Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Miłość bez wzajemności

Nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla ciebie, lepiej zapytaj, co ty jeszcze mógłbyś zrobić dla niej. To wcale nie żart. A jeśli nawet, to bardzo bliski gorzkiej oceny stosunków między Polską a USA po 1989 r. Tego, że jesteśmy najwierniejszym sojusznikiem, dowodzimy krwią naszych żołnierzy w Iraku, preferencjami dla biznesu amerykańskiego w Polsce i ogromnymi zakupami (F-16). Na drugiej szali jest wiele słów, komplementów i deklaracji. Miłych dla ucha, ale nieprzekładających się na konkrety. Wychodzi więc na to, że jesteśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kanibalizm polityczny

Czy jest aż tak źle, jak jedni politycy mówią o drugich, i czy w szybkim tempie zmierzamy do katastrofy? Czy bagaż nierozwiązanych przez lata problemów wreszcie przeważy i podetnie nogi młodziutkiej polskiej demokracji? Czy kolejnym etapem naszych doświadczeń będzie polska wersja silnego człowieka, który obieca, że weźmie wszystko za twarz i zrobi porządek z całym tym bałaganem? To byłby wariant najgorszy. Wcale jednak niewykluczony. A na ile możliwy, zależeć będzie od tego, czy obecne partie polityczne potrafią się pozbierać, a ich liderzy przestaną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Absurd goni absurd

Są strajki ludzi doprowadzonych do tego głębią rozpaczy, brakiem pracy i elementarnych środków do życia. I strajki, których źródłem jest brak cienia nadziei na to, że bez dramatycznego protestu coś się może zmienić. I gdy widzę strajkującego górnika, któremu zamykają kopalnię, to rozumiem jego ból i poczuwam się do solidarności z nim i ludźmi od najczarniejszej podziemnej roboty. Podobnie jest z rolnikiem, który w wyniku zmowy zakładów mięsnych musi sprzedać świnię poniżej kosztów produkcji. Widząc matnię, w której się znaleźli, wiem, że państwo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Szanse „Ordynackiej”

Gdy poziom zaufania do istniejących instytucji politycznych ciągle spada i widać, jak szamoczą się kolejne ekipy rządowe, w naturalny sposób rośnie zapotrzebowanie na nowe rozwiązania. Na nowe partie, które rozumiałyby lepiej wymogi czasu. I dawałyby to, co w Polsce jest najbardziej deficytowe – nadzieję, że może być mądrzej i uczciwiej. Im słabsza gospodarka i więcej problemów społecznych, tym sztafeta zmian między rządami jest krótsza, a rozglądanie się za kimś, kto mógłby być nową jakością, coraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Górnicy mają prawo nie wierzyć władzy

Jaki mamy bilans po 11 latach reformowania górnictwa i wydaniu z budżetu państwa 41 mld zł? Górnictwo ma znowu zadłużenie w horrendalnej wysokości 22 mld zł, a na Śląsku jest 330 tys. bezrobotnych. Takie są fakty. Ale te suche liczby, choć ogromne, nie mogą oddać dramatu śląskich rodzin ani degradacji całego regionu. Kolejne demonstracje górników mają coraz agresywniejszy charakter. Desperacja ludzi osiągnęła już taki poziom, że sytuacja wymyka się spod kontroli. W Warszawie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wyblakła pamięć wojny

Pamięć zbiorowa nie jest czymś stałym i niezmiennym. Po raz kolejny w swojej historii Polacy mają okazję boleśnie zweryfikować prawdziwość tej tezy. Trudno bez osłupienia czytać informację, że coraz więcej Polaków (ponad 50%) uważa, że Niemcy byli takimi samymi ofiarami II wojny światowej jak Polacy czy Żydzi. Właśnie taki jest realny stan świadomości historycznej naszych narodów. Zapracowaliśmy na to. Bo jak może być inaczej, skoro od kilkunastu lat obraz najpotworniejszej z wojen jest Polakom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Schowani za Millerem

Mylą się ci politycy lewicy, którzy uwierzyli, że ich działania mogą nie być oparte na fundamentach świata wartości, byle tylko były skuteczne. Że ideały i ideologia to pojęcia staromodne i zwykły balast utrudniający rządzenie. Pragmatyzm nade wszystko głoszą wyznawcy nowej, acz bardzo w Polsce popularnej doktryny. Skąd się wzięli tak liczni na lewicy czciciele tego szalenie jednostronnego punktu widzenia? Jedynym sensownym wytłumaczeniem wydaje się szukanie przyczyn w bardzo silnym odreagowaniu na mocno ideologizowaną frazeologię

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Powiedzmy Unii TAK

Rzadko sięgamy do instytucji demokracji bezpośredniej. Referenda, z łacińskiego: głosowania ludowe, odbywają się zwykle w sprawach szczególnie ważnych. Mimo to nie cieszą się zbyt wielkim zainteresowaniem społeczeństwa. Powodów jest wiele, ale skutek jeden. Nie przekraczając ustawowego progu, którym jest udział więcej niż połowy uprawnionych do głosowania, referenda nie są rozstrzygające. Za kilka dni będziemy odpowiadali na najważniejsze pytanie, jakie stanęło przed Polską po 1989 r. I bardziej martwimy się o to, czy połowa dorosłych Polaków weźmie udział w głosowaniu, niż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Papieskie TAK dla Unii

Bardzo zdecydowany i niepozostawiający miejsca na spekulacje ani kolejne interpretacje głos papieża Jana Pawła II w sprawie wejścia Polski do Unii Europejskiej jest wydarzeniem o wymiarze historycznym. Na kilkanaście dni przed referendum z Watykanu popłynęły słowa apelu do rodaków. Słowa, na które w skrytości ducha liczono. W pamięci mamy przecież bezprecedensowe przemówienie do polskiego parlamentu, w którym papież powiedział o poparciu Stolicy Apostolskiej dla integracji z Unią. Teraz usłyszeliśmy jeszcze więcej. Padły słowa daleko wykraczające poza standardy dyplomatyczne.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Wyrok po „Życiu”

Jak ocenić kraj, w którym prezydent państwa przez sześć lat nie może doczekać się prawomocnego wyroku sądowego w sprawie, którą wytoczył? Na cóż może liczyć przeciętny mieszkaniec tego kraju, gdy stanie przed obliczem sądu? Zamiast odpowiadać na to pytanie, mogę po prostu odwołać się do doświadczeń czytelników. Wyrok Sądu Najwyższego w sprawie artykułu „Wakacje z agentem”, zamieszczonego w nieistniejącym już dzienniku „Życie”, zmusza mnie do odstąpienia od zasady, że wyroków sądów nie komentuję. To orzeczenie jest zbyt dyskusyjne, by je pozostawić bez oceny.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.