Blog
Potrzebuję silnej ręki
Jeżeli pracuję z prawdziwym artystą, mogę zrobić i powiedzieć wszystko Rozmowa z Jolantą Fraszyńską – Czy pamiętasz ten moment w swoim życiu, kiedy podjęłaś decyzję – “będę aktorką”? Czy dziś, po kilku latach pracy w teatrze, telewizji i filmie, możesz powiedzieć bez wahania – “tak, to była dobra decyzja”? – Jestem zadowolona, że uprawiam ten zawód, bo aktorstwo zawsze było moim przeznaczeniem. Nie marzeniem, nie pasją, ale właśnie przeznaczeniem. Nie pamiętam od kiedy, ale od bardzo dawna, od dzieciństwa, coś mnie
Kariera na trzy karpie morskie
Roman Antoszewski jest biologiem, specjalistą w zakresie fizjologii roślin, a poza tym autorem fantastycznych nowelek i miłośnikiem wszelakich dziwności. Wykładał na przeróżnych uniwersytetach od USA po Szwecję i Holandię, od Trynidadu po Singapur. Teraz jest ozdobą Nowej Zelandii. O jego dorobku ściśle naukowym nie potrafię powiedzieć nic poza tym, że jest znaczny, bo obejmuje przeszło sto publikacji. Ale najwyraźniej pejzaż nowozelandzki sprzyja zainteresowaniom bardziej humanistycznym profesora, bo napisał i wydał w kraju powieść “Kariera na trzy karpie morskie”.
Buble “Warszawskiej Jesieni”
Początek jesieni to tradycyjnie czas najważniejszego wydarzenia muzycznego w kraju – Festiwalu Muzyki Współczesnej “Warszawska Jesień”. Na tych wspaniałych imprezach można było przez dziesiątki lat usłyszeć nowości, które wyszły spod pióra wybitnych zagranicznych i polskich twórców, w tym np. Lutosławskiego, Pendereckiego, Góreckiego, Kilara i innych. W Komisji Repertuarowej Festiwalu też zasiadali najwięksi. Kiedy jednak odszedł do wieczności Witold Lutosławski, który jak Mahomet nieoficjalnie kierował Związkiem Kompozytorów Polskich i życiem muzycznym kraju, wszystko
Gra w Nike
Miała być nagrodą obiektywną, stała się środowiskową Wśród kilkudziesięciu nagród literackich, przyznawanych w Polsce, największe zainteresowanie i emocje wzbudza ustanowiona cztery lata temu Nagroda Nike. Powody tego są dwa: niezwykła, jak na nasze obyczaje w sferze kultury, wysokość wygranej – w tym roku 80 tys. zł – oraz potężna akcja reklamowa, która zaczyna się już na wiosnę, gdy podczas Międzynarodowych Targów Książki ogłaszane są nominacje, a nasila się po ogłoszeniu werdyktu na początku października,
Maszt dla czerwonych krasnoludków
Specjalista wydał w Przemyślu opinię, że fale Radia Maryja są mniej szkodliwe niż RFM FM czy Radia ZET W 70-tysięcznym Przemyślu jest 12 kościołów parafialnych, 6 klasztorów, Wyższe Seminarium Duchowne oraz Uniwersytet Teologiczny. Arcybiskup Józef Michalik dba, by jego miasto rozwijało się w duchu wiary katolickiej i potęgi Kościoła. Te same zamiary przyświecać musiały niedawno odwołanemu prezydentowi, Tadeuszowi Sawickiemu, który w styczniu br. roku wsławił się tym, że nie dopuścił do organizacji VIII Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej
Jeździłam pięćdziesiątką
Innym kierowcom przypominam znienawidzonego kolegę z liceum, który jako jedyny nie chodził na wagary i jako jedyny pamiętał, że dzisiaj jest klasówka Warszawa 18.09.2000 r., poniedziałek Na rondzie będę skręcać w lewo. Trudno, trzymam się lewego pasa, bo potem moim maluchem już się tam nie wcisnę. Kierowca granatowego, nieprzyzwoicie opływowego samochodu podjeżdża z tyłu z precyzją paru centymetrów. Mój biedny samochodziku, zaraz oberwiesz. Ale nie, kierowca (na pewno ma sygnet i za krótkie skarpetki) wyprzedza mnie z prawej strony, potem
Ryba wsiadła na rower
Najsłynniejsza feministka świata w wieku 66 lat wzięła ślub według indiańskiego rytuału Zaskoczenie było całkowite. Gloria Steinem, ikona i „arcykapłanka” ruchu wyzwolenia kobiet, postanowiła wyjść za mąż. A przecież przez całe życie twierdziła, że małżeństwo to „upokarzający kontrakt feudalny”, którego powinno się unikać za wszelką cenę. To Gloria Steinem wypowiedziała kiedyś zdanie, które stało się jednym z haseł najczęściej wypisywanych na murach: „Kobieta tak potrzebuje mężczyzny jak ryba roweru”. I teraz okazało się,
Lewica – Kościół: partnerzy dialogu
Nie chciałbym, aby katolicy w SLD byli “katolikami etatowymi”, aby wierzący wchodzili do jakichś struktur “z klucza katolickiego” Rozmowa z Antonim Styrczulą – Jest pan człowiekiem lewicy, a zarazem katolikiem. Jak wielu w naszym kraju. Czy jako katolik czuje się pan w SLD jak u siebie, czy też może nie do końca? – Wśród wielu ludzi pokutuje jeszcze teza, według której przekonania religijne przesądzają o opcjach politycznych. Nie jest ona prawdziwa. Świadczą o tym chociażby wyniki
Duńskie „Nej” dla euro?
Rodacy Hamleta boją się utraty swej tożsamości i państwa narodowego „Coraz większy jest lęk, że już niedługo nie będziemy panami we własnym domu!”, grzmiał w duńskim parlamencie deputowany populistycznej Partii Ludowej, Peter Skaarup. „Należy położyć kres erozji państwa narodowego. Granica została osiągnięta”, wzywa kopenhaski dziennik „Ekstra Bladet”. „Nie wiem, po co nam to euro? Jesteśmy zadowoleni z naszej korony i naszej opieki zdrowotnej, po co więc zmieniać to wszystko”, pyta emerytowany pracownik służb miejskich, Gert Boergesen.
Czy nie za dużo bujania?
Kto by się spodziewał, że w zlaicyzowanej Europie przechowała się potrzeba zbawienia? Gdy Watykan ogłosił deklarację, że tylko Kościół katolicki może dać pełne zbawienie, protestanci, nomen omen, zaprotestowali i była to reakcja naturalna. Ale mocno krytyczne głosy odezwały się również w prasie lewicowej i liberalnej, także polskiej. Wydaje mi się, że zazdrość z powodu katolickiego monopolu na udzielanie zbawienia zauważyłem nawet w aż za bardzo odnowionym Sojuszu Lewicy Demokratycznej i kręgach zbliżonych. Poruszenie było znaczne, być może wpłynęły skargi






