Blog

Powrót na stronę główną
Kultura

Wieczór z Kisielem

Obrońca zdrowego rozsądku, nonkonformista, zwierzę polityczne – tak wspominany jest Stefan Kisielewski – Część z państwa miała do czynienia ze Stefanem Kisielewskim poprzez jego eseje, część poprzez felietony, powieści albo utwory muzyczne. Jednak większość z państwa miała z nim do czynienia poprzez polemiki – tymi słowami Jerzy Kisielewski, syn Stefana, wita gości zgromadzonych w warszawskim Klubie Księgarza na spotkaniu zorganizowanym przez Wydawnictwo Iskry 27 września br. w 90. rocznicę urodzin i dziesiątą rocznicę śmierci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Belfry i superbelfry

Dzień Nauczyciela przypomina, że o autorytet w tym zawodzie coraz trudniej Każdy z nich ma jakiś tytuł. Wytypowała ich młodzież lub dyrekcja szkoły. Sławomir Kulik, szkoła podstawowa w Dubiczach Cerkiewnych, został jednym z Nauczycieli Roku 2000 na Podlasiu. Dostał tysiąc złotych. Dziś podkreśla, że uczy już nie tylko geografii, także przyrody, właśnie zapisuje się na kurs informatyczny. Między nim a uczniem musi być iskra, jakiś kontakt. Szczególnie w podstawówce dziecko czeka, aż ktoś nim pokieruje.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Minister – dobrodziej

Po decyzji wiceministra finansów budżet straci pół miliarda złotych Nie jest prawdą to, przy czym upiera się premier Buzek, że winą za kolosalną dziurę w budżecie należy obarczyć koniunkturę na świecie i minione rządy. Znane są przypadki, kiedy to Ministerstwo Finansów fundowało niektórym podatnikom niczym nie uzasadnione prezenty. Raporty NIK pełne są opisów ulg podatkowych udzielanych wedle „widzimisię” urzędników fiskusa. Kilka tygodni temu pisaliśmy, („Przegląd” nr 33), jak to wiceminister finansów, Jan Rudowski,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wykańczanie Totolotka c.d.

Dlaczego min. Kamela-Sowińska zwolniła członka Zarządu, który stał na straży prawa w czasie przetargów Tydzień temu, w artykule „Wykańczanie Totolotka”, pisaliśmy o rozrastającej się w Totalizatorze Sportowym biurokracji. W przeciwieństwie do „specjalistów”, „dyrektorów” i ich licznych „zastępców” firmie nie przybywa pieniędzy – obroty spadają na łeb na szyję. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze niekompetencja, którą dobrze ilustrują perturbacje, z jakimi wprowadzano na rynek nową loterię. Pechowa ósemka Ta zdrapka miała być pierwszym krokiem ku lepszej przyszłości. Urzędujący

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Bezpieczeństwo

Kuchnia polska Nadszedł czas, aby do wielu spraw, które dotychczas przelatywały nam tylko przez głowę, zacząć odnosić się znacznie poważniej. Stało się tak oczywiście na skutek wydarzeń, które zaczęły się od ataku terrorystycznego na Stany Zjednoczone, ale konsekwencje tego zdarzenia stopniowo zaczynają ogarniać cały świat. Trudno było uważać świat, w którym żyliśmy dotąd, za dobrze urządzony, sporo jednak ludzi uważało go za urządzony jako tako, w którym da się żyć, a nawet przewidywać przyszłość własną i swojej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Bigda idzie!

Z gadziej perspektywy Najazd Samoobrony na wielce wykwintny gmach Sejmu RP wielce subtelni obserwatorzy naszego życia politycznego potraktowali jak przybycie pana Attyli, wodza paskudnych Hunów. Zwanego też „Biczem Bożym”. Chamy wlazły na Wiejską! Larum zadęli szykowni publicyści i jęli roztaczać katastroficzną wizję pokalania sanktuarium naszej demokracji przez Gumofilce. Nagle, Bożesz ty mój, nasz postkomunistyczny, postsowiecki SLD stał się wśród ludzi kierujących się herbertowską „kwestią smaku” gwarancją ładu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Michał Radlicki, dyrektor generalny MSZ, miał pojechać do Japonii, do naszej ambasady, by rozsądzić, czy ambasador Jerzy Pomianowski rozrzutnie ją budował, czy też nie. Pomianowski bardzo liczył na jego przyjazd – są kolegami, razem walczyli z komuną w MSZ, wyrzucając dziesiątki ludzi, razem przeprowadzali tzw. reformę MSZ. Ambasador liczył więc na pomoc dyrektora generalnego. Pomoc (na razie) nie nadeszła. Radlicki odwołał wyjazd do Japonii, Pomianowski, który już zarezerwował dla niego pokoje, rezerwację musiał odwołać. MSZ-etowski korytarz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Załoga pod napięciem

Pracownicy w elektrowni w Połańcu są w rozterce: wziąć dużą kasę i odejść na swoje, czy pracować dalej? Ludzie zbierają się grupkami i zawzięcie dyskutują. Jeśli wezmą pieniądze, w co je ulokują? Przecież rynek jest taki niestabilny. Wielu więc chciałoby nadal zostać w elektrowni. Tylko czy po przekształceniach nie wyjdą na tym, jak Zabłocki na mydle? Na wydziałach odbywają się referenda, jeden z kierowników stracił zaufanie, opowiedziało się przeciwko niemu 70% załogi. Pracownicy zarzucają mu, że wszystko robi pod dyktando Belgów – inwestora

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Przekupuję kamerę

Jestem dynamiczną, witalną „kobitą z krwi i kości” Rozmowa z Katarzyną Skrzynecką – Co to znaczy być gwiazdą? – Nie wiem. Być może gdzieś tam, na świecie, to określenie ma inny wymiar. Kiedy jest się na okładkach najpoczytniejszych i najbardziej opiniotwórczych czasopism światowych, kiedy tworzy się nowy trend w kinie lub muzyce, a widownią jest cały glob, kiedy sprzedaje się miliony płyt, kiedy odbiera się Oscara albo kiedy producenci gotowi są płacić honoraria w wysokości 10

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dylemat emerytowanego Hamleta

TELEDELIRKA Mugole nic nie czytają. Mugole nic nie rozumieją, nie wierzą też w czary Harry’ego, idola dzieci. Literatura jest dla Mugoli terra incognita. Wiedzą, że u nas można zostać osobą z pierwszych stron gazet, chwaląc się, że nigdy nie przeczytało się żadnej książki. Dobrze więc, że chociaż dzieciaki odchodzą od mugolstwa. Pan Tadeusz z żoną wybierają się na imieniny. Kupimy Zosi książkę w prezencie, mówi żona, a on na to: eee, nie, ona już jedną ma. Ten

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.