Blog

Powrót na stronę główną
Kraj

Jedwabne 60 lat później

Właściwe słowa. Znamienne, że w relacjach z uroczystości upamiętniających 60. rocznicę masakry Żydów w Jedwabnem bardzo często powtarza się to określenie. Na rynku podlaskiego miasteczka, gdzie 10 lipca 1941 r. jego polscy mieszkańcy wzięli udział w spaleniu miejscowych Żydów, obywateli – jak określił to prezydent Aleksander Kwaśniewski – tej samej Rzeczypospolitej, panowała atmosfera świadomości wagi rozgrywającego się wydarzenia. W bardzo trudnej debacie o przyczynach i przebiegu jedwabińskiej zbrodni ta uroczystość miała charakter szczególny. Na oczach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Prywatyzacja po polsku

Komputerowe systemy zarządzania SAP padły w KGHM i w Zakładzie Energetycznym w Łodzi. Czy scenariusz powtórzy się w PGNiG? Znana z niekonwencjonalnej polszczyzny minister skarbu, Aldona Kamela-Sowińska, tak pisze o prywatyzacji: „Prywatyzacja od 10 lat to magiczne słowo polskiego życia społecznego. Łączy w sobie elementy polityki i emocji, przeszłości i przyszłości, nadziei i rozczarowań, oczekiwań i niespełnienia” (z listu do Leszka Millera). „Magiczne słowo polskiego życia społecznego” – nieźle powiedziane. Rzeczywiście – można niekiedy odnieść wrażenie, że prywatyzacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Szeremietiew i… spółka

Bałagan panuje w całym MON. Resort obrony toczy nie tylko korupcja, ale i pijaństwo, a także niekompetencja właściwie wszystkich jego szefów Wart Pac pałaca, a pałac Paca. To polskie przysłowie przychodzi na myśl, kiedy obserwuje się skandal, jaki wybuchł w Ministerstwie Obrony Narodowej i wokół niego na skutek podejrzeń, że asystent (byłego już dziś) wiceministra Romualda Szeremietiewa, Zbigniew Farmus, i sam wiceminister, mogli brać łapówki od zbrojeniowych koncernów, m.in. przy okazji przetargu na haubice dla wojska. W rozwijającej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Rozliczanie Ujazdowskiego

Zlecenia za tysiące złotych, nielegalne reklamy – podejrzane finanse w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego  – Rok 2001 będzie Rokiem Kultury. Będę walczył o zwiększenie nakładów na kulturę, przyspieszę prace ustawodawcze, m.in. nad ustawą o działalności kulturalnej oraz o kinematografii – obiecywał eksminister kultury, Michał Ujazdowski. I na obietnicach się skończyło. Podkreślał, że jest prawnikiem i będzie dbał o respektowanie prawa. Tymczasem dbał o interesy własne, kolegów i partii. Młode wilczki W trakcie trwającej 14 miesięcy kadencji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jaka będzie polityczna przyszłość braci Kaczyńskich?

Prof. Lech Falandysz, b. minister w Kancelarii Prezydenta Wałęsy Nie chciałbym być złą wróżką, ale popularność Lecha Kaczyńskiego wynikała z jego stanowiska w rządzie i olbrzymiej władzy, co wiązało się z dostępem do mediów. Teraz pozbawiony głównego narzędzia wyborczego może mieć kłopot, a wraz z nim i jego ugrupowanie. Niestety, nie ma ludzi niezastąpionych, więc ktoś inny, kto tę samą politykę będzie realizować ku zadowoleniu ludzi, zdejmie zainteresowanie z Lecha Kaczyńskiego i za jakiś czas o tym nazwisku się zapomni. Kampania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy minister obrony narodowej, Bronisław Komorowski, w związku z sytuacją w MON powinien zostać odwołany ze stanowiska?

PRO Stanisław Głowacki, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej Nie. Zdecydowanie nie. Jego zasługi dla sił zbrojnych kraju są tak wielkie, że nie może ich zniweczyć jeden nieodpowiedzialny człowiek (asystent byłego wiceministra, Zbigniew F.). Poza tym na dwa miesiące do końca kadencji trudno oczekiwać, by nowy minister mógł przygotować dobry plan budżetowy na 2002 rok i przeprowadzał inne rozpoczęte już reformy. Nie zmienia się koni pośrodku rzeki. KONTRA Romuald Szeremietiew, zdymisjonowany wiceminister obrony narodowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kadisz w Jedwabnem

Nie ma ucieczki od pamięci. Zwłaszcza tej dramatycznej, zakłócającej spokojny sen i spokój sumienia. Zawsze przychodzi taki moment, w którym nas dopadnie i wystawi rachunek. Książka Grossa „Sąsiedzi” tylko odkurzyła pamięć o tym, co się stało 60 lat temu w Jedwabnem. Dokumenty, na które się powołał, od dawna były przecież na półkach archiwalnych. Były dostępne nie tylko dla historyków. Wspominano o nich na konferencjach naukowych. Dlaczego więc stały się takim szokiem w 60 lat po tragedii? Wychowani przez pokolenia w micie, że Polacy zawsze byli

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zatrute ziarno

ZAPISKI POLITYCZNE Coś mi się wydaje, że jedna z fundamentalnych idei chrześcijaństwa – zasada miłości bliźniego – doznała wczoraj znacznego uszczerbku. Emocje polityczne zwyciężyły poważną refleksję moralną. W uroczystościach 60-lecia mordu Żydów w Jedwabnem, na ziemi łomżyńskiej, zabrakło nawet lokalnego proboszcza, zabrakło elementarnej, ekumenicznej modlitwy za ofiary bestialstwa. Słyszymy argument, że reprezentanci żydowskiej wspólnoty religijnej nie pojawili się w kościele, gdy biskupi polscy odbyli tam żałobną uroczystość modlitewną. Swoistego handlu „my-wy”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

KTO KOGO

Janusz Tazbir o Władysławie Gomułce: Był ostatnim zakamieniałym galicyjskim antyklerykałem. Stąd jego szaleństwa z aresztowaniem kopii obrazu Matki Boskiej. On wierzył zapewne w jej magiczną moc. Sławomir Mrożek o Kościele: Jest dla mnie zastanawiające to wykluczenie połowy ludzkości, całkowite zmonopolizowanie Kościoła przez mężczyzn. Ryszard Bugaj o Platformie Obywatelskiej: Nie mam o Platformie nic dobrego do powiedzenia. Zygmunt Kałużyński o Leopoldzie Tyrmandzie: Nieboszczyk Lolo był blagier i mitoman. Wszystko, co pisał, to fantazja osoby o niezaspokojonej ambicji.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szczuj

KUCHNIA POLSKA Pan Ernest Skalski napisał w „Gazecie Wyborczej” (4 lipca 2001 r.) ważny artykuł „Czy poseł pije z rana?”. Nie będę wdawał się w poszczególne przypadki, które omawia red. Skalski, nie wszystkie wybrał trafnie, interesuje mnie natomiast jego myśl ogólna, która zawiera się w pytaniu, czy i jak w Polsce obecnej można się skompromitować honorowo? Pytanie nie jest głupie. W dawnym społeczeństwie polskim, na które powołuje się p. Skalski, pojęcie kompromitacji honorowej, albo też „utraty honoru”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.