Aktualne
Czy polityka minister Zalewskiej doprowadzi do strajku generalnego nauczycieli?
Czy polityka minister Zalewskiej doprowadzi do strajku generalnego nauczycieli? Iga Kazimierczyk, ruch Obywatele dla Edukacji Zastanawia raczej, dlaczego widmo strajku generalnego pojawia się dopiero teraz. Szybko podsumujmy: cofnięcie obowiązku przedszkolnego dla dzieci pięcioletnich, forsowanie nieuzasadnionej merytorycznie reformy, próba likwidacji problemów polskiej edukacji poprzez likwidację gimnazjów. Do tego podstawy programowe pisane w pośpiechu, podręczniki stworzone przez „kopiuj-wklej”. Efekt? Podwójny rocznik – ósmoklasiści i gimnazjaliści w rekrutacji do liceum w tym
Eurołamacz
Rząd PiS gromko woła, że kocha Unię Europejską, ale czyny temu przeczą. W ostatnim czasie Polska co najmniej dwukrotnie wymierzyła unijnej jedności solidnego kopniaka. Nie pozostało to bez echa. Symptomatyczne były komentarze po wypowiedzi ministra Czaputowicza, że groźba brexitu bez umowy zostałaby oddalona, gdyby Unia zgodziła się, by tzw. backstop obowiązywał przez pięć lat. Nie będziemy tu tłumaczyć, co to backstop i kwestia Irlandii, bo ani miejsca na to nie ma, ani powodu. Istotne jest to, że za czasowym backstopem opowiada się Wielka Brytania,
Telewizja dwóch prezesów
No i stało się. Jacek Kurski, modelowy cynik o kręgosłupie z plasteliny, tak nachachmęcił, że zaczął wpadać w dziury, które wykopał. Nie pomógł mu nawet nos, główny organ, jakiego używa. Nos niezwykle wyczulony na zapach środków płatniczych. Zwłaszcza unijnych. Prezes Kaczyński, robiąc Kurskiego prezesem TVP, wiedział, że może zażądać od niego wszystkiego. Że wykona każde polecenie. A nawet wzbogaci o swoje pomysły. Kurski czuje się pewnie, bo – jak mówi – tylko on „pokazuje prawdę o Polsce i dobrej
„Obywatel” Hajdarowicz
Trafiliśmy na zabawny film. O Grzegorzu Hajdarowiczu, właścicielu Grupy Gremi, która wydaje „Rzeczpospolitą”. Najzabawniejszy jest sam tytuł tego dziełka „Obywatel G.H.”. Bo od razu wiadomo, że ego Grzegorza Hajdarowicza lata wysoko nad plantacją palm, które posadził w Brazylii. Tak wysoko, że Hajdarowiczowi szwankuje pamięć. W filmie nie ma ani słowa o tym, jak zaorał kultowe „Życie Warszawy” i „Przekrój”. I o nocnym spotkaniu przy śmietniku z Pawłem Grasiem, prawą ręką Tuska, które skończyło się czystkami w „Rzeczpospolitej”. I rozwaleniem „Uważam
Baltowi jest wszystko jedno
Wygląda, jakby jeszcze spał. A jak się odezwie, to śpią słuchacze. Ale to pozory. Bo Marek Balt, szef resztówki SLD na Śląsku, jest obrotowy jak śrubka. To jeden z tych, których zasadą życiową jest: „nam wszystko jedno”. Kiedy Balt z Rafałem Porcem dostali się z list SLD do sejmiku województwa śląskiego, od razu zaczęli kombinować. Kto da więcej? Zaczęli od PiS. Zażądali dla siebie funkcji marszałka województwa, członka zarządu oraz biorącego miejsca na liście do europarlamentu. Czarzasty
Dlaczego część prawicy nienawidzi Owsiaka?
Dlaczego część prawicy nienawidzi Owsiaka? Dr hab. Magdalena Środa, filozofka, publicystka To jest ta najbardziej zaczadzona część prawicy, która osłaniając się bardzo wąsko lub fałszywie pojmowaną tradycją i religią, nie lubi takich wartości jak otwartość, tolerancja, pluralizm ani wszystkich innych, które nie są zdefiniowane i zagospodarowane przez Kościół i konserwatywne autorytety. Jest w tym też wiele z resentymentu, czyli zawiści, która polega na tym, że z zazdrości o dobra, których się nie ma (np. popularność, radość, wpływy), odbiera się im wszelką wartość.
Radek i gry Witolda
Nastała moda na przypominanie fragmentów książki Radosława Sikorskiego „Polska może być lepsza”, zwłaszcza tych, w których autor zdradza różnorakie tajemnice. Na przykład tę, że Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi… Lwów. Później taką propozycję podziału Ukrainy składał publicznie Władimir Żyrinowski. W Polsce została ona zlekceważona i zbyta milczeniem. Czy można więc zakładać, że Żyrinowski służy Kremlowi do tego, by głośno mówić to, co władza w Rosji myśli, ale z wielu względów woli na ten temat zachować milczenie? Różnie
Karolczak na bogato
Dociekliwość Mateusza Cieślaka z „Nie” źle wróży eksskarbnikowi SLD, synowi ziemi śląskiej, Kazimierzowi Karolczakowi. Karolczak ze stolicy wywiózł manierę bardzo, bardzo lekkiego wydawania kasy. Jak w SLD za czasów Napieralskiego, który wydawał astronomiczne kwoty na promocję i reklamę, na filmiki itp., Karolczak jako przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) przez trzy dni potrafił wydać 798 tys. zł (!) na… promocję, reklamę i stoisko. Za sesję fotograficzną dla siebie i 16 osób Karolczak zapłacił 48
Rok 2018 zapamiętamy przede wszystkim z…
Rok 2018 zapamiętamy przede wszystkim z… Prof. Michał Śliwa, politolog i historyk, UP w Krakowie Dla mnie, jako człowieka lewicy, wydarzeniem o pierwszorzędnym znaczeniu było odsłonięcie w Warszawie pomnika Ignacego Daszyńskiego, w którego powstanie byłem zresztą w pewnym stopniu zaangażowany. Ma to wymiar symboliczny: po wielu latach przywrócono szacunek i godność tradycji, która wywarła doniosły wpływ na dzieje najnowsze Polski, a mianowicie tradycji pepeesowskiej, socjalistycznej, którą najpełniej uosabiał właśnie Daszyński. Jest to wydarzenie, które powinno dać
Jak zadowolić Zarembę?
W sprawie nominacji Adama Andruszkiewicza bard „dobrej zmiany” i jej najpłodniejszy autor, Piotr Zaremba, jest za, a nawet przeciw. Jak zwykle on jest przeciw, bo nowy wiceminister to podrzędna postać lądująca na podrzędnym stanowisku. A za? Zaremba ubolewa nad brutalnością walki z Andruszkiewiczem. I nad głupotą mnóstwa kulturalnej inteligencji, która wierzy w ostrą krytykę młodego narodowca. Ach, ta inteligencja! Kiedy uda się jej zadowolić Zarembę?






