Blog

Powrót na stronę główną
Bronisław Łagowski Felietony

Odszkodowania

Bez uprzedzeń Polacy mają o historii stosunków z Rosją wyobrażenia uproszczone aż do karykatury. Mówię nie tylko o nas, zwykłych ofiarach szkolnych stereotypów, ale także o ekspertach z różnych instytutów „rosjoznawczych”. Nie chodzi mi o błędne interpretacje, lecz o nieprzyjmowanie do wiadomości upartych faktów, zaprzeczających patriotycznym komunałom. Gdy – sięgam do historii – nie udał się eksperyment z liberalnym, konstytucyjnym i parlamentarnym Królestwem Polskim, Polacy stali się ofiarami carskiego ucisku w większym stopniu niż Rosjanie. Mimo to tak zwane ziemie zabrane, Litwa, Białoruś, Wołyń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Cezary Pazura – żarliwy pozer

CHARAKTER (Z) PISMA Jego charakter jest trochę nierozsądny, łącząc w sobie fantazję i dążenie do eksperymentów z zuchwałością. Trudno wyobrazić sobie, aby pozostawał choć pięć minut w jednym miejscu. Dotyczy to tak sfery duchowej, jak i materialnej. Nigdy nie używajcie wobec niego przemocy, bo każdy pretekst jest dlań dobry, by odejść. Posiada dużo osobistego czaru, lecz wierność nie jest jego mocną stroną. Z trudem opanowuje potrzebę uwodzenia, które jest dla niego pasjonującą grą. Bywa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lepszy rok dla kina

23 mln widzów, w tym 10 mln na polskich filmach; najpopularniejszy – „Quo vadis” Miniony rok okazał się na Zachodzie rokiem rekordowym dla kina. W Stanach Zjednoczonych sukces jest największy: po raz pierwszy od lat frekwencja wzrosła do ok. 1,5 mld widzów (poprzedni rekord z 1998 r. – 1,39 mld widzów). Po raz pierwszy w historii amerykańskiego kina wpływy z biletów przekroczyły nieosiągalny, jak mówiono, pułap 8 mld dol., przynosząc 8,35 mld.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Al Kaida w klatce

Talibowie i ludzie bin Ladena są amerykańskimi więźniami na Kubie Przewieziono ich z Afganistanu na drugi koniec świata. Mieli skute kajdankami ręce i nogi, ciemne okulary narciarskie, a na głowach białe kaptury. Przykuto ich dodatkowo do samolotowych foteli. Niektórych „uspokojono” lekarstwami. Każdego więźnia pilnowało dwóch komandosów. Lot trwał 27 godzin. Celem była amerykańska baza wojskowa w Guantánamo na Kubie. Tam władze Stanów Zjednoczonych postanowiły osadzić ujętych w Afganistanie talibów i członków terrorystycznej organizacji Al

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Napomknęliśmy tydzień temu o budowie ambasady RP w Berlinie, która jeszcze się nie rozpoczęła, a już pochłonęła dziesiątki milionów złotych. Oraz o tym, że budynek starej ambasady, a w zasadzie pustostan, straszy na reprezentacyjnej ulicy Berlina Unter den Linden, niedaleko Bramy Brandenburskiej, budząc ironiczne uwagi Niemców. Po tym wszystkim otrzymaliśmy kilka listów i zdjęć. A także prośby, byśmy dokładniej opisali ten skandal, któremu NIK poświęca kilkusetstronicowy raport. W skrócie więc przypominamy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Uratowaliśmy warszawski Klub Księgarza

W numerze z 19 listopada 2001 r. pisaliśmy o kłopotach Klubu Księgarza w Warszawie, który z braku środków zagrożony był utratą siedziby i w ogóle likwidacją. Instytucja ta zyskała solidnego mecenasa – Starostwo Powiatu Warszawskiego. Poprzedni opiekun – Dom Książki – nie był już w stanie opłacać czynszu w samym sercu warszawskiej Starówki ani dawać zatrudnienia jedynemu etatowemu pracownikowi Klubu Księgarza, jego kierownikowi, Janowi Rodzeniowi. Zbawienną decyzję podjął wicestarosta powiatu warszawskiego, Marek Rasiński

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy pacjenci powinni płacić za nieuzasadnione wezwanie karetki?

PRO Witold Draber, dyrektor Rejonowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu Tak. Do tej pory płacili. Tutaj w Poznaniu opłata za nieuzasadnione wezwania była traktowana jako pouczenie, a nie kara, w związku z tym nie była wygórowana. Za nieuzasadnione wezwanie erki z pełnym zestawem pobieraliśmy 150 zł, podczas gdy w innych rejonach – 300 zł. Za zwykłą karetkę cena „pouczenia” wynosiła 50 zł, a np. w Łodzi pobierano 200 zł. Decyzja ministra zdrowia odebrała nam możliwość pobierania takich opłat.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy Polacy potrafią cieszyć się z tego, co mają?

Prof. Bogdan Wojciszke, psycholog społeczny, autor „Kultury narzekania” Generalnie nie. Badania o zasięgu ogólnopolskim przeprowadzane wśród dorosłej ludności wykazują, że jest raczej odwrotnie. U nas nie wypada mówić o swoim szczęściu. Norma społeczna każe mówić źle o sprawach społecznych, o kraju – choć z wyłączeniem własnej rodziny i pracy. Norma ta uwarunkowana jest historycznie. Chodzi o kult martyrologii. Mamy daleko posunięte poczucie bycia ofiarą. Służy to zresztą do nawiązywania i podtrzymywania więzi społecznych. Mówienie o pozytywnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

100 najbardziej wpływowych Polaków

Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce? Prezydent? Premier? Jakaś szara eminencja? Może ktoś z wielkiego biznesu? A może ludzie Kościoła? W systemach demokratycznych odpowiedź na to pytanie nie jest prosta – zwykłe wyliczenie najważniejszych stanowisk niewiele tu pomoże. W państwie demokratycznym władza jest rozproszona. Owszem, część swojej władzy mają i premier, i ministrowie. Ale w podejmowaniu decyzji liczyć się muszą z dziesiątkami instytucji i ludzi. Z opozycją, z mediami, z Kościołem, z ludźmi kultury, związkami zawodowymi, ważnymi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wymiana kadr w NIK – replika

Po tekście „Stu na odstrzał”, poświęconym zmianom kadrowym w Najwyższej Izbie Kontroli („Przegląd” z 19 listopada ub.r.), p. Małgorzata Pomianowska, p.o. rzecznik prasowy NIK, przysłała sprostowanie. Wydrukowaliśmy je tydzień temu. W 13 punktach NIK próbuje udowadniać, że w Izbie nic się nie dzieje. Czyni to jednak w szalenie zagmatwany sposób, nie zawsze dokładnie odnosząc się do tego, co zostało napisane w artykule. Już w pierwszym punkcie sprostowania pani Pomianowska pisze: „Nieprawdą jest, że z NIK usuwani są niewygodni dyrektorzy. Prawdą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.