Jerzy Domański

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Trybunał nie uległ szantażowi

Niebywały bubel prawny, jakim była ustawa lustracyjna upichcona według PiS-owskiego wyobrażenia państwa prawa, została wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego odesłana tam, gdzie od początku było jej miejsce. Do archiwum dziwolągów! Oby ku przestrodze politycznym manipulatorom. I odrobinie choćby refleksji nad niedopuszczalnością tak bezczelnie pomyślanej próby zdobycia poprzez tę ustawę pełnej władzy nad państwem i społeczeństwem. Choć po tym, jakimi metodami PiS torpedowało pracę Trybunału, nikt nie może mieć wątpliwości, że ta dotkliwa porażka i kompromitacja niczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Patriotyzm naprawiaczy

Czy trzeba większego paradoksu niż ten, że dokładnie w dniu, kiedy świętowaliśmy rocznicę Konstytucji 3 maja, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał, że Polska nie przestrzega podstawowych praw obywatelskich. Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy złamał prawo. Zakazując w 2005 r. Parady Równości, złamał Europejską Konwencję Praw Człowieka. Dziś jest prezydentem kraju, ale swoich ocen nie zmienił. Jaką drogę przeszliśmy od nowoczesnej i demokratycznej konstytucji z 1791 r. do wyroku trybunału? Jak obłudne okazują się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Jaruzelski nie miał wyboru

Historia jest nauczycielką życia. Wszędzie, ale nie w Polsce, gdzie do oceny historii znowu biorą się inkwizytorzy. W kwietniu 1945 r. bardzo młody polski żołnierz, Wojciech Jaruzelski, z bronią w ręku bohatersko walczył z hitlerowskim okupantem. Wał Pomorski, Kołobrzeg, forsowanie Odry i walki o Berlin. Ciężko ranny, z wojny przywiózł medale za odwagę. Dokładnie 62 lata później premier polskiego rządu, osoba, którą chciałoby się szanować choćby z tytułu pełnionej funkcji, porównał 84-letniego generała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Konstytucja obroniona

Gdyby pisać komunikat o stanie nastrojów społecznych na początku kwietnia, to najwłaściwszy byłby zwrot: wszystko bez zmian. Szaleństwo trwa. Jedna jednostka chorobowa zastępuje drugą. Pacjenci, czyli społeczeństwo, torturowani są pomysłami niewyobrażalnymi w normalnym świecie. Z boku wygląda to tak, jakby w Polsce odbywały się wielkie zawody o to, kto wymyśli coś najgłupszego. Wszystkim się wydaje, że jakiś pomysł Giertycha czy Macierewicza jest już absolutnie nie do przebicia. Całkowite dno. A tu proszę, słychać pukanie od dołu. I kolejny hit

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Władza sadomasochistów

W czasie świąt Polacy stają się narodem wędrownym. Przyjeżdżają nawet z odległych zakątków świata, by choć przez parę dni pobyć wśród swoich. Wiele się zmieniło w naszych obyczajach, ale tradycja wspólnego świętowania przetrwała. Ostały się też świąteczne rozmowy przy stołach. To swoista giełda wymiany informacji. Czuły barometr nastrojów. Przecież często razem świętuje parę pokoleń rodzinnych. Spotykają się ludzie z różnych stron kraju, o odmiennych profesjach i, co oczywiste, także poglądach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Parę pytań na po świętach

Zmieniały się systemy, upadały rządy, powstawały i znikały partie polityczne, a Polacy niezmiennie przez Świętami Wielkanocnymi lubili się spotykać. Podzielić jajkiem i złożyć życzenia świąteczne. Bardziej i mniej wierzący, ateusze i niedowiarki mogli się życzliwie uściskać i poplotkować. Wydawało się, że ten towarzyski obyczaj na trwałe wrósł w nasze życie i nic go nie jest w stanie zmienić. A tu proszę. Święta za pasem, a ochoty do spotkań malutko. Jak nigdy. Polak na Polaka patrzy wilkiem. I nie w głowie mu towarzyskie jajeczka. Bo i któż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Żądamy referendum w sprawie aborcji

Są w życiu polityków sytuacje, w których nawet największa zręczność nie pozwoli na wykpienie się od odpowiedzialności. Niebawem Sejm będzie decydował o sprawach aborcji, czyli dosłownie o życiu kobiet. Obowiązująca obecnie ustawa, jedna z najbardziej restrykcyjnych w Europie, przyniosła Polkom jedynie cierpienia i krzywdy. A mimo to ciągle nazywana jest przez polityków i prawicowych publicystów kompromisem. Nie był to nigdy żaden kompromis. Ta ustawa została kobietom narzucona. Nie pomogły masowe protesty przeciwników zakazu aborcji. Zlekceważono ponad milion osób, które domagały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Olejniczak zmienia kurs SLD

Szaleństwo nie tylko trwa, ale ma się coraz lepiej. Ultraprawicowe środowiska licytują się w wyścigu o to, kto lepiej i skuteczniej zablokuje prawa kobiet do decydowania o własnym życiu. Projekt wpisania do konstytucji ochrony życia poczętego oznacza wprowadzenie w Polsce całkowitego zakazu aborcji. Okazuje się, że uchwalona w 1993 r. ustawa przewidująca możliwość usunięcia ciąży tylko w trzech przypadkach jest dla rodzimych ultrasów zbyt liberalna. Ustawa należąca do najbardziej restrykcyjnych w Europie ma ulec dalszemu zaostrzeniu. Polskiej prawicy marzy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Samobój premiera

Piszę dziś o piłce. Nie dlatego, by był to temat najważniejszy. Albo nowy lub szczególnie odkrywczy. Nic z tych rzeczy. Żaden piłkarz swoim cudownym golem nie jest w stanie wywołać takiego wrażenia jak premier naszego kraju, Jarosław Kaczyński. I na dodatek premier nie potrzebuje boiska, wystarczy mu mikrofon. Piłkarze, kończąc karierę, opowiadają nie tylko o golu życia, ale też o wpadkach, o bramkach samobójczych. Mam wrażenie, że premier Kaczyński strzelił sobie ostatnio życiowego samobója, mówiąc, że socjalizm to był system budowany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Kto płacze po Wildsteinie

Nosił Wildstein razy kilka, ponieśli i jego. Odwołanie prezesa TVP nie zaskakuje. Powołali go politycy PiS i oni go zdjęli. Różnica między tymi decyzjami jest tylko taka, że jak PiS Wildsteina powoływało, to mówiono, że powołuje niezależnego fachowca, a jak go w nocy odwołano, to Wildstein mówi, że ta decyzja jest zamachem na niezależność telewizji publicznej. Bezczelne odwracanie kota ogonem z myślą, że ciemna publika to kupi. Gdyby zrobić listę instytucji, z którymi Wildstein rozstawał się w atmosferze skandalu i konfliktów personalnych,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.