Blog
Tajne/poufne
Jak ludzie, którzy trzęśli UOP, załatwiają sobie posady W wielu miejscach w Warszawie trwa zażarta walka o służby specjalne. Jedni chcą je zmienić, drudzy obronić w dotychczasowym kształcie, jeszcze inni próbują zorganizować sobie życie po życiu. Jakiś czas temu kilku dobrych znajomych, trzeba trafu – ludzi, którzy do niedawna trzęśli UOP-em, spotkało się w domu gen. Henryka J. Mam nadzieję, że czas na tyle pozacierał ich pamięć, iż znikły z niej kłopotliwe dla mnie
W Wilnie jak w domu
Przywrócenie oryginalnej pisowni polskich nazwisk w litewskich dokumentach to kwestia dwóch, trzech lat Brzemię historii wywiera coraz mniejszy wpływ na codzienne stosunki polsko-litewskie. Turyści z Polski, przeciskający się wśród straganów z palemkami i ludowymi cudeńkami z drewna, których setki pojawiły się jak co roku z okazji Kaziuka na uliczkach pięknie odnowionej wileńskiej Starówki, są witani z prawdziwą wylewnością i w ich ojczystej mowie, która niemal dla każdego Litwina na Wileńszczyźnie jest jego drugim językiem. 19% mieszkańców Wilna
Zaułek
Kuchnia polska Jesteśmy ostatnio szalenie uczuleni na elegancję i dobre maniery, których domagamy się szczególnie od parlamentu. A więc po debacie na temat Rady Polityki Pieniężnej cała prasa wypełniła się wyrazami oburzenia na gwałtowne sformułowania używane przez niektórych posłów, sugerując nawet, że owe nieeleganckie ataki na Radę i jej politykę sprowokowane zostały umyślnie przez rząd i rządzącą koalicję, aby upokorzyć prezesa NBP i złamać jego doktrynalny upór. Co do mnie, szczerze mówiąc, przyjąłem tę debatę z satysfakcją, bo chociaż pomysł, że prof. Balcerowicz
Wołkiem do ołtarza
Z gadziej perspektywy Kto sypnął arcybiskupa Paetza, stało się po tygodniu debat ważniejszym niż homoseksualne zaloty kościelnego dygnitarza. Jak zwykle gdy chodzi o strukturę niejawną, niedemokratyczną, niekiedy przypominającą działaniami mafię, plotki mnożyły się niczym wągliki w kopertach. Mówiło się, że biedny arcybiskup paść musiał, bo dosięgła go zemsta grupy „gnieźnieńskiej”, konkurującej o wpływy z grupą „poznańską”. Aby utrącić lidera „poznańskiej grupy towarzyskiej”, „Gniezno” zakapowało go, i napuściło bliskie sobie media. I
Notes dyplomatyczny
Jest pewna choroba wśród ludzi MSZ, dotyka ona szczególnie często tych, którzy w dyplomacji pracują niezbyt długo, mniej niż 12 lat. To dziwna przypadłość – szefowie (i szefowe) naszych placówek chorują na rezydencję. Ograniczmy się do tegorocznych „bohaterów”: Róża Kozłowska w Monachium swoją rezydencję zmieniała parokrotnie, zmiany okazały się także hobby byłego ambasadora w Chorwacji, Wiesława Walkiewicza. Teraz na rezydencję zachorowała Joanna Kozińska-Frybes, konsul generalny w Barcelonie. Do MSZ przyszła pracować
Sztuka nie zna granic
Odrzucam koniunkturalizm i chamówę Rozmowa z Maciejem Maleńczukiem – Twoja najnowsza płyta nosi tytuł „Ande La More”. Wykreowałeś specjalnie dla potrzeb tego projektu nieistniejący dotąd język, ale twoje wypowiedzi po polsku są jednoznacznie zrozumiałe – sądzisz, że sporo osób się obrazi… – Mam nadzieję, że się poobrażają! Ta nadzieja ratuje mnie przed strachem, że nikt moich działań nie zauważy, że ludzie wzruszą ramionami, że nie będą chcieli łamać sobie zębów, że zbagatelizują moje piosenki, bo w ogóle bagatelizują rzeczy ważne, a wyolbrzymiają
Samobójstwo w lubelskiej policji
W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie zginęło 7,5 tys. dolarów i 7 tys. złotych. Nadkomisarz Grzegorz S. odebrał sobie życie „Ja tych pieniędzy nie ukradłem. Chcecie mnie wrobić dla własnej kariery”, napisał 42-letni nadkomisarz Grzegorz S. pracujący w Wydziale Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie w liście, który znalazła żona. Był ranek, 21 lutego. Córka otworzyła drzwi do łazienki i zobaczyła powieszonego ojca. Na pogrzeb oficera nie przybył komendant wojewódzki policji, Zbigniew
Potrafię poskromić żądze
Dorota Stalińska aktorka, piosenkarka, poetka. Założycielka Fundacji Nadzieja. Ma na swoim koncie role w filmach: „Roman i Magda”, „Miłość ci wszystko wybaczy”, „Krzyk”, „Seksmisja”, „Dziewczęta z Nowolipek” i „Historia niemoralna”. Zdobyła wiele nagród: kilkakrotnie główną na Festiwalu Jednego Aktora, na Festiwalu Piosenki Aktorskiej, Złote Lwy Gdańskie w latach 1980 i 1983, a także Złotą Kaczkę – nagrodę czytelników miesięcznika „Film”. Kiedy Pani zrozumiała, że jest już dorosła? – Kiedy odeszli moi rodzice. 2.
Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród
Przed wysłannikami Unii Polak mówi o ojczystych zagonach, jakby dopiero co czytał Konopnicką Maria Konopnicka napisała „Rotę” wstrząśnięta dramatem Drzymały. Przez dziesięciolecia śpiewano ją w kościołach, zawsze w nastroju podniosłym, z drżeniem głosu i serca. Na drogi wyszła ostatnio za sprawą demagogów ludowych. Nie towarzyszyły jej feretrony. Raczej widły i beczki z gnojowicą. Liga wie lepiej – Budzą się rycerze i zwyciężą. Tymi rycerzami jesteście wy, państwo! – wołał w ubiegłym roku do uczestników konwencji wyborczej Ligi
Zostać rachmistrzem
Urzędy, gdzie przyjmowano zgłoszenia na rachmistrzów spisowych, szturmowali bezrobotni Nabór skończył się, zanim się rozpoczął. Tak było w wielu miejscowościach. Gdy pod koniec ubiegłego tygodnia, po komunikacie w telewizji (samorządy z reguły nie wywieszały własnej informacji na słupach) ludzie przyszli do urzędów miasta, aby zapisać się na rachmistrza, okazało się, że listy są już zamknięte. Tłumaczenia były różne. W Tychach obawiano się, że… nie będzie chętnych. Więc zaczęli wcześniej, bez nagłaśniania sprawy. W Katowicach pospieszono się, bo „przepisy dotyczące spisu






