Blog
Wejściówka do Unii
Na szczycie Unii w Laeken Europa postawiła na rozsądek Polaków Największymi wrogami naszego szybkiego wejścia do Unii na ostatnim etapie negocjacji mogą okazać się… sami Polacy. To tylko z pozoru polityczno-psychologiczny paradoks. Kiedy w październiku tego roku rząd Leszka Millera jednoznacznie opowiedział się za przyspieszeniem rokowań unijnych i odejściem od sztywnych, nierealnych żądań w sprawie okresów przejściowych dla Polski, m.in. w sprawie sprzedaży ziemi cudzoziemcom, wydawało się, że z naszej strony otworzyliśmy Europie drzwi do pomyślnego finału starań
„Tygrys” w ringu
Dariusz Michalczewski coraz poważniej myśli o powrocie do Polski „Tygrys” wskoczył do klatki, pożerając kolejną ofiarę. Tym razem był nią Amerykanin Richard Hall, zmuszony przez arbitra do wywieszenia białej flagi w 11. rundzie. Dariusz Michalczewski wciąż pozostaje mistrzem świata wagi półciężkiej w wersji WBO. I jedyne, czego brakuje mu do szczęścia, to konfrontacja z Royem Jonesem Jr. Oczywiście, zwycięska, bowiem porażka z amerykańskim gladiatorem ringu zamieniłaby szczęście w potok łez. Wędrówka „Tygrysa” przez zawodowe ringi
Kruszonka Leppera
Stanisław Lem o miejscu i czasach, w jakich żyjemy Tydzień temu zdaliśmy relację z wizyty u Stanisława Lema, któremu 12 grudnia 2001 r. wręczyliśmy Busolę 2001. Pisarz podzielił się wówczas z nami swoimi refleksjami. Nastały nieprzyjemne czasy. W Polsce wszyscy są chorzy na Leppera, co jest smutne i śmieszne, bo to bałwan. Sam się kompromituje, opowiadając co chwila niesłychane rzeczy, np. że wąglik atakuje polskie krowy i on ma na to dowody. Ale podobno sporo ludzi traktuje go poważnie, co świadczy o tym, jakie to społeczeństwo jest naiwne.
Perły i plewy
Co w mijającym roku było kulturalnym wydarzeniem, a co miernotą Andrzej Mularczyk, pisarz, reportażysta, scenarzysta filmowy i radiowy: Perły Na najwyższej półce ustawiłbym Program II Polskiego Radia jako rezerwę prawdziwej kultury słowa i muzyki. Z filmów – „Cześć, Tereska” w reżyserii Roberta Glińskiego i „Angelus” Lecha Majewskiego, filmy wyjątkowe, które chcą coś znaczyć. Książką roku i „towarzyszką dnia” jest dla mnie książka „Zatrzymaj się”, rozmowy Wojciecha Eichelbergera z Renatą Dziurdzikowską. To rozmowy, które
Na scenie jestem bóstwem
Jako chłopak chciałem zostać piosenkarzem, a nie śpiewakiem Rozmowa z José Curą, śpiewakiem operowym José Cura urodził się w 1962 r. w Rosario (Argentyna), jest zaliczany do najlepszych tenorów na świecie (znany publiczności m.in. z roli Alfreda w „Traviacie” transmitowanej na żywo przez telewizje światowe). Kształcił się w Argentynie – studiował kompozycję, dyrygenturę i fortepian. Dopiero skończywszy 20 lat, zajął się kształceniem głosu i zaczął myśleć o karierze śpiewaka. W tym roku artysta podjął współpracę z polską orkiestrą Sinfonia
Busole 2001
Nagrody „Przeglądu” dla tych, którzy wskazują drogę innym Nagrody „Przeglądu”, Busole, zostały rozdane po raz drugi. Laureatów, którzy są wzorem do naśladowania, wskazują drogę innym, wraz z uzasadnieniem przedstawiono w poprzednim numerze tygodnika. Są nimi: Stanisław Lem, premier Leszek Miller, Krystyna Janda, ksiądz Arkadiusz Nowak i Jerzy Engel. – Potwierdzam podejrzenia, że już mam busolę. Swoją, własną – tak uśmiechnięty Leszek Miller dziękował za Busolę 2001, którą wręczył mu redaktor naczelny, Jerzy Domański.
W niebie jest miejsce dla wszystkich
Mówienie o AIDS jako o karze bożej zawsze było dla mnie absurdem Rozmowa z księdzem Arkadiuszem Nowakiem, laureatem Busoli 2001 – Dlaczego ksiądz wybrał problem AIDS? – Początki mojej pracy wiążą się nie z AIDS, a z dramatami osób uzależnionych od narkotyków. Chciałem poznać ten problem i zacząłem współpracować z warszawskim towarzystwem rodzin i przyjaciół dzieci uzależnionych. Było to na początku lat 80. Postanowiłem wtedy wstąpić do zakonu kamilianów, którego celem jest praca z ludźmi chorymi, bez względu
Pęd do młodości
Cudowne hormony, zastrzyki z trucizny, prasowanie, odsysanie i napinanie. Co jeszcze wymyślimy, żeby odjąć sobie lat? „Choć w papierach nam przybyło, wciąż jesteśmy tacy sami”, zapewnia Maryla Rodowicz. Jak długo można się tak pocieszać? Przedsylwestrowe spojrzenie w lustro nie pozostawia wątpliwości. Rzeczywiście minął rok. I to nie jeden. A to, że jesteśmy tacy sami… W ogóle tego nie widać. Naszej wewnętrznej młodości nie dostrzega nie tylko ukochany, ale i szef. Coraz więcej osób decydujących się na nawet poważne zabiegi podaje właśnie
Stan wyjątkowy w Argentynie
Ludzie wynosili towary ze sklepów, policja strzelała do manifestujących W ciągu 48 godzin argentyński „ruch głodnych”, biedoty, która przypuściła szturm na sklepy i supermarkety, unosząc z nich żywność, a później wszystko, co się dało, stał się zaczynem rebelii politycznej, która zmiotła rząd centrolewicowej koalicji i zmusiła do ustąpienia prezydenta. Fernando de la Rua zapłacił dymisją i skróceniem o dwa lata swej kadencji za coraz głębszy kryzys, w którym Argentyna pogrąża się od prawie czterech lat. Skrajna prawica argentyńska twierdzi, że prezydent








