Blog
Pandemia obnażyła, jak bardzo nie ufamy rządowi, politykom, ale też lekarzom
Zaczynamy dramatycznie odstawać od wskaźników wyszczepialności w innych krajach Unii Dr hab. Michał Wróblewski – socjolog i filozof, profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracownik naukowy Łukasiewicz-Centrum Oceny Technologii. Zajmuje się m.in. socjologią medycyny; obecnie prowadzi projekt ewaluacji programu szczepień przeciw COVID-19. Wraz z dr. hab. Łukaszem Afeltowiczem wydał książkę „Socjologia epidemii. Wyłaniające się choroby zakaźne w perspektywie nauk społecznych”. Pamiętam początek pandemii i zaskoczenie, które temu towarzyszyło. Tymczasem
Fotorekordzista
Fotoradar z Warszawy najskuteczniejszy w Polsce – złapał prawie 2 tys. kierowców Co kilka miesięcy media obiega informacja o nowym rekordziście. Gdy zaś słyszymy, że chodzi o złamanie przepisów dotyczących prędkości, myślimy o wyjątkowo nierozsądnym kierowcy. Tymczasem kilkudniowy rozgłos zyskuje fotoradar. Zasługa? Najwięcej kierowców złapanych na kliszę. Według raportu przygotowanego przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego w wakacje rekord pobił warszawski fotoradar z ulicy Spacerowej, który zarejestrował ponad 1,9 tys. przekroczeń prędkości, i to jedynie w okresie
Tryptyk o sensie III. Pokolenie
Powiedzmy teraz o pokoleniu: o generacji piszącego te słowa. Od razu trzeba przyznać: problem to nieporównywalny z ukazywanymi tu ostatnio zagadnieniami Polski i Kościoła. Lecz przecież, pytając o sens jednego pokolenia, pytamy o sens wszystkich ludzi żyjących w pisowskiej Polsce. Piszący te słowa ma swoje lata. Dla niego, na początku jego życia, wokoło kwitł stalinizm. W Krakowie istniała ulica Józefa Stalina (obecnie Westerplatte), w radiu pojawiały się słowa „Tu Stalinogród” (Katowice). Potem przyszedł Październik 1956 r: rodzice
Od stanu wyjątkowego do…
I znowu mają sukces. Który to już raz udaje się dojnej zmianie prosty numer z propagandową sztuczką. Najczęściej grają strachem. Demonizują zagrożenie uchodźcami i większość Polaków gotowa jest się chować pod parasol rzekomych obrońców. Pomysłowość tej władzy w wymyślaniu kolejnych wrogów wydaje się niewyczerpana. Ma ona przy tym poparcie sporych grup Polaków. Skąd to się bierze? Z ciężkiej pracy ośrodków badań, analityków, specjalistów od promocji. Badają dosłownie wszystko. Na użytek wewnątrzpartyjny. Kosztuje krocie,
Listy od czytelników nr 38/2021
Amnezja narodu emigrantów Artykuł red. Roberta Walenciaka „Amnezja narodu emigrantów” (PRZEGLĄD nr 36) jest bardzo pouczającym przypomnieniem tego, co robili Polacy w czasie emigracji w latach 80. A nie była to pierwsza emigracja Polaków na Zachód. Po każdym powstaniu setki Polaków uciekały za granicę. To były zupełnie inne emigracje niż ta w latach 80. Nie za chlebem – tylko przed represjami ze strony zaborców. W latach 80. tysiące Polaków emigrowały na Zachód za chlebem. Nie byli zostawiani bez pomocy. A już na pewno mieli co jeść
Hierarchia potrzeb, piramida fundamentalisty
Kiedy w latach 40. i 50. Abraham Maslow formułował swoją teorię hierarchii potrzeb, uznając, że aby zaspokajać potrzeby wyższego rzędu, należy wcześniej mieć zaspokojone te bardziej podstawowe, badał raczej jednostki – czy rozmawiał z nimi – niezwykłe i powiedzielibyśmy wybitne. Wikipedia przypomina choćby cztery takie postacie: Alberta Einsteina, Jane Addams, Eleanor Roosevelt i Fredericka Douglassa. Chyba nie mógłby sobie wyobrazić, że po kilkudziesięciu latach pojawi się gdzieś na obrzeżach Europy katolicki fundamentalista
UL inspiracji
Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej jest jak kolorowy ptak na tle szarych wsi Podkarpacia Do Uniwersytetu Ludowego w Woli Sękowej nie doprowadziły mnie ani mapa, ani GPS. Jadąc ubitą drogą, na skraju pastwiska zobaczyłam nagle grupę egzotycznych ptaków. Ni to tukany, ni pingwiny, na pewno nie kruki. Bajkowa ferajna pośrodku gór i łąk Beskidu Niskiego. Wokół niezmącona cisza. Od razu wiedziałam, że jestem blisko celu. Przystanęłam, zrobiłam zdjęcie, zachwycona niespodziewanym spotkaniem. Właśnie
Golas wędrowniczek
Ekshibicjonista? Naturysta? Megaloman? Pewnie to wszystko razem składa się na dewiacyjny profil księdza, który na Podkarpaciu wędruje sobie od parafii do parafii. Przełożeni gwarantują mu bezkarność. Może zresztą gustują w takich selfie, jakie wysyła były wikariusz z parafii w powiecie brzozowskim. Na Facebooku są zdjęcia golasa, który ustawił się bokiem do lustra, bo wtedy lepiej widać pośladki i… Golasa za karę wysłano do Sanoka. Z misją przygotowania dzieci do pierwszej komunii. Po interwencji rodziców, którzy chcieli mu coś obciąć, archidiecezja przemyska wepchnęła
Co dopisać do listy lektur szkolnych, a co skreślić?
Co dopisać do listy lektur szkolnych, a co skreślić? Prof. Zdzisław Jerzy Adamczyk, historyk literatury i wydawca Upomniałbym się o przywrócenie zbiorowej pamięci Władysława Broniewskiego, patrioty żarliwego, acz niepokornego, przede wszystkim jednak wielkiego poety. Przecież to on napisał: „Nie wiem, co to poezja, nie wiem, po co i na co. Wiem, że czasami ludzie czytają wiersze i płaczą”. Kto po polsku celniej ujął istotę i sens istnienia poezji? Broniewski jest autorem wierszy prostych, czystych i zwyczajnych jak kromka chleba. To on napisał „Bagnet






