Blog

Powrót na stronę główną
Społeczeństwo

Wrzuć monetę

Fałszowali pięciozłotówki. Wpadli przez kobietę, która oczyściła portfel męża z drobnych Znali się towarzysko, spotykali w jednym z rzeszowskich lokali. W swoich środowiskach cieszyli się dobrą opinią, do tej pory nie mieli do czynienia z prawem. Łączyła ich jedna słabość, zamiłowanie do hazardu. A na taką rozrywkę potrzebowali dużo pieniędzy. Mózgiem całej grupy był Zbigniew Ż., znany jako wysokiej kla­sy brydżysta. Swego czasu osiągnął na­wet sukcesy w europejskich mistrzo­stwach w brydżu sportowym. To wła­śnie on wynajął parterowy, nie wykoń­czony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Szpiedzy w dyplomacji

Czy wydalenie 9 Rosjan i 9 Polaków było zasadne w świetle prawa? Niedawna decyzja Polski o uznaniu 9 rosyjskich dyplomatów w Warszawie za personae non gratae i rosyjska retor­sja wobec 9 polskich dyplomatów w Moskwie ma – poza wewnętrznym – również ważny kontekst międzynaro­dowy. Budzi wśród wielu z nas pytanie o sens współczesnej dyplomacji, a zwłaszcza o normy prawno-między­narodowe i zwyczaje, które obowiązują w tego rodzaju sytuacjach. Stare jak świat Szpiegostwo w dyplomatycznym ka­muflażu nie jest wcale

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Tradycja dobierana i wybiórcza

Czy Piłsudski i Żeromski mogą być wzorcami dla dzisiejszej lewicy, tej zwłaszcza z SLD  – Pomysły ze starego lamusa w roli nowatorskich, pojawiły się w tekście p, Grzegorza Drzycimskiego pt. “Po­szukiwanie tożsamości” (“PT” z 15.12.1999 r.), “Pytanie tylko, czy na pewno zwycięża optyka Piłsudskiego i Żeromskiego (trzeba umacniać ten nurt)…”. Czyżby? Cóż ma optyka Pił­sudskiego czy Żeromskiego do dzisiej­szych wzorcotwórczych potrzeb naszej lewicy, tej zwłaszcza z SLD? Piłsudski nie był socjalistą może nieco wtedy, gdy redagował “Robotni­ka”, wykorzystywał – i bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Alarm dla AWS

Wiele wskazuje, że Unia Wolności prowadzona przez Balcerowicza zrobi, co tylko zdoła, by pomóc Krzaklewskiemu w pacyfikacji jego partii Po tym, jak minister Wąsacz mimo mikrej postury ledwo, ledwo przeczołgał się pod sejmową gilotyną, w me­diach ogłoszono “Alarm dla AWS” i koalicyjnego rządu – 68 posłów AWS, którzy siedzieli na sali sejmowej i nie poparli swego ministra, uznano za „po­słańców z ostatnim ostrzeżeniem”. Po­sypały się opinie i komentarze. I co za zdumiewająca zgodność! Wszyscy zin­terpretowali owe ostatnie ostrzeżenie jako kryzys

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Żona na telefon

Po szybkim seksie przyszedł czas na szybkie małżeństwo Mężczyzna jedzie samochodem, dobrym samochodem. Jest lekko pyzaty swoją zamożnością staran­nie ostrzyżony i ogolony. Kamera cofa się, widzimy, że jest ubrany w solidną skórzaną kurtkę. Na twa­rzy zatroskanie, bo ten ustabilizo­wany finansowo pan nie spotkał je­szcze kobiety swojego życia. Na szczęście, o czym informuje nas głos zza ekranu, mężczyzna dzwoni pod numer…., tam rozmawia z ko­bietą równie samotną równie atrakcyjną i równie wykształconą jak on.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Leżeński, Wajdą, Mickiewicz

Że “Pan Tadeusz” jest także powieścią, wiedziano od dawna. To chyba Boy komen­tował przekład francuski prozą ze zdziwieniem, że to taka kształtna powieść. Ale to przecież nie tylko powieść, bo można dzieło Mickiewicza potraktować różnie – na przykład jako baśń, jako humoreskę, jako poemat opi­sowy i wszystko to będzie uzasadnione. Ce­zary Leżeński, niegdyś literat, a obecnie pi­sarz, autor w każdym razie zmyłkowy i nieo­czekiwany zdumiał nas obecnie pomysłem przerobienia “Pana Tadeusza” na regularną powieść. Powstała książka “Miłość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

Przemówić do słuchacza

Polski teatr radiowy ma 75 lat i jest największy na świecie – Teatr radiowy? To coś takiego je­szcze istnieje? – dziwią się młodzi ludzie, którzy z gazety dowiadują się, że Teatr Polskiego Radia po raz dwunasty przyznał swoją doroczną nagrodę “Wielki Splendor”, tym ra­zem Grażynie Barszczewskiej. Zain­trygowani – bo lubią Barszczewską – chcą kupić gazetę z programem ra­diowym, żeby się dowiedzieć, kiedy są emitowane słuchowiska. – W gazetach nie ma programów radiowych, ale ponoć jest jakieś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Diabeł z twarzą blondynki

Dziecko Rosemary dorosło i wygląda tak jak my W najnowszym filmie Romana Po­lańskiego “Dziewiąte wrota” wysłanniczka diabła, grana przez piękną Emmanuelle Seigner, nosi sfatygowane adidasy, dżinsy i workowatą kurtkę. Ma dyskretny makijaż, ale jest zawsze rozczochrana, włosy przeczesuje palcami i wiąże sobie kucyk, nie patrząc w lustro. Prezentuje ostentacyjny luz i modę w stylu unisex, tak jak setki studen­tów na całym świecie. Nie wyróżnia się w tłumie, nie ma demonicznego wyglą­du kobiety wampa. Wręcz przeciwnie: ma jasne włosy i uroczy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Nie urodziłem się aktorem

Publiczność, która przychodzi do teatru, ma już dosyć manipulowania klasyką, elektronicznych sztuczek Rozmowa z Piotrem Fronczewski – Jak się pan czuje w “Ro­dzinie zastępczej”? – Podoba mi się w całości, poczyna­jąc od pomysłu dobrze rozpisanego, z barwnym dialogiem i poczuciem hu­moru. W dobrym towarzystwie obraca się ta rodzinka trochę ekscentryczna, niepowszednia, a pełne wdzięku i uro­ku dzieci pracują z ogromnym oddaniem na klimat, koloryt i atmosferę te­go, co dzieje się na ekranie telewizyj­nym. Oczywiście, trudno przy takiej se­rii oczekiwać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Jeden kieliszek od śmierci

Dziś jest człowiekiem sukcesu, choć przez 20 lat był alkoholikiem. Pił denaturat, spał w melinach i na śmietnikach Początkowo używałem alkoholu jak wszyscy, jako środka zmieniające­go nastrój. Był mi potrzebny do królo­wania w towarzystwie. Żeby być go­ściem, kozakiem. Potem, żeby dorów­nać innym. Później, żebym mógł wstać i zacząć chodzić, a na końcu, żebym mógł oddychać. Nie było ważne, co się pije. Dla alkoholika nie ma gorszych trunków. Da się wypić wszystko, co jest na spirytusie. Autowidol, pastę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.