Felietony
100% naiwności
Opowiem państwu dzisiaj o tym, jak zmarnowałem sobie ostatnią środę. Otóż rodzina wybierała się tego dnia do kina na bardzo dobry film kostiumowy „Hero”, odmówiłam pod pretekstem pisania felietonu do „Przeglądu”. Po chwili zadzwonili koledzy z koła wędkarskiego, którzy wybierali się na sandacze nad Zalew Zegrzyński, wyłgałem się tym, że mam już bilety do kina, a parę minut później odezwa się dawno niewidziany przyjaciel, zaczął namawiać na sushi w niewielkiej japońskiej knajpce, nie tak dawno otwartej w mieście.
Z wizyty w konstelacji głupców (1)
Zapiski polityczne 31 sierpnia 2003 r. Będę czasem odwiedzał tę konstelację i notował doznane wrażenia. Zacznę od dzisiejszych spotkań, bo odpoczywałem w domu i kilka razy patrzyłem w ekran telewizora. Wpierw poraziła mnie polityczna debata w TV Niepokalanów-Puls. Kiedyś to była Telewizja Puls. Lubiłem czasem jej filmy, łagodne, bez nadmiaru przemocy. Reszta była bez znaczenia. Rodowód tej telewizji był ponoć jawnie przestępczy. Działała za pieniądze wyłudzone przez cwaniaków z grosza publicznego i w całości je zmarnowała. Teraz nie wiem, skąd
Przemiany klimatu
Duże zmiany klimatyczne, jakie przeżywamy obecnie, stanowią niejakie zaskoczenie, jeżeli je przykładać do skali sekularnej, czyli ich szczególne natężenie oceniać w granicy stu lat. Im głębiej bowiem sięgać w przeszłość, czyli zachodzące przeobrażenia ujmować w skali geologicznej, tym wyraźniej okazuje się, że kula ziemska na przestrzeni milionów lat przechodziła przez okresy wielkich zlodowaceń i równie rozległych przemian tropikalnych. W geologii zwie się obecna epoka holocenem. Jeszcze w jego czasie strefa północnej półkuli,
Wielka historia czy wielka pomyłka?
Bez uprzedzeń Mieszkaniec Polski nie miałby potrzeby wyrabiania sobie poglądu na temat wojny z Irakiem i okupacji tego kraju, gdyby rząd nie uwikłał go w tę obojętną dla jego życia historię. Skoro wojsko już zostało do Iraku posłane, porządnemu obywatelowi nie pozostaje nic innego niż wierzyć, że władza wie, co robi. A może nie wie? Niepokoi, że ani prezydent, ani premier, ani liderzy opozycji w tej sprawie zgodni z rządem, nie przedstawili wiarygodnych powodów zaangażowania się w okupację Iraku. Mówienie, że ma to być udział
Zlikwidować Boya
Kuchnia polska Często powtarzamy zdanie, że „historia oceni” rozmaite fakty i poczynania, których w tej chwili, ze zbyt bliskiej perspektywy, nie jesteśmy w stanie ocenić sami. Tkwi w tym przekonanie, że „historia”, to znaczy opinie formułowane przez potomnych, będzie obiektywna, bezstronna, mądra i bardziej światła, niż mogą się na to zdobyć ludzie bezpośrednio uczestniczący w rozgrywających się zdarzeniach. Otóż ten rozbrajający optymizm nie bierze jednak pod uwagę, że historia może być także przedmiotem manipulacji. Zatajania jednych faktów, a eksponowania innych,
Jak się zerwie, to nas zje?
TELEDELIRKA Podziwiam wyważony sposób myślenia, jaki prezentuje w pisaniu Bronisław Łagowski. Naświetla rzecz wielostronnie i analizuje niebanalnie. Oto godny naśladowania spokój mędrca, myślę sobie, po czym siadam do felietonu i na ten sam temat piszę, waląc między oczy, odsądzam też od czci i wiary. Każdy, kto chodził do szkoły podstawowej, pamięta szczególny rodzaj niewybrednych dowcipów poniżej pasa. Głupio mi w poważnym tygodniku posługiwać się wulgarnym, mało śmiesznym żartem, ale co tam, wykrztuszę z siebie,
Uszczupleni
Nadeszła moda na odchudzanie. Marek Dyduch i Andrzej Lepper zrzucili przez wakacje po 12 kilogramów własnego ciała. Przewodniczący Samoobrony wie, że szczupły ma większe szanse, by zostać prezydentem, a jeżeli jeszcze dołoży niebieską koszulę do swego krawata w szlaban, to już jakby miał 100% pewności, że po objęciu urzędu będzie mógł sobie tyć bezkarnie prawie do końca pierwszej kadencji. Ja, ponieważ nie mam żadnych aspiracji politycznych, przytyłem w ciągu wakacji trzy kilo i teraz, za przeproszeniem, łapczywie poszukuję
Kadry durniu
Zapiski polityczne 28 sierpnia 2003 r. W dni sejmowych wakacji porządkowałem moje pisarskie archiwum i przeczytałem sporo starych felietonów pisanych w dniach oczywistej, zbliżającej się katastrofalnej klęski rządzącej nad wyraz nieudolnie koalicji AWS-UW. Moje przewidywania ujawnione w druku sprawdziły się z nadwyżką. Pisałem o możliwej porażce wyborczej tego ugrupowania politycznego, w którym miałem wielu przyjaciół, z okresu gdy „Solidarność” i Unia Wolności dzielnie wyzwalały Polskę z systemu totalitarnego, bo cokolwiek powiemy teraz złego o tych ludziach, to właśnie oni
Wypędzenie, czyli mniejsze zło
Bez uprzedzeń Bronię poglądu, że przedstawiciele polskich władz państwowych nie powinni zajmować oficjalnego stanowiska w sporze o niemieckie Centrum przeciw Wypędzeniom. Nie do Polaków należy stawianie Niemcom wymagań w sprawie, jak mają pamiętać jedną z największych klęsk w swojej historii. Czy mają oni opłakiwać tę swoją klęskę, jaką było dla nich „wypędzenie” 10 milionów Niemców, czy przystając na międzynarodowe Centrum, pocieszać się w swoim nieszczęściu tym, że również ludność innych narodowości była przepędzana z kraju do kraju. Możemy
Zagadka
Kuchnia polska Dane statystyczne, według których w lipcu mieliśmy 10,3% przyrostu produkcji sprzedanej, powinny być źródłem optymizmu. Ekonomiści twierdzą, że w tej sytuacji jest całkiem możliwe, że w całym roku 2003 osiągniemy wskaźnik wzrostu gospodarczego na poziomie 3, a nawet 3,5%. Zdaje się to dowodzić, że przewidywany przez prof. Kołodkę wzrost gospodarczy, który według niego wynosić powinien za dwa lata 5 albo nawet 6% PKB, nie był, jak głoszono, niepoczytalnym majaczeniem, lecz trafną prognozą opartą na realnych podstawach. Ale






