Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Byliśmy, jesteśmy…?

Coraz ciekawiej maluje się przed nami Europa, co do której nie będziemy mieć pewności aż do wtorku dnia 10 czerwca, bo tak postanowiła Państwowa Komisja Wyborcza przygotowująca nas do uczestnictwa w referendum. Komisji oczywiście bardzo zależało na tym, żebyśmy do Unii wszyscy i na dodatek godnie weszli, tak samo jak i zależy, byśmy się czuli w tym głosowaniu jak biorący udział w zbiorowej rosyjskiej ruletce. Nie wiadomo będzie do końca, kiedy rewolwer wypali i kogo trafi. Na Litwie i w Czechach frekwencję będzie można kontrolować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Premier w kleszczach

Oprócz kleszczy atakujących jak zwykle w sezonie wiosennym psy, kleszcze wyraźnie sponsorowanych przez globalnych producentów szczepionek i antykleszczowych psich sezonowych obróżek, zęby wyszczerzyły krajowe psy mediów. Bracia dziennikarze. Znani z tego, że chociaż do prawdy nie dotrą, to przynajmniej się o nią otrą. W tym sezonie sfora ruszyła, żeby dopaść, dogryźć i dobić premiera Millera. Za to, że silnym politykiem był. Nawet ksywkę „Kanclerze” od mediów kiedyś dostał. Za to, że brylował na konferencjach prasowych. „Bommotami” z francuska

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wdzięczność arabska

Podobno trzy miliony szyitów irackich przybyło na pielgrzymkę do Kerbeli. Widok, jaki przedstawiali, był prawdziwie koszmarny. Mało, że te olbrzymie tłumy wykonywały społem jakąś religijną gimnastykę, ale, co bardziej podekscytowani islamem mężczyźni zadawali sobie sami rany i tańczyli oblani krwią z umazanymi na czerwono twarzami. Jednocześnie chóralna wrzawa ich odnosiła się zarówno do Saddama, jak i do prezydenta Busha. Po upadku Husajna, który udaremniał przez wiele lat szyitom udawanie się na pielgrzymki do ich świętego miasta,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wioska Ateny

Pan Roman Giertych, przewodniczący Ligi Polskich Rodzin, traktuje mnie, mieszkańca podwarszawskiej gminy rolniczej, na serio. Już drugi raz dostarcza mi bowiem ulotkę wyjaśniającą jego stanowisko w sprawie Unii Europejskiej. W pierwszej z tych ulotek obliczał, ile kosztować nas będą unijne składki oraz o ile wzrosną w Polsce ceny podstawowych produktów konsumpcyjnych, w drugiej zaś informuje, czego chciał, a co otrzymał rząd polski podczas negocjacji w Kopenhadze. A więc chciał, abyśmy na przykład mogli produkować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Niezadowolenie naturą Polaków

Zapiski polityczne 24 kwietnia 2003 r. Dziennikarze lubią błyszczeć, a już uwielbiają ten tani blichtr radiowcy. Codziennie rano karmią społeczeństwo „sprawdzonymi” wiadomościami, jak bardzo jest ono niezadowolone. To chwyta, gdyż stan permanentnego niezadowolenia stał się drugą, a może nawet pierwszą naturą Polaków. Kiedyś, dawno temu w modzie była rycerskość, za nią szła o stopień niżej dzielność. Polacy bywali bohaterscy, niezłomni, wierni Maryi, odważni – krótko mówiąc, wspaniali. Natomiast

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Między Weroną a Pacanowem

Włoch Romano Prodi poinformował nas za pośrednictwem zagranicznych środków masowego przekazu, że jesteśmy za bardzo proamerykańscy, w czasie kiedy duszą i ciałem łączymy się z Europą. Zastanawiałem się długo, dlaczego to Włoch zganił nas za to, że kupujemy F-16. Zrozumiałbym bez problemu, gdyby to był Francuz albo Szwed, bo ci mieli w tym swój bardzo solidny interes, ale ponieważ Włoch napadł na Polskę, bo kupujemy amerykańskie, to mnie tak zdenerwowało, że postanowiłem dać temu odpór na łamach tego tu poczytnego tygodnika. A dlaczego, panie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzeba rozwiązać tę komisję

Zapiski polityczne 15 kwietnia 2003 r. „Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy” (art. 111 konstytucji RP). Gdy wpisywaliśmy do tekstu ustawy zasadniczej ten artykuł, nie umieliśmy sobie wyobrazić, że ten twór ustrojowy nabierze groteskowego charakteru i stanie się ofiarą takiej drwiny, jaką wydrukował „Przegląd” w poprzednim numerze, drwiny – dodam – całkiem zasłużonej. Stało się to za sprawą pewnej części członków tego grona, którzy z zaleconego im przez konstytucję śledztwa zrobili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Uff…?

W czwartek, 10 kwietnia, telewizje brytyjska i amerykańska, a za nimi i nasze, powtarzały radośnie: „Uff”, co miało być westchnieniem ulgi, że wszystko w końcu poszło dobrze. Amerykanie są w Bagdadzie, Anglicy są w Basrze, ludność, do tej pory raczej wrogo nastawiona, pojawiła się na ulicach w pobliżu amerykańskich pojazdów pancernych i jacyś ludzie – choć nie było ich zbyt wielu, co widzieliśmy na żywo – przewrócili przy bratniej pomocy amerykańskiego czołgu pomnik Saddama Husajna. Mam tę wątpliwą przyjemność, że kilkakrotnie na własne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Porcja optymizmu

Będziemy mieli całe dwa dni, by odpowiedzieć na proste pytanie: czy wyrażamy zgodę na przystąpienie Polski do Unii Europejskiej? 8 czerwca, późnym wieczorem będziemy wiedzieli nie tylko, jaki jest wynik referendum. Poznamy odpowiedź na pytanie jeszcze bardziej fundamentalne. Jak w soczewce zobaczymy siebie. Polaków początku nowego wieku. To będzie najbardziej miarodajny zapis zarówno stanu naszej wiedzy o mechanizmach świata, jak i naszego ducha, wielkich nadziei i najrozmaitszych lęków, obciążeń niełatwą historią i wiary

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Europie mówimy: TAK

Symetria jest porządkiem głupców, stwierdził pewien mądry uczony. Świat jest w przerażającej większości własnością głupców, dlatego rządzenie nim wymaga symetrii. Równowaga to jej szczególny rodzaj. Przez pół wieku układ był symetryczny, choć uporządkowany na siłę: podzielony żelazną kurtyną, za którą czaiła się lodowata wojna. Dwa mocarstwa uprawiały konkurencję zwaną wyścigiem zbrojeń. Po pewnym czasie dysponowały taką ilością broni, że mogły zniszczyć glob 11 razy. Gdy doszło do paradoksu –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.