Blog
Lublin był pierwszy (2)
Strajki na Lubelszczyźnie w lipcu 1980 r. w dokumentach i relacjach W poprzednim numerze przedstawiliśmy dokumenty o strajkach na Lubelszczyźnie w lipcu 1980 r. Dziś publikujemy kolejne relacje i materiały, w tym nieznany protokół z posiedzenia Biura Politycznego KC, pochodzące ze zbiorów Archiwum Dokumentacji Historycznej PRL oraz wydawnictwa “Miesiące” – “Przegląd Związkowy” nr 1/81, PRL w oczach STASI. Wstęp, wybór i opracowanie Grzegorz Sołtysiak Oświadczenie KSS KOR z 11 lipca 1980 (…) Konieczne jest natychmiastowe podjęcie energicznych działań,
Robocop pod Somosierrą
Zostałam zaproszona na c h a t do Wirtualnej Polski; każde dziecko wie, że chat to pogawędka w Internecie. Świetna rzecz, robiona przez fachowców. Ukryci za pseudonimami ludzie zadają ostre pytania, w niczym nie przypominające grzecznych rozmówek w pismach. Byłoby jeszcze wspanialej, gdyby można było od razu uzyskać połączenie. Gdy rządzi monopolista TP SA, jest drogo i kiepsko. Kable namokły i już masz problem. Młodzi internetowcy dokonywali cudów, by połączyć mnie, czyli gościa, z tymi, co pytają. Udało się. Pytań było
Maślana afera
Włoska mafia obłowiła się kosztem Unii Europejskiej W Unii Europejskiej znów doszło do spektakularnego oszustwa, związanego z dotacjami dla produktów rolnych. Oto neapolitańska camorra wypuściła na rynek ponad 16 tysięcy ton rzekomego masła, tak naprawdę nie zasługującego nawet na miano margaryny. Przypuszczalnie mafiosi wyłudzili z brukselskiej kasy 30 milionów dolarów w postaci unijnych subsydiów. W aferze maczały palce setki osób: skorumpowanych celników, urzędników i policjantów, dystrybutorów, przewoźników i handlarzy z Italii, Francji
Literaci bezdomni?
Dom Literatury grozi zawaleniem, a nikt nie chce dać pieniędzy na remont Nad środowiskiem literackim zawisły czarne chmury. Ich siedziba – Dom Literatury przy Krakowskim Przedmieściu – znowu jest zagrożona. Przypomnijmy, że w Domu Literatury mieszczą się trzy organizacje środowiskowe: Związek Literatów Polskich, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich oraz Polski Oddział Pen Clubu. To miejsce trwale wpisało się w mapę kulturalną stolicy. Tu przyjeżdżają zagraniczni pisarze, by prezentować swój dorobek, tu odbywają się konferencje
Grając mordercę
Musieliśmy wysłuchać jedenastogodzinnej spowiedzi prawdziwych bohaterów “Długu” Rozmowa z Robertem Gonerą – Od twojego debiutu filmowego minęło właśnie 10 lat… Zostałeś polskim Aktorem Roku. – Tak, to było rzeczywiście 10 lat temu. Gdy jeszcze byłem studentem wrocławskiej PWST, zagrałem w “Marcowych migdałach”. Niedawno widziałem ten film w telewizji… Czas bardzo dobrze mu zrobił. To się naprawdę świetnie ogłąda. – Potem był film Teresy Kotlarczyk – “Zakład”, znakomita analiza stosunków w domu
Kobiety bez godności
Przymusowe położnice nie są w lepszej sytuacji niż przymusowe nałożnice W telewizorze red. Jacek Żakowski prowadzi “Nocne rozmowy”. Cykl ten w rozumieniu TVP jest szczytem kontrowersyjności, stąd telewizyjne szczytowanie przypada ostrożnie tuż przed północą, żeby dać się ludziom wyspać. Tematem są tym razem prostytutki przydrożne. Ich usunięcia z dróg zażądał był Episkopat: co by to bowiem było, gdyby na nieszczęsne kobiety natknęła się na przykład pielgrzymka do Częstochowy? W liście biskupów doszła do głosu pradawna pogarda: córki grzechu
Nie gasnący płomień z Campo dei Fiori
Dokładnie 400 lat upłynęło w dniu 16 lutego br. od spalenia żywcem na inkwizycyjnym stosie Giordana Bruna, wyznawcy kopernikańskiej teorii o obrotach ciał niebieskich. Jego pisma, uznane za heretyckie, zostały równocześnie spalone publicznie na Placu św. Piotra, na schodach wiodących do bazyliki, w której od wieków odprawiane są papieskie modły. Dzisiaj stoi na Campo dei Fiori w Rzymie, na miejscu stracenia męczennika za wolność nauki, okazały, czarny pomnik, dając świadectwo zwycięstwu wolnej myśli nad religijną ortodoksją. Haniebne wydarzenie z 1600
Minister ”na niby”
Jest, a jakby go nie było, czyli sto dni szefa resortu kultury Po ponad stu dniach urzędowania, minister kultury, Kazimierz M. Ujazdowski, w blasku jupiterów wystąpił z propozycją ogłoszenia kultury priorytetem rządu w roku 2001. Ogłosił ambitny program promocji kultury w kraju i za granicą, podkreślił potrzebę upowszechniania czytelnictwa, inwestowania w muzealnictwo oraz zwiększenia budżetu na wydatki związane z mecenatem państwa nad kulturą. Na razie jednak nie zanosi się na zwiększenie nakładów na kulturę w budżecie państwa. Zapytany, czy premier
Jak Pani/Pan ocenia działanie ministra Ujazdowskiego?
Olga Lipińska, reżyser Nie zauważyłam, że minęło już sto dni ministrowania pana Ujazdowskiego. Nie wiem, co on robi, nie widać jego działalności. Poprzednia pani minister była groteskowa, Zdzisław Podkański zabawny – nieboszczyków wzywał na dywanik, a pan Ujazdowski jest nijaki. To Pan Nikt. Nie zauważyłam, kiedy przyszedł, nie zauważę, kiedy odejdzie. Janusz Odrowąż-Pieniążek, prezes Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, dyrektor Muzeum Literatury w Warszawie Trudno mi wypowiadać się na temat pana ministra, nie śledziłem jego
Zaświaty, czyli wędrowanie
Przypomniało mi się, jak kiedyś Grochowiak opowiadał treść pewnego dramatu, którego tytułu i autora podać nie umiał. Rzecz mnie zaciekawiła tak dalece, że sam próbowałem ten tekst znaleźć, ale bez skutku. Mógł zresztą całkiem nie istnieć. Otóż po katastrofie statku zaczyna się sąd. Wygląda to tak, że np. pijak zostaje osadzony w bogatym barze, ale na całą wieczność – sam. A kochająca się para zamieszka w idyllicznym domku, tyle że za jakąś zdradę odbierają pani kobiecość. Niby raj, ale w istocie piekło.








