Blog

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Kadisz w Jedwabnem

Nie ma ucieczki od pamięci. Zwłaszcza tej dramatycznej, zakłócającej spokojny sen i spokój sumienia. Zawsze przychodzi taki moment, w którym nas dopadnie i wystawi rachunek. Książka Grossa „Sąsiedzi” tylko odkurzyła pamięć o tym, co się stało 60 lat temu w Jedwabnem. Dokumenty, na które się powołał, od dawna były przecież na półkach archiwalnych. Były dostępne nie tylko dla historyków. Wspominano o nich na konferencjach naukowych. Dlaczego więc stały się takim szokiem w 60 lat po tragedii? Wychowani przez pokolenia w micie, że Polacy zawsze byli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zatrute ziarno

ZAPISKI POLITYCZNE Coś mi się wydaje, że jedna z fundamentalnych idei chrześcijaństwa – zasada miłości bliźniego – doznała wczoraj znacznego uszczerbku. Emocje polityczne zwyciężyły poważną refleksję moralną. W uroczystościach 60-lecia mordu Żydów w Jedwabnem, na ziemi łomżyńskiej, zabrakło nawet lokalnego proboszcza, zabrakło elementarnej, ekumenicznej modlitwy za ofiary bestialstwa. Słyszymy argument, że reprezentanci żydowskiej wspólnoty religijnej nie pojawili się w kościele, gdy biskupi polscy odbyli tam żałobną uroczystość modlitewną. Swoistego handlu „my-wy”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

KTO KOGO

Janusz Tazbir o Władysławie Gomułce: Był ostatnim zakamieniałym galicyjskim antyklerykałem. Stąd jego szaleństwa z aresztowaniem kopii obrazu Matki Boskiej. On wierzył zapewne w jej magiczną moc. Sławomir Mrożek o Kościele: Jest dla mnie zastanawiające to wykluczenie połowy ludzkości, całkowite zmonopolizowanie Kościoła przez mężczyzn. Ryszard Bugaj o Platformie Obywatelskiej: Nie mam o Platformie nic dobrego do powiedzenia. Zygmunt Kałużyński o Leopoldzie Tyrmandzie: Nieboszczyk Lolo był blagier i mitoman. Wszystko, co pisał, to fantazja osoby o niezaspokojonej ambicji.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szczuj

KUCHNIA POLSKA Pan Ernest Skalski napisał w „Gazecie Wyborczej” (4 lipca 2001 r.) ważny artykuł „Czy poseł pije z rana?”. Nie będę wdawał się w poszczególne przypadki, które omawia red. Skalski, nie wszystkie wybrał trafnie, interesuje mnie natomiast jego myśl ogólna, która zawiera się w pytaniu, czy i jak w Polsce obecnej można się skompromitować honorowo? Pytanie nie jest głupie. W dawnym społeczeństwie polskim, na które powołuje się p. Skalski, pojęcie kompromitacji honorowej, albo też „utraty honoru”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Leszek Miller – artysta dekorator…

CHARAKTER (Z) PISMA Głównym jego hobby jest zamartwianie się – bowiem gryzie się dosłownie wszystkim. Trzęsie się nad rzeczami, które ludzie mniej od niego drażliwi uważają za błahostki. Mimo to odznacza się wrodzonym zdrowym rozsądkiem i poczuciem równie zdrowej sprawiedliwości. Jeżeli komuś zawierzy, to będzie mu pomagał ze wszystkich sił. Jego zdolność empatyzowania jest ogromna, zaś szósty zmysł, podpowiadający mu, co jest dobre, a co be, rzadko go zawodzi. To urodzony dawca.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Najpierw przedstawienie mieli ludzie z MSZ. Z rozbawieniem obserwowali, jak była premier, Hanna Suchocka, walczyła z obecną marszałek Senatu, Alicją Grześkowiak, o posadę ambasadora RP w Watykanie. Jak wszyscy już wiemy, tę rundę wygrała Suchocka i jej kandydatura wyszła z MSZ. Minister Bartoszewski, senator AWS-UW, wybrał UW. Teraz mamy kolejną rundę walki. Bo oto kandydatura byłej pani premier zapodziała się gdzieś w urzędowych szufladach. Tylko których? Czy w Kancelarii Prezydenta u Andrzeja Majkowskiego, czy też w Kancelarii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Kobieta – tak, kobiety – nie

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Uwielbiałem kobiety przychodzące do pracy w redakcji, zwłaszcza panie młodsze. Wówczas redaktorzy częściej wpadali do pracy i myli się częściej. „Kobiety nie mogą w naszym kraju narzekać”, powtarzają monotonnie niczym mantrę działacze prawicy, zwłaszcza tej narodowo-katolickiej. Kobiety nie tylko mogą świecić pełnym blaskiem w domu i zagrodzie. Pełnią też ważne funkcje państwowe, zadając kłam lewicowej tezie, iż na prawicy kobiety ukrywane są w garach. Bo przecież jest pani marszałek Senatu, Alicja Grześkowiak. Kobieta,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Na filmy do Kazimierza

Kilkutysięczna widownia na pokazach pod księżycem, tłumy młodzieży na spotkaniach z twórcami Na początku sierpnia rusza siódmy Festiwal Filmowy i Artystyczny Lato Filmów w Kazimierzu Dolnym. Podobnie jak w ub.r. głównym kinem festiwalu jest klimatyzowany namiot PLUS GSM. Organizatorzy zapewniają, że fotele będą wygodne, klimatyzacja sprawna, a namiot pomieści nawet 800 osób. Czy to wystarczy? Na widowni zeszłorocznego Lata Filmów zasiadło ponad 60 tys. osób, a kazimierski festiwal stał się największą filmową imprezą w Polsce.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Wiktoria w naszych rękach

Na XXV Turnieju Rycerskim w Golubiu-Dobrzyniu Polacy pokonali Włochów. Robert Zgardowski zdobył Pieścień Kmicica – nagrodę „Przeglądu” dla najlepszego polskiego rycerza  W 25-letniej historii golubskich turniejów jeszcze nigdy pod zamkowymi murami nie zjawiły się aż tak liczne zastępy. Ukraina, Włochy, dwie polskie reprezentacje narodowe, kilka chorągwi z różnych miast – w sumie ponad 60 jeźdźców i drugie tyle pieszych. Za sprawą kasztelana golubskiego, Zygmunta Kwiatkowskiego, w Polsce odrodziło się rycerskie rzemiosło, a turniejowe zmagania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Ponura zagadka mumii

„Starożytna perska księżniczka” okazała się ofiarą współczesnej zbrodni Miała to być archeologiczna sensacja dekady. W Pakistanie znaleziono sarkofag, a w nim – mumię 18-let-niej perskiej księżniczki Ruduamny, siostry wielkiego króla Cyrusa. Szybko stało się jednak jasne, że to sprawa nie dla naukowców, lecz dla wydziału zabójstw. W październiku 2000 r. w mieście Quetta, stolicy pakistańskiej prowincji Beludżystan, rozeszła się wieść, że Wali Mohammed Riki, miejscowy przywódca plemienny, usiłuje sprzedać na czarnym rynku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.