Blog

Powrót na stronę główną
Sport

Kto zdobędzie Puchar Lanosa?

Podczas ostatniego rajdu deszcz przewrócił nie tylko klasyfikację  W decydującą fazę wkroczyły zmagania o Puchar Lanosa, będący częścią Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Rozegrano właśnie przedostatnią eliminację – Rajd Karkonoski. Okazało się, że deszcz i mgła przewróciły dotychczasową klasyfikację pucharowych rozgrywek, a także i niektóre z lanosów biorących udział w rajdzie… Na śliskich drogach Kotliny Jeleniogórskiej, jeszcze przed pierwszym odcinkiem specjalnym, dachowanie spotkało znanego kierowcę, Jacka Sikorę. Jego lanos przewrócił się na mokrym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie tylko samochody

Ci, którzy organizują coś dobrego i potrzebnego,mogą liczyć na wsparcie Daewoo-FSO Gdy Kenijczyk Benjamin Mutna Matolo wbiegał na metę Maratonu “Solidarności” w Gdyni, liczni kibice byli zdumieni wyjątkowo dobrą kondycją czarnoskórego biegacza. Swoich konkurentów zostawił daleko w tyle. Niektórzy tłumaczyli jego pośpiech tym, że jak najszybciej pragnął usiąść za kierownicą nagrody głównej – eleganckiego, czerwonego lanosa w wersji hatch-back, ufundowanego przez spółkę Daewoo-FSO, sponsora całej imprezy. Był to już szósty Maraton “Solidarności”,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ekumenia poskromiona

Wydarzenia w Watykanie nie mają raczej specjalnego odniesienia do spraw polskich Bardzo możliwe, iż bp Tadeusz Pieronek ma rację, mówiąc, że Deklaracja “Dominus Iesus” ogłoszona w Watykanie “nie zawiera żadnych rewelacji”, jako że prezentuje “doktrynę, która jest w Kościele uznawana od św. Cypriana” (biskup Kartaginy w III wieku). Dlaczego w takim razie wywołała tyle szumu? Henri Tineq z “Le Monde”, najlepszy w prasie francuskiej znawca spraw Kościoła, ocenia, że “skutki tego dokumentu dla dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego mogą być

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Supertowar radnej Kiepskiej

Wróciłam ze spokojnych gór na mazowiecką nizinę, a tu wszystko po staremu. Pewien chłoptaś zerwał znajomej złoty łańcuszek w tramwaju, synowi innej koleżanki trzech supermanów w autobusie zagroziło żyletką, oddał więc, słownie, jedenaście złotych. Znanej dziennikarce otwarto trzy zamki w drzwiach wejściowych, uratowała ją przed kradzieżą i może czymś gorszym (bo spała nieboga w domu) mocna zasuwa, zamknięta od środka. Nie będę straszyła dalej, bo i tak wszyscy się boją. Człowiek ma prawa człowieka, więc chyba ma, do jasnej cholery, prawo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lubię gadające głowy

To bardzo frapujące grać postacie, które są gdzieś powyżej aktora, który je gra – Często słyszymy, że dzisiejsza młodzież nie rozumie klasyki. Czy pana obserwacje to potwierdzają? – Rzecz jest w czym innym. Może taka opinia się bierze stąd, że klasyczny teatr posługuje się rozwiniętym, starannie skomponowanym tekstem. Młodym ludziom, wychowanym na telewizji, często trudno jest skupić się na tyle, żeby do końca wysłuchać długiego, złożonego zdania. Natomiast nie sądzę, żeby teatr klasyczny był trudniejszy od współczesnego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Publicystyka

Bester proroczy

Wiele, wiele lat temu Stanisław Lem w “Fantastyce i futurologii” streszczał książkę Alfreda Bestera “Gwiazdy moim przeznaczeniem”. Już wtedy nie była to ostatnia nowość, bo rzecz ukazała się w 1955 roku. Ale wreszcie ukazał się przekład polski. Wreszcie? Czyste kpiny, ukazał się równo osiem lat temu, w okresie, gdy istniało ogromnie wiele, chyba jakieś sześćset wydawnictw, które kipiały, plajtowały, łączyły się i rozdzielały. Rynek był dosłownie zasypany wszystkim, naturalnie biblioteki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Dziękujemy Ci, Olisadebe

Nie byłoby naszego nowego bohatera, gdyby nie smażona wątróbka Imię Emmanuel oznacza “Posłany przez Boga”. Dalej już łatwo o mity. Oto z afrykańskiego kraju zjawia się młody, czarnoskóry chłopak, na którym wszyscy szybko się poznają. Na początku spełnia sny o mistrzostwie Polski warszawskiej Polonii. Potem wiceprezes PZPN, Zbigniew Boniek, doznaje olśnienia i wpada na pomysł, żeby przed zbliżającymi się meczami eliminacyjnymi naszej reprezentacji wystąpić do Prezydenta RP o nadanie mu naszego obywatelstwa. Chłopak zaczyna występować w reprezentacji, z niewyraźnego dotąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Gniew Aborygenów wybuchnie w Sydney

Rodzima ludność Australii zapowiada protesty podczas igrzysk olimpijskich Terry Olsen został ukradziony w 1973 roku. Miał zaledwie 18 miesięcy, kiedy babcia przyprowadziła go na rutynowe badania do kliniki w Sydney. Gdy kobieta czekała pod gabinetem, rządowi pracownicy socjalni podstępnie uprowadzili malca tylnymi drzwiami. Bez wiedzy i zgody rodziców Terry, chłopiec o skórze koloru mlecznej czekolady i długich, kędzierzawych włosach, został wywieziony do oddalonego o setki kilometrów miasteczka w stanie Queensland i oddany na wychowanie małżeństwu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wydarzenia

Wątroba zamiast rozumu

Ucisk człowieka przez rozum został wreszcie zniesiony! Oto doczekaliśmy się czasów, kiedy każdy może mówić to, co mu dyktuje wątroba, żółć, czy inne organy nie mające nic wspólnego z myśleniem. O taką wolność upomniał się już w Drugiej Najjaśniejszej bohater wymyślonej przez A. Słonimskiego i J. Tuwima bajki o posiedzeniu Sejmu, na którym rozpatrywano projekt ustawy o powściągliwości słowa w mowach poselskich. “Wolność, Panowie! Niech każdy mówi, co chce”, wołał poseł “Klubu Chrześcijańsko-Katolicko-Narodowo-Ludowo-Wszechpolskiego” (W oparach absurdu, Warszawa 1975,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Uwłaszczenie dobrymi chęciami wybrukowane

Piątkowe głosowanie nad poprawkami Senatu do ustawy uwłaszczeniowej było próbą pewnego “ucywilizowania” tego kontrowersyjnego aktu prawnego. Nie za bardzo się to udało, bo też i udać się nie mogło. Największe nieszczęście tej ustawy polega bowiem na tym, iż przypomina ona piekło wybrukowane dobrymi chęciami. Cóż na przykład z tego, iż Sejm przyjął poprawkę Senatu stwierdzającą, iż osoby, które nabyły mieszkania “z rażącym naruszeniem zasady słuszności”, już skorzystały z uwłaszczenia bezpośredniego i nic im się nie należy? Trudno nawet sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.