Agnieszka Wolny-Hamkało

Powrót na stronę główną
Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Nieposkromienie

Kiedy widzowie wchodzą do wielkiego, surowo wykończonego Centrum Sztuk Performatywnych Piekarnia, widzą zredukowany, surrealistyczny pejzaż (świetna scenografia Katarzyny Borkowskiej): potężne, kuliste lustro weneckie, które oprócz zniekształconych odbić pozwala zobaczyć także to, co za nim ukryte, wywołując efekt magnetycznej gry obrazów. Wideo młodej, utalentowanej artystki Emiko, która działa w obszarze multimediów, także stanowi część scenografii, pasożytując na ciałach aktorów, nakładając widma na podłogę, przedmioty, ściany. Czasami obraz się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Sprawa lalek

Co leży u podłoża konfliktu, który wprawił w konsternację świat teatralny po ostatniej premierze w Akademii Sztuk Teatralnych we Wrocławiu? Lęk przed zamknięciem wydziału lalkarskiego i od lat narastający spór pomiędzy wyznawcami tradycyjnego teatru lalkowego a rewolucjonistami, którzy wyprowadzają aktora zza parawanu, wprowadzają do spektaklu wideo i poszerzają rozumienie lalki, animując elementy scenografii i kostiumu. Różnice między konserwatywnym a progresywnym podejściem do spektakli lalkowych widać właściwie już po plakatach. Część jest infantylna, przesadnie kolorowa, typografia przypomina plastelinę. Cała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Sto najdziwniejszych książek świata

Minęły cztery tygodnie prób w klasycznym trybie: godz. 10-14 i 18-21/22. Ale wiadomo, tekst musiał być gotowy wcześniej – „Leśni. Apokryf” na podstawie partyzanckich opowiadań Tadeusza Różewicza dla Teatru Polskiego we Wrocławiu. Od miesięcy czytam w kółko opowiadania partyzanckie, dramaty, wiersze Różewicza – świata poza nim nie widzę. Dlatego kiedy tekst się ustatecznił, osiadł w sobie na próbach i miałam pierwszy wolny dzień, zapuściłam zespół Pixies, zrobiłam kawę i pomyślałam: to będzie wspaniały, ciepły,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Rozmrażanie

Każdą przeprowadzkę poprzedza rozmrażanie. Chyba że jest się ciocią Ani. Ciocia Ani uważa, że lodówki i zamrażarki są rakotwórcze i że jedzenia nie wolno w nich trzymać. Jednak większość obywateli koniunkturalnie mrozi i przy przeprowadzce musi raz na zawsze zagospodarować wszystkie zamarznięte pierogi, jagody, owoce morza, bigosy i inne pozbawione wieku truchła. W związku z przeprowadzką przyjaciele zaprosili nas na fła-coś-tam, ekskluzywne pokłosie mrożonki. Wszystko było ekstra, ale czułam smutek, jaki wywołuje nie tylko zapach lodówek w supermarketach,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kabanosy w „Dziadach”

Lektura nie jest czynnością zawsze mającą jednakowy przebieg. Być może istnieje jakiś teoretyczny przebieg idealny, ale to raczej mit kultury, weryfikowany na co dzień przez naszą starą, dobrą rzeczywistość. Laboratoryjne, czyli np. wakacyjne warunki, które pozwalają przeczytać w skupieniu jednego dnia całą książkę, zdarzają się naprawdę rzadko. A przecież nawet po lekturze miło jest z książką trochę pobyć, wrócić do ulubionych fragmentów, zrobić notatkę. Takie luksusy mają chyba tylko ci, którzy poślizgną się na lodzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Homo neuroticus

Kiedy ktoś mówi: nie bój się, to wiadomo, że zaraz wyciągnie z kieszeni nóż sprężynowy albo wepchnie nas do piwnicy. „Nie bój się, czterdziestka to jest błaha rzecz, weźmiesz to lekko jak płotek – mówili mi przyjaciele. – Weźmiemy cię za rękę i razem przejdziemy NA DRUGĄ STRONĘ”. Dodawali mi otuchy jak neurolog, który, przepisując przeciwlękowy pramolan, pocieszał: „Coś za coś, pani Agnieszko, coś za coś”. Tylko gdzie to drugie coś??? W każdym razie cała moja ekipa od miesiąca

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kroplówka z kurkumy

Niniejszym postanawiam: jak kontroler biletów w tramwaju zaproponuje mi ozonowanie krwi – to emigruję. Zaczęło się od wizyty u dentystki. Z gabinetu pani doktor wyszłam z pełnym makijażem – teatralnym, ciężkim. A weszłam sauté, prosto od komputera. Kremem tylko chlapnęłam, bo mam psa i go mierzwię, i nie chcę przenosić zapachów. Ległam na fotelu dentystycznym, buzię otworzyłam, a pani, że trzeba natychmiast coś zrobić z brwiami, że oka nie ma, ust nie ma i że trzeba narysować tej twarzy „jakieś granice” (sic!). Nie lepiej mieć twarz bez granic?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Tak przegrać

Kiedy Beata Kozidrak śpiewała „Co mi, Panie, dasz w ten niepewny czas (…), kilka starych szmat, bym na tyłku siadł (…)”, nie mogła wiedzieć, że w 2011 r. w Stanach Zjednoczonych powstanie książka „Przedziwna sztuka porażki”. Rzecz, która ukazała się w Polsce pod koniec ubiegłego roku w przekładzie Mikołaja Denderskiego, to antykapitalistyczny hymn, protest song przeciwko kapitalistycznym opresjom. Gdyby jej autor Jack Halberstam znał słowa piosenki Kozidrak, na pewno uczyniłby z nich motto któregoś ze swoich esejów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Obcy

Kiedy Jean Baudrillard napisał w swoim „Requiem dla Twin Towers” o ataku na WTC jako o medialnym spektaklu, część publicystów i czytelników poczuła się głęboko dotknięta. Ale filozof trafnie zdiagnozował zmianę naszego pojmowania rzeczywistości i jej przedstawień. Cały świat oglądał atak na żywo, a zaraz potem materiały rejestrowane nie tylko przez kamery, ale też przez amatorskie aparaty fotograficzne i telefony, zostały zreprodukowane nieskończenie wiele razy. Przekazywany w kółko przerażający obraz i jego znaczenie na zawsze zmieniły nasz zeitgeist,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Źli dorośli

Handlarze narkotyków, zabójcy, manipulatorzy, członkowie gangów, a w najlepszym razie narkomani i alkoholicy – oto, kim są rodzice bohaterów największych hitów Netflixa i HBO GO przeznaczonych dla grupy YA (young adults), czyli tzw. młodych dorosłych. Napiszmy od razu: i dobrze. Bo nikt nie czuje się bardziej samotny niż nastolatek, który obejrzy serial pełny cukierkowych scenek rodem z reklamy płatków śniadaniowych. Obraz, w którym dojdzie do częściowego utożsamienia, a który pozostawi w młodym człowieku ziejący zimnem przerębel. Dorośli robiący

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.