Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Nowy prezes, stare problemy

Grzegorz Lato dołączył do Platiniego i Beckenbauera, wybitnych piłkarzy, którzy kiedyś rządzili na boisku, a dziś z foteli prezesów rządzą całą piłką. Wybory prezesa PZPN przyćmiły złe wyniki na giełdach, awantury o emerytury pomostowe i konflikty między rządem a związkami zawodowymi. W Polsce, jak w Brazylii czy Argentynie, we wszystkich mediach królowała piłka nożna. Można by pomyśleć, że szczęśliwy to kraj, skoro nie ma większych problemów niż to, co się dzieje z piłką i wokół piłki. Z pewnością mamy w Polsce takich problemów multum,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Lewicy nie po drodze z PiS

Kaftan bezpieczeństwa czekałby na tego, kto by dwa lata temu, w apogeum szaleństw rządów PiS, Samoobrony i LPR, zapowiedział, że niebawem lewica będzie tworzyć z PiS wspólny front przeciwko PO. Co się więc takiego stało w Polsce, by tego typu działania były uprawnione? Czy zwolennicy IV RP po wyborach w 2007 r. zostali zmarginalizowani? Czy o ich rządach można mówić w kategoriach wspomnieniowych, jak o groźnym przecież, ale tylko epizodzie w naszej historii? Czy prawie jedna trzecia otwarcie popierających PiS plus trochę wahających

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ile Kaczyński upuści krwi Tuskowi

Do wyborów prezydenckich mamy jeszcze dwa lata. Strach więc pomyśleć, co jeszcze może zrobić ekipa prezydenta Kaczyńskiego, by stworzyć mu choć cień szansy na drugą kadencję. To, że po trzech latach urzędowania dwie trzecie Polaków ma już serdecznie dość i osoby, i stylu sprawowania tego urzędu, nie dociera do pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Otoczenie Kaczyńskiego dalekie jest od uznawania wyników sondaży. Bliżej mu do tropienia kolejnych ogniw piekielnego spisku, który z nim walczy. Zaiste wielka musi być siła

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Generale, nie jesteś sam

Mimo że od prawie 20 lat mamy zalew jednostronnie czarnej propagandy, wymierzonej w gen. Jaruzelskiego i decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego, większość Polaków odrzuca te kłamstwa. Dlaczego? To ważne pytanie! Bez odpowiedzi na nie trudno pojąć zarówno wydarzenia z 1981 r., jak i obecny stan ducha milionów Polaków. Ma z tym problem także lewica, której milczenie przez lata było zachowaniem wbrew oczekiwaniom i opiniom tych ludzi. Kuglowanie ocenami wydarzeń historycznych daje politykom tylko krótkoterminowe profity. Na dłuższą metę kończy się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Dębski, Lipiec, Drzewiecki…

Jeżdżenie po PZPN jak po łysej kobyle jest zajęciem wdzięcznym i bezpiecznym. Jeżdżą więc po działaczach piłkarskich kibole, wykrzykujący na stadionach najbardziej chamskie obelgi pod ich adresem. Epitetów i krytyki nie żałują im też politycy. Wiadomo przecież, że na piłce znają się wszyscy. Nawet Elżbieta Jakubiak, epizodyczna, na szczęście dla sportu, minister za czasów PiS. PZPN ma swoją listę grzechów. Jest to długa lista. Ale mimo wszystko daleko jej do afer, jakie dotknęły polski sport w ciągu ostatnich dziesięciu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Brońmy Jaruzelskiego

Stosunek Platformy Obywatelskiej do gen. Jaruzelskiego i rosnące represje wobec autorów stanu wojennego zamykają możliwość dalszego akceptowania i popierania polityki tej partii przez niezorganizowany politycznie, ale istniejący i znaczący obóz ludzi o poglądach centrolewicowych. Gdyby nie oni, to PO chodziłaby dziś w butach PiS jako największa partia opozycyjna, a wielu jej działaczy miałoby za sobą procesy przygotowywane przez ekipę eksministra Ziobry. Poparcie wyborcze dla PO tej części elektoratu, który wcześniej głosował na SLD, wiązało się oczywiście z chęcią odsunięcia od władzy PiS

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Goebbels byłby dumny

Każdy czas ma swoich bohaterów. Na szczęście! Ale ma też, na nieszczęście, inkwizytorów. My ich mamy w dwójnasób. Mamy przecież Instytut Pamięci Narodowej. A na dodatek, jak to z nieszczęściami bywa, lubią one chodzić parami. Taką parą dla IPN jest Prawo i Sprawiedliwość. Taki związek gwarantuje, że nic nie jest i nie będzie w jego działaniu normalne. IPN działa dokładnie tak, jak zapowiedzieli politycy prawicy. Jedną, czarną farbą maluje wszystkich i wszystko, co mierzi liderów PiS. Statyści sprzed ćwierćwiecza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jasiński musi odpowiedzieć

Wszyscy już mają swoje święta. Żołnierze, rolnicy i nauczyciele, a nawet zakochani. Tylko partie polityczne jakoś nie zadbały o siebie. Czas to nadrobić. Takie Prawo i Sprawiedliwość mogłoby nawiązać do minionych dni, kiedy politycy tej partii mogli w Polsce wszystko. Mogli wszystko i w niczym w związku z tym się nie ograniczali. Był taki dzień, który na Święto PiS świetnie się nadaje. Dzień triumfu nad III Rzecząpospolitą. Warto więc przypomnieć kwiecień 2006 r. i wydarzenia w Ministerstwie Skarbu. To było wydarzenie bezprecedensowe. Czystka,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ziobro bliżej sądu

I znowu Platformie wzrośnie poparcie. Wystarczyło posłuchać boju o immunitet Zbigniewa Ziobro, by wróciła pamięć hucpiarskich rządów ekipy PiS, której były minister jest znakiem firmowym. Jeszcze rok temu we wrześniu Ziobrze wydawało się, że może wszystko. Że polskie prawo, kodeksy i ustawy są tylko zawalidrogą. Przeszkodą w drodze do celu. A celem było wziąć wszystko. Głupi naród miał kupić hasła, a ci, którzy się stawiali, mieli otwartą drogę do aresztów wydobywczych. Prokurator generalny Ziobro widział

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Masochizm ZNP

No i po wakacjach. Powinienem napisać o Gruzji, ale jak widzę kolejne występy mimiczne prezydenta Kaczyńskiego, to odechciewa się komentowania tych nieustannych dąsów i pretensji do całego świata. Jacy są Kaczyńscy, każdy widzi. Polacy już do tego widoku przywykli. Bo musieli. Ale świat nie musi i traktuje naszego prezydenta jak kogoś z innego wymiaru. Co wcale nie oznacza komplementu. Większy więc sens ma pisanie o rozpoczynającym się roku szkolnym, bo chyba dopiero dzieci urodzone w XXI w. będą miały szansę żyć we w miarę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.