Blog
Brzostowski znów ma głos
W wyborach do parlamentu Edward Brzostowski wystartował pod hasłem rozliczenia ludzi, którzy przed 11 laty zniszczyli Igloopol Nazwisko Brzostowskiego znów jest na pierwszych stronach gazet. Stało się tak po tym, gdy – startując w wyborach parlamentarnych z listy SLD, uzyskał jeden z najlepszych wyników na Podkarpaciu i został posłem do Sejmu RP. „Dawny król Igloopolu zbudował nowe imperium, tym razem rodzinne”. „Edward Brzostowski za pośrednictwem firm należących formalnie do członków jego rodziny, co najmniej od sześciu lat naciągał przedsiębiorstwa
Tajemnice „Plebanii”
Prawdziwa telenowela powinna mieć swojego księdza, który wspiera duszyczki parafian? Czy możliwe jest założenie sutanny bez rozpinania wielu guzików? Okazuje się, że tak. Dowiedział się o tym aktor Włodzimierz Matuszak, wcielający się w proboszcza Antoniego w „Plebanii”. Po roku obecności serialu w telewizji aktor zdążył się też przyzwyczaić, że na ulicy jest traktowany jako ksiądz. Polscy realizatorzy seriali niedawno odkryli to, co ich koledzy w Ameryce Południowej wiedzą od lat: prawdziwa telenowela musi mieć
Polska to nasz adwokat
Przystąpienie do Unii Europejskiej popiera 75% Słowaków. Który kraj może pochwalić się takim wynikiem? Rozmowa z Rudolfem Schusterem, prezydentem Republiki Słowacji – Trzy lata temu, kiedy obejmował pan stanowisko prezydenta, obraz Słowacji w świecie, a także w Polsce, był nie najlepszy. Po rządach byłego premiera, Vladimira Mecziara, pozostała opinia, że nie dążył on do integracji z Europą, że za mało było w latach 90. w państwie słowackim demokracji. Obiecywał pan wtedy, także w wywiadzie dla „Przeglądu Tygodniowego” (którego kontynuacją
Pogoń za Małyszem
Całą tę wrzawę wokół Małysza traktuję jako zjawisko społeczne, którego do końca nie rozumiem Rozmowa z Apoloniuszem Tajnerem, trenerem kadry polskich skoczków narciarskich – Co robił Adam Małysz w Spale? – Odpoczywał w pokoju, przychodził na posiłki, uczestniczył w treningach, a poza tym nie za bardzo mógł się swobodnie poruszać. Mnie daleko do popularności Adama, więc jakoś mogłem spokojnie żyć. Z nim jest inaczej i widzę, że zaczyna mu to przeszkadzać. Ja szanuję pracę innych, ale – z drugiej strony – nie mamy spokoju.
Szczęśliwe numerki
Ci, którzy wygrali duże pieniądze, nie przestają grać Pięć lat temu Zygmunt Rząp, właściciel warsztatu stolarskiego w Olszynach koło Szczytna, wygrał 164 tys. zł. Trafił szóstkę, ale musiał podzielić się z innymi. – W tej ostatniej kumulacji, kiedy było ponad 15 mln zł też obstawiałem, bo ja gram zawsze, jednak miałem zero trafień – tłumaczy. Do kolektury poszedł także Franciszek Szpucha, 54-letni rolnik spod Nakła. Również bez sukcesu. A przecież cztery
Festiwal rodem z Felliniego
Jedyny kłopot jaki mógł trapić uczestników to nadmiar wrażeń i zaplanowanych imprez W niedzielny wieczór, 28 października przed Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki w Warszawie przybywających licznie gości witała grupa niecodziennie ubranych, ale znajomo wyglądających postaci. Rozpoczynał się ósmy Festiwal FeFe, znany także jako Felliniada. Na uczestników imprezy czekały wróżki i słuchacze Studium Technik Teatralnych, którzy charakteryzowali chętnych na postaci z filmów Felliniego, podobnych do tych czekających przed wejściem. Wszystko po to, aby dzięki niekonwencjonalnej,
Sędzia nie jest anonimowy
Nie można liczyć na moją pobłażliwość w przypadku niewłaściwego postępowania któregoś z sędziów Rozmowa z Barbarą Piwnik, minister sprawiedliwości – Zapadł wyrok w sprawie kopalni „Wujek”. Już drugi. Po pierwszym natychmiast odezwała się ówczesna minister sprawiedliwości, Hanna Suchocka, która oznajmiła, że zaskarży wydane orzeczenie. Odczytane to zostało powszechnie jako ingerowanie władzy wykonawczej w kompetencje władzy sądowniczej. Minęły cztery lata i choć mamy nowy wyrok w tej sprawie, to taki sam jak poprzedni. Były minister sprawiedliwości,
Przodem do przodu
Kuchnia polska „Wszystko można zobaczyć, jeśli się dostatecznie długo żyje” mówi stara, mądra kobieta w jednej z powieści Singera. Cytuję to zdanie od czasu do czasu, bowiem okazji nie brakuje. Któż bowiem, na przykład, mógł się spodziewać, że w „Gazecie Wyborczej” (27-28.10.br.) ukaże się wielki, czterokolumnowy artykuł o socjalizmie i to w dodatku nie jako o przekleństwie ludzkości, lecz projekcie społecznym, którego niestety nie udało się nam zrealizować ani przed wojną, ani po wojnie? I któż by się spodziewał, że w tym samym artykule
Zrobieni w Europejczyków
Z gadziej perspektywy Jakże słodko ma SLD z marszałkiem Sejmu RP, panem Lepperem. Batem na opozycję parlamentarną. Tak się złożyło, że to nie wielce dystyngowany marszałek Borowski czy spokojny, złotousty szef klubu SLD, Jaskiernia, budzą dziś wściekłe reakcje po prawej, opozycyjnej stronie. Tylko pan wicemarszałek Lepper. Każde jego wychylenie się działa jak sztandar czerwony na prawicowego byczka. Każdy gest sprawia, iż broniący standardów cywilizacji katolicko-łacińskiej parlamentarzyści zachowują się niczym kibole. A przecież już wiadomo,
COVER BOY
TELEDELIRKA Pisma dzielą się na kobiece i męskie. Kobiece to takie, których nie wypada czytać inteligentom męskim. I nikomu nie wypada tam pisać. Zwłaszcza pisarce, lecz Wasza autorka, która od dzieciństwa sama na siebie zarabia, jest wolna i pisze od dziesięciu lat w „Twoim Stylu”, czniając tak zwane środowisko. Ś r o d o w i s k o zawsze kojarzy mi się z wilgotną po deszczu ziemią, z której wijąc się jak tancerki z Rio, wyłażą tłuste dżdżownice. Tym są dla mnie autorytety moralne. Uszy mam czerwone i spuchnięte






