ANDRZEJ KONDRATIUK Kiedy Pan zrozumiał, że jest już dorosły? – Jeszcze nie zrozumiałem. Nie śpieszy mi się. To, co wyprawiają poważni ludzie na naszej planecie, nie świadczy o dorosłych najlepiej. Nie chcę pochopnie wyrzec się młodzieńczej fantazji, młodzieńczych marzeń, złudzeń, ideałów. 2. Jakie wspomnienie z dzieciństwa Pana prześladuje? – Miałem paskudne dzieciństwo. Straszliwy głód, nędza, wszy, poniewierka – wojna. Ja nie znałem innej rzeczywistości, sądziłem, że taka jest norma, że tak się żyje na tym bożym
Kuzyn Kennedych mordercą?
Do końca nie wiadomo, kto 27 lat temu w bestialski sposób zabił 15-letnią Marthę Moxley Był to jeden z najbardziej spektakularnych procesów w dziejach amerykańskiego sądownictwa. Michael Skakel, kuzyn słynnego klanu Kennedych, uznany został za sprawcę morderstwa popełnionego przed 27 laty. Grozi mu dożywocie. Przysięgli twierdzą, że oskarżonego zgubiły jego własne kłamstwa. Tak naprawdę wciąż nie wiadomo jednak, kto w październikową noc 1975 r. w bestialski sposób zmasakrował kijem golfowym 15-letnią Marthę Moxley. Niektórzy twierdzą,
Mokuroku Toyoty
W Wałbrzychu Japończycy przyrzekli, że zatrudnią 1,5 tys. osób przy produkcji silników Kazuyoshi Tsuyukusa nie jest, jakby można mniemać, skośnookim i ciemnowłosym Japończykiem, lecz naszym rodakiem z krwi i kości. Pytam, jak to się stało, że został Japończykiem i zamiast swojskiego Mirosława (jak go nazywają nieoficjalnie), nosi imię trudne dla nas do wymówienia. Odpowiedział krótko, że pochodzi z Gdańska, 20 lat temu wyjechał do Japonii, gdzie studiował. Kiedy polski paszport utrudniał mu poruszanie się po świecie, zaczął






