Felietony
Moralność w grupie
Tego, że jest coś nie w porządku z naszą moralnością, zacząłem się domyślać jakieś dwa lata temu, kiedy mój przyjaciel likwidował zakład jubilerski, w którym zatrudniał około 30 osób. Kilku kontrahentów za pobrany towar nie zapłaciło, kilku innych zaczęło go unikać jak ognia, mówiąc, że rozliczą się lada dzień, a podatki trzeba było płacić za towar wydany, żeby nie zostać pospolitym przestępcą. W efekcie fabryczka zaczęła przynosić straty i ruszyła lawina zwolnień z pracy. Urzędnik, do którego trzeba było pójść
Pochwała anarchii
Żyjemy dziś w czasach głębokiego kryzysu rozumu. Nieszczęściem współczesnej Polski jest prymat nieokiełznanych emocji nad myśleniem racjonalnym. Jak kraj nasz długi i szeroki rozlega się wielki lament z powodu wszystkiego, co nas otacza w życiu publicznym. Kradną wszyscy, władza jest skorumpowana i nieudolna, sądy są przekupne i nierychliwe, lekarze przyjmują pacjentów po pijanemu, policjanci okradają ofiary wypadków itd., itp. Żaden myślący człowiek nie traktuje poważnie tych prymitywnych uogólnień. Zbiorowa histeria zatacza
Język Giertycha
Pozwolą łaskawi czytelnicy „Przeglądu”, że tym razem przedrukuję ze stenogramu sejmowego fragmenty przemówienia, jakie wygłosiłem 12 marca br. w sprawie wniosku o skrócenie kadencji Sejmu RP, a jak wynika z konstytucji, także i Senatu RP. I uzupełnię tę wypowiedź krótkim komentarzem do skandalicznego wystąpienia mecenasa Romana Giertycha, którego wypowiedź też zacytuję, by ukazać całą ohydę tego bełkotu pseudopolitycznego. A zatem… „Wysoka Izbo. Przychodzi mi po raz drugi stanąć w tej samej sprawie przed Sejmem RP. Po raz pierwszy było to w epoce
Pat Busha
Prezydent Bush wpakował się w paskudną sytuację, ponieważ ruch antywojenny na prawie całym świecie rozszerza się niczym pożar stepowy. Podgryza już nawet oba społeczeństwa, które od samego początku stoją u jego boku, a mianowicie obywateli USA i Anglii. Jakkolwiek zatem pod względem militarnym rezultat uderzenia amerykańskiego na Irak może być tylko jeden – klęska Saddama, to jednak nikt nie będzie w stanie cieszyć się korzyściami z tak odniesionego zwycięstwa. Wśród oponujących wobec polityki zagranicznej
Klasa zakulisowa
Przed miesiącem, kiedy rozpoczynała swoją działalność sejmowa Komisja Śledcza, napisałem w „Trybunie”, że „miłe złego początki”, sam nie wiedząc naprawdę, jak dalece miałem wtedy rację. Dziś bowiem widać już wyraźnie, że oto uruchomiła się lawina zdarzeń, których końca nie sposób przewidzieć i które wszystkim wymknęły się już spod kontroli. Jeśli bowiem sam Adam Michnik, który, jak określiła to Monika Olejnik, pierwszy „dał zapałki” do tej zabawy, mówi obecnie „Trybunie”, że formułowanie jakichkolwiek
Akcja
Żeby dostać się do miasta, muszę przejeżdżać mostem Grota i dalej gnać Wisłostradą. Gnać, kiedy robi się wieczór, bo w okolicach 8 rano nie ma zmiłuj się, pół godziny w plecy co najmniej. Nadzieja była w tunelu, ale jak jest z nadzieją, wiemy wszyscy, tak jak i wiemy, kogo umiłowała najbardziej. Aliści w tej sprawie zaczęło się coś dziwnego zdarzać. Jadę ja kilka dni temu do miasta późnym wieczorem, kiedy nagle zza Biblioteki Uniwersyteckiej wypadło kilku osobników
Magnetyzm rządzących
Nie będzie spadającej głowy marszałka Marka Borowskiego ani tym bardziej szybkiej dymisji rządu Leszka Millera. Sejm RP też wbrew buńczucznym zapowiedziom liderów LPR i PiS nie samorozwiąże się. Będzie za to chór wojennych okrzyków, groźnych pomrukiwań, cyklicznych wezwań do ostatecznego rozwiązania. Rząd nie upadnie na skutek samorozwiązania się Sejmu. Aby to uczynić, zainteresowana opozycja musiałaby mieć 300 głosów, podobnie jak zainteresowana przyśpieszonymi wyborami koalicja. Ani ci, ani tamci trzech setek
Crowleyada
Zdaje mi się, że „Przegląd” jest w tej chwili jedynym pismem, które rzadko, bo rzadko, ale co jakiś czas pisze o tak zwanej okulturze. Inni unikają tego tematu jak diabeł święconej wody, nie dlatego, że jest nieciekawy, bo jest pasjonujący, i nie dlatego, że jest intelektualnie miałki. Ale jest, co tu gadać, skrajnie ryzykowny z najzupełniej innych względów. Prawowierny darwnizm ma go za nic, bo nie wierząc ani w Boga, ani w jakąkolwiek celowość świata, wpycha go do worka, w którym już przedtem umieścił wszystkie religie, a Kościół znowu uważa okulturę
Obraz nędzy i rozpaczy
Najbardziej lubię pisać złośliwe felietony, obnażające głupotę polityków, partii, a nawet głupotę w skali globalnej. Makrokretynizm. Według definicji ministra Janika, kretynem jest ten, kto głośno mówi to, o czym wszyscy rozprawiają po cichu. Jeżeli jest to polityk z partii, której siłą była spójność aż do bólu, to minister ma rację. Niestety, woda płynąc, zmienia się, i jak głosi filozof, nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki; wcześniej była to szeroka rzeka o betonowych, uregulowanych
Solidarnie przeciw przestępcom
W wojnie ze społeczeństwem bandyci przekroczyli jeszcze jedną granicę. W strzelaninie w Magdalence zginął kolejny policjant, a wielu zostało rannych. Rok temu w podwarszawskich Parolach bandyci zaatakowali policjantów i zamordowali komisarza Żaka. Nad jego grobem policja zapowiedziała, że sprawcy tego morderstwa będą ścigani aż do skutku. Przysięgi dotrzymano. Na wolności jest jeszcze tylko jeden uczestnik tamtego napadu. Wzrost poziomu przestępczości kryminalnej, ale też i gospodarczej, to jeden z ubocznych skutków transformacji ustrojowej. W ostatnich latach najszybciej rosła liczba






