Blog
Bitwa o międzymiastową
1033, 1044… Operatorzy walczą, a abonenci czekają, kiedy konkurencja przyniesie obniżkę cen Od niedzieli 1 lipca, chcąc połączyć się z osobą, która ma telefon w innym mieście, trzeba do dotychczasowego numeru kierunkowego wstawić, po cyfrze „0”, jeszcze cztery dodatkowe, które oznaczają wybór sieci pośrednika. Jeśli ktoś o tym nie wie, w trakcie łączenia się „po staremu” z zamiejscowym numerem odezwie się automatyczna informacja o wprowadzonych zmianach, doradzająca rozmówcy, aby wybrał numer „na przykład 1033”.
Zagadka „Leunagate”
Gigantyczna afera korupcyjna w Niemczech i Francji wciąż czeka na wyjaśnienie „To jeden z największych politycznych kryminałów w dziejach RFN”, napisał magazyn „Der Spiegel”. To z pewnością również najbardziej tajemnicza afera finansowa w powojennej Francji, sięgająca od Paragwaju i Gabonu po Brukselę, Zurych, Wiedeń i Lichtenstein. W tej potajemnej grze o wielkie pieniądze, naftę i władzę uczestniczyli rządowi dygnitarze najwyższego szczebla znad Sekwany, a być może także znad Renu. W latach 1989-1993 z kasy państwowego koncernu naftowego Elf
Miloszević winien… sam sobie
Trybunał w Hadze oskarża byłego prezydenta Jugosławii o zbrodnie ludobójstwa Historia lubi paradoksy, a już na pewno historia Bałkanów. W wypadku Slobodana Miloszevicia jeden z nich sprawił, że – jak napisał londyński „Financial Times” – obserwujemy właśnie ostateczny koniec polityka, który był tak zapatrzony w przykład jugosłowiańskiego przywódcy, Josipa Broz-Tito i tak bardzo chciał go naśladować w budowaniu wielkiego bałkańskiego imperium, że w końcu „wywołał trzy wojny, które rozerwały dziedzictwo Tito na strzępy”. Paradoks drugi polega na tym, że możliwość postawienia Miloszevicia przed trybunałem
Duży kandydat to większy kłopot
Kraj, który chce być w Unii Europejskiej, musi się dostosować do reguł, które tutaj obowiązują Rozmowa z Johnem Palmerem, dyrektorem European Policy Centre w Brukseli – Jak pan myśli: politycy i wysocy urzędnicy Unii Europejskiej lubią Polskę, czy mają jej, po miesiącach negocjacji w sprawie rozszerzenia UE, już trochę dosyć? – Byłbym zaskoczony, gdyby przestali lubić Polskę. Nic o tym nie wiem. Ale myślę, że pyta pan raczej, czy Polska nie sprawia w Brukseli zbyt dużo kłopotów,
Powrót Brazauskasa
Na Litwie politycy za dużo myśląo własnych interesach, za mało o ludziach „Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy”. Tak właśnie w wileńskim radiu skomentował powierzenie misji tworzenia nowego rządu przywódcy litewskich socjaldemokratów, Algirdasowi Brazauskasowi, anonimowy przechodzień. Komentatorzy w Wilnie, już z odkrytą przyłbicą, mówią z kolei, że „Litewski Tur”, jak czasem nazywa się 69-letniego Brazauskasa, odniósł zwycięstwo nad tymi, którzy od lat zazdroszczą mu politycznej popularności i wypominają komunistyczną przeszłość. Sam nowy premier podkreśla jeszcze jedno –
Stocznia źle sprzedana
Prokurator oskarża syndyka, że za tanio sprzedał kolebkę „Solidarności”, a Stocznię Gdynia, że bezprawnie „zarobiła” na tej transakcji 43 mln zł – Zrobili z nas balona, oszukali. Mamy akcje, które są mniej warte niż papier toaletowy! – krzyczeli przedstawiciele Stowarzyszenia Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej „Arka” trzy lata temu po sprzedaniu Stoczni Gdańskiej, kolebki „Solidarności”. Potem wiele razy manifestowali, protestowali, wiecowali pod sądem i przed stocznią. Złożyli doniesienie do prokuratury. Nowi właściciele Stoczni Gdańskiej,
Listy
Służbowym samochodem na wyborcze zebranie Wiceminister Rafał Zagórny z AWS-owskiego rządu korzysta z przysługującego mu prawa do bezpłatnego użytkowania rządowego samochodu, oczywiście z kierowcą – wyjeżdża w teren… aby wziąć udział w kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. Może zły los sprawił, że nie dojechał, tylko dlaczego i w imię czego zniszczono samochód i narażono ludzkie życie (kierowcy), w imię czyich interesów, bo na pewno nie rządu, który reprezentuje? Gdyby nie doszło do wypadku, zapewne nikt by się nie dowiedział o celu wyjazdu. Rachunek zapłaciliby podatnicy.
Diabeł przychodził coraz częściej
Dyrektorka szkoły w Sanoku postawiła na szkolnym placu krzyż, aby odstraszał złego Z lokalnej prasy: „Krzyż, który stanął przed budynkiem Zespołu Szkół Ekonomicznych w Sanoku dzięki staraniom i zaangażowaniu jego dyrektorki, mgr inż. Janiny Sadowskiej, ma odwrócić fatum, od wielu lat ciążące na tej placówce. Szkołę bowiem wybudowano na ruinach cerkwi i greckokatolickiego cmentarza. W ostatnich kilku latach zginęły tragicznie cztery pracownice szkoły”. „Idea postawienia krzyża zrodziła się w zeszłym roku, w grudniu. Janina Sadowska znalazła życzliwych ludzi,
Uniwersytet otworzę od zaraz
Aż sto uczelni niepublicznych czeka na rejestrację – Weź ulotkę, weź ulotkę – słychać szept. Większość uczelni państwowych zakończyła egzaminy. Pod drzwiami sal egzaminacyjnych stali przedstawiciele szkół niepublicznych. Wciskali ulotki. Po ogłoszeniu wyników wielu z tych, którzy się nie dostali, zacznie pokornie szukać miejsca w placówce prywatnej. Trzeba się reklamować. – To był bardzo dobry rok dla uczelni niepublicznych – wzdychają ich rektorzy. Rzeczywiście. „Niepaństwowi” kwitną. 500 tys. studentów z ogólnej
Wojna szeryfów
Po dymisji Lecha Kaczyńskiego: Wielki spisek fanklubu spec-służb czy skandaliczne pomówienia i absurdalne oskarżenia pod adresem premiera? Co było powodem zdymisjonowania szefa resortu sprawiedliwości: konflikt interesów dwóch rywalizujących partii, spór z ministrem Januszem Pałubickim czy może zderzenie dwóch koncepcji państwa. Dlaczego Lech Kaczyński, najpopularniejszy minister w najbardziej niepopularnym rządzie, musiał odejść? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest tak jednoznaczna, jak chciałby premier i jak życzyłby sobie tego Lech Kaczyński. Jednak można mieć








