Blog
Po co nam choroba?
WIECZORY Z PATARAFKĄ Myślę, że najważniejsze pytania, które można by zadać, brzmią: dlaczego chorujemy i dlaczego toczymy wojny? Ba, ale komu je zadać, bo wprawdzie Ewangelia zawiera obietnicę „Pytajcie, a otrzymacie odpowiedź”, ale z jej spełnieniem bywa różnie. Można pytać nauki, biologii, historii, socjologii, ale odpowiedzi będą zawsze różne i niejednoznaczne. A chorujemy wszyscy: ludzie, rośliny i zwierzęta. Jeśli zapytany będzie Absolut, to zapewne usłyszymy, że chodzi o doskonalenie moralne. Guzik prawda. W chorobie jesteśmy drażliwi, małostkowi i nieprzyjemni, cóż
Nie jestem „pokojem do wynajęcia”
Jeżeli nie ma się czegoś do przekazania, to aktorstwo jest najgłupszym, najbardziej żałosnym zajęciem na świecie Rozmowa z Wojciechem Pszoniakiem – Gra pan w teatrach, w filmie, reżyseruje, wykłada w szkole teatralnej, pisze wiersze i wspomnienia, prowadził pan program o gotowaniu, wydał pan książkę kucharską. Był pan pilotem szybowcowym, skoczkiem spadochronowym, jeździ pan na nartach, żegluje, gra na saksofonie. Czy o czymś zapomniałam? – Uwielbiam podróżować, gotować, urządzać przyjęcia. Żałuję bardzo, że nie gram na fortepianie. – Chciałby pan być
Czas opuścić okopy
Cechą społeczeństwa demokratycznego jest jego wieloświatopoglądowość, prawo do własnych przekonań Zapis panelowej dyskusji „Wartość dialogu – dialog wartości”, zorganizowanej przez Forum Dialogu Światopoglądowego SLD pod patronatem „Przeglądu” W jednym przedziale kolejowym jechali trzej żydowscy komiwojażerowie i rabin Brześcia. Prości Żydzi skracali sobie podróż grą w karty i namawiali rabina (nie wiedząc, kim jest), by z nimi zagrał. Ten jednak konsekwentnie odmawiał, zdenerwowali się i wyrzucili go za drzwi przedziału. Na stacji docelowej tłum witał
Dlaczego zdaję na filozofię?
Nieliczni chcą studiować Epikteta i Platona. Większość trafia tu, bo powinęła im się noga na prawie czy psychologii – Rok temu wszystko wyglądało inaczej – mówi Paweł, student II roku filozofii, który przyszedł trzymać kciuki za kolegę z bloku. Nie czuje tego stresu jak przed rokiem, kiedy jeden przed drugim popisywał się wiedzą. – Nie widać tej filozoficznej ściemy oczytanych. Nikt się nie popisuje – mówi. Faktycznie, w rozmowach dominuje pragmatyzm. Zamiast pytań o lektury, której ktoś nie doczytał,
Makatka haftowana szwabachą
Niemcy przyjeżdżają na Mazury, żeby uzupełnić fotografie w rodzinnym albumie Do środka chaty wchodzą pojedynczo, ostrożnie schylając posiwiałe głowy w niskich drzwiach. – Vorsicht, vorsicht, pass auf (uwaga, uwaga) – ostrzegają siebie nawzajem, potykając się o wysokie progi. Wewnątrz ze wszystkich kątów natychmiast dopada ich dawno już zapomniany zapach, woń starego drzewa, samodziału, tynku – przemieszana z wilgocią. Zatrzymują się przez chwilę odurzeni, niespokojni, wciąż nie mogąc uwierzyć, że tak mały i niebogaty
Antyrakiety Putina i Busha
USA walczą o prymat w świecie, Rosja – o pozycję specjalnego partnera Ameryki Wielkie zwycięstwo George’a Busha czy dowód pragmatyzmu i politycznej mądrości Władimira Putina? Przez miniony tydzień dziennikarze i eksperci spierali się, jak zinterpretować i ocenić zaskakujące dla światowej opinii publicznej efekty rozmów prezydentów Rosji i USA podczas szczytu G8 w Genui. „W kakafonii burd urządzanych przez antyglobalistów utonęła najważniejsza wiadomość z genueńskiego spotkania – Waszyngton i Moskwa zgodziły się, że tylko wspólnie mogą budować
I po hucie…
W Hucie Baildon nie słychać już żadnych odgłosów produkcji. Tylko z głośników leci „Nie płacz po mnie Argentyno” John Baildon przyjechał na Śląsk pod koniec XVIII w., gdy miał 20 lat. Budował huty, żelazne mosty, sprowadzał maszyny parowe. Taki – według starych czytanek – dobry kapitalista, co dbał o robotników. A kiedy chciał wyjechać, władze robiły cuda, by Szkota najpierw zatrzymać, a potem – by wrócił. Wrócił, wybudował następną hutę, między Dębem i Załężem. Nazwano ją Baildonhutte.
Ambasadorowie za Spiżową Bramą
Watykan oczekuje od polskich dyplomatów mniej pobożności, a więcej kompetencji Konkurs skoków do ambasady RP przy Watykanie tym razem odbył się przy nielicznej konkurencji i trwał krótko. Na stanowisko ambasadora komisja sejmowa zatwierdziła Hannę Suchocką, która w składającym się z przedstawicieli 150 krajów korpusie ambasadorskim akredytowanym przy Stolicy Apostolskiej będzie jedną z czterech kobiet. Pozostałe to przedstawicielki Ukrainy, Tunezji i jednego z małych krajów Ameryki Łacińskiej. Była pani premier, chociaż nie ma doświadczenia dyplomatycznego, jest
Na sektach do Sejmu
Inkwizytor czy obrońca? Wyborcy zdecydują Ryszard Nowak, dziś Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami, w poprzedniej kadencji poseł Unii Pracy, postanowił wrócić do parlamentu, żeby rozwinąć swoją działalność. Okazja jest znakomita, ponieważ właśnie ruszyła jego akcja „Lato bez sekt”, więc Nowak zacznie organizować konferencje prasowe, ostrzegać i straszyć. Będzie o nim głośno. – Koledzy poprosili mnie, żebym tylko akcji „Lato bez sekt” nie przeciągał na wrzesień – zaznacza Ryszard Nowak. – Chodzi o to, aby
Rząd dotrwał cudem
System stwarza za dużo okazji do przywłaszczania pieniędzy Rozmowa z prof. Mirosławą Marody Prof. Mirosława Marody, kierownik Centrum Studiów Politycznych w Instytucie Studiów Społecznych UW, członek zespołu przygotowawczego corocznych raportów EU-Monitoringu na zlecenie fundacji im. Fryderyka Eberta. Ostatnio wydała książkę ”Między rynkiem a etatem”. – Czy w odczuciu przeciętnego Polaka istnieje „idealny model” rządzenia? – Idealny model rządzenia w przekonaniu osób, które objęliśmy badaniami, to taki, w którym nie trzeba się martwić tym, co się dzieje w sferze polityki, nie musi o tym myśleć.








