Jerzy Domański
Wyborcy postawili na lewicę
Tylko około 46% z ponad 29 milionów uprawnionych do głosowania skorzystało z szansy bezpośredniego udziału w wyborach. To dramatycznie małe zainteresowanie. Ale ci, którzy poszli, wystawili druzgocący rachunek ugrupowaniom rządzącym Polską przez ostatnie cztery lata. Klęska AWSP i UW to wynik oceny skutków ich rządów. Uratowali się tylko ci politycy, którzy uciekli z rządu do Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Przybierając nowe barwy, potrafili wmówić części wyborców, że są nową jakością na polskiej scenie politycznej. Do parlamentu weszli, ale trudno się spodziewać po tych
Ameryka i Polska
Cały bez mała świat zaszokowany dramatycznymi wydarzeniami w USA pochyla głowy w żałobie nad ofiarami terrorystów. My, w Polsce, kraju tak strasznie dotkniętym skutkami wojen i zagładą milionów ludzi, jesteśmy szczególnie uczuleni na zbrodnie wymierzone w niewinnych. Ból, rozpacz i strach o bliskich oraz przyszłość świata są naturalną rekcją na to, co się stało w czarny wtorek. Historia naszej cywilizacji zapełniona jest czarnymi kartami okropieństw, rzezi i wojen. I po każdej hekatombie obiecywaliśmy sobie, że to musi się skończyć. Ale nie kończy się,
Piękny sen kibica
Gdy w 1986 r. wracałem z ekipą polskich piłkarzy z mundialu w Meksyku, nie mieliśmy powodów do radości. Nie było medalu, a i gra też nam nie wychodziła. Kibice rozpieszczeni sukcesami drużyny Górskiego, a później Piechniczka nie byli przyzwyczajeni do takich szybkich powrotów. Jako szef ówczesnej ekipy miałem sporo obaw przed tym, co nas czeka na Okęciu. Piłkarze też nadrabiali minami. I któż mógł wówczas przewidzieć, że przyszłość będzie jeszcze gorsza? Że na kolejny awans do finałów mistrzostw świata trzeba będzie czekać
Żal zmarnowanego czasu
Premier Buzek jest w szoku. Jego ministrowie są kompletnie zaskoczeni. A zdziwienie, jakie maluje się na twarzach ekipy rządzącej, wydaje się być autentyczne. Reakcje na informacje byłego już ministra finansów, Jarosława Bauca, o załamaniu finansów publicznych są bardzo typowe dla stylu kierowania państwem, jaki prezentuje Jerzy Buzek. Ten styl już kilka lat temu świetnie scharakteryzował prof. Janusz Stanny, nasz stały komentator. Karykaturę premiera z typową dla niego mimiką opisał
Wodzowie bez armii
W jakże marnym stylu kończą kadencję zwycięzcy wyborów w 1997 r. Porównywanie ówczesnych haseł i obietnic z dzisiejszymi realiami to niewyczerpane źródło inspiracji dla satyryków. Ówcześni, złotouści bohaterowie mediów, Marian Krzaklewski i Jerzy Buzek, robią dzisiaj wszystko, by uniknąć kontaktu z publicznością. Poukrywali się za plecami urzędników i w niczym już nie przypominają pewnych siebie zadufków i moralizatorów. Na szczęście nie ogłaszają kolejnych wielkich reform. Uporczywie milczą. Ale ani im w głowie myśl, by ponieść konsekwencje własnej polityki. Wszystkie błędy
Cynizm odchodzących
Rocznica obchodów „Cudu nad Wisłą” odbywała się w atmosferze spekulacji nad kolejnym metafizycznym wydarzeniem w naszej historii. Tym razem rzecz tyczy sposobu, w jaki rząd Buzka kieruje od czterech lat państwem. Niejeden Polak myśli sobie pewno, że jeśli przy tak wielkim poziomie niekompetencji kraj z trudem bo trudem, ale jakoś funkcjonuje, to musi być w tym coś irracjonalnego. Ale w gospodarce nie ma co liczyć na cuda. Urzędnicy rządowi – którym brak wiedzy, a często i uczciwości, nie przeszkadzały w rządzeniu – szykują się
Z bloku do rezydencji
Gorący czas przedwyborczy ma i to do siebie, że mimo upałów poprawia refleks polityków. Zwłaszcza tych, którzy planują zostać na Wiejskiej na kolejne cztery lata. Jak grzyby po deszczu pojawiły się w mediach informacje o stanie majątkowym polityków. A przecież jeszcze kilka dni temu Sejm uchwalił, że oświadczenia majątkowe posłów i senatorów nie będą jawne. Cóż się więc takiego stało, że nagle zapanowała jawność majątkowa? I czy ostatnie oświadczenia polityków to już pełna prawda? Nie miejmy złudzeń. To pierwszy, choć duży i ważny
Arcybiskup i wyborcy
Gdy w lipcu Forum Dialogu Światopoglądowego SLD zorganizowało w Sejmie dyskusję „Wartość dialogu – dialog wartości”, nie przybył na nią żaden przedstawiciel Kościoła katolickiego. Przedsięwzięcie, któremu patronował nasz tygodnik, zostało ostentacyjnie zignorowane i przemilczane. Nie przebił się też do szerszej publiczności apel Leszka Millera, „by opuścić okopy lat konfrontacji i podjąć (…) wysiłek porozumienia ponad lękami, barierami przeszłości. Lewica i chrześcijaństwo mają szansę na tworzenie i umacnianie postaw społecznych i wzajemnego szacunku”. Wielka więc szkoda, że pośrednią,
Majątki posłów
Oświadczenia majątkowe posłów i senatorów nie będą jawne. Sejm zgodził się jedynie na przekazywanie ich do urzędów skarbowych. Brak zgody na podawanie stanu majątkowego do publicznej wiadomości nie jest decyzją dobrą. Nie jest też decyzją mądrą. I to zarówno z punktu widzenia doraźnych interesów obecnego parlamentu, jak i – co ważniejsze – z powodu głębokiej frustracji społeczeństwa porażonego skalą korupcji na szczytach władzy. Społeczeństwa oczekującego od klasy politycznej przede wszystkim tego, że da ona jasny i bardzo czytelny
Polowanie na grube ryby
Tego lata nie ma sezonu ogórkowego. Jest za to sezon polowań na aferzystów. I to nie, jak bywało, na małe płotki, ale na grube, bardzo grube ryby. Dymisje, zatrzymania i przesłuchania stały się już codziennością w życiu wielu byłych i aktualnych ministrów i prezesów oraz ich asystentów, sekretarzy i doradców. Co łączy tych ludzi? Zarzuty o korupcję, wykorzystywanie stanowisk, a przynajmniej brak wystarczającej kontroli i nadzoru. Padają liczby, od których kręci się w głowie. Dziesiątki, setki milionów złotych. Majątek osobisty, który udało się im zgromadzić






