Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Pamiętamy, Herr Stoiber

Politycy takich państw jak Niemcy rzadko ulegają emocjom. A jeszcze rzadziej robią rzeczy przypadkowe. Chłodne kalkulacje i posługiwanie się rachunkiem kosztów to żelazna reguła od dawna obowiązująca w świecie polityki. Zwłaszcza wśród tych, którzy zajmują się nią w sposób profesjonalny. A do takich bezsprzecznie należy Edmund Stoiber, kandydat CDU/CSU na kanclerza Niemiec w jesiennych wyborach do Bundestagu. I to kandydat bardzo poważny, prowadzący w sondażach przedwyborczych i mający spore szanse na ostateczny sukces. Jeśli więc taki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Political fiction

I Miastem szły cztery demonstracje zorganizowane przez OPZZ, Samoobronę, Ligę Polskich Rodzin i zakłady zbrojeniowe. OPZZ-etowcom przeszkadzały wysokie stopy procentowe, Samoobronę denerwowało to, że nie jest jeszcze u władzy, Liga Polskich Rodzin protestowała przeciwko wejściu do Unii Europejskiej, ponieważ Pan Bóg jest tylko jeden i mieszka w Toruniu, a zakłady zbrojeniowe z powodu tego, że wojsko nie chce kupować kulek w Polsce tylko spirytus w Niemczech. Przewodniczący OPZZ, dochodząc w okolice Narodowego Banku Polskiego, szepnął do swojego zastępcy:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Bunt starców

Przepraszam Michała Głowińskiego za powtórzenie tytułu jego artykułu sprzed wielu, bardzo wielu lat, atakującego wtedy Słonimskiego i Brzechwę. Nie, nie chcę podejrzewać Michała o antysemityzm ani o jakieś kumanie się z moczaryzmem. Szło o sprawy ściśle literackie, choć oczywiście i Głowiński, i Anderman, podobnie jak wszyscy piszący byli „białymi murzynami”. Takimiż murzynami byli także wszyscy Polacy, Czesi, Węgrzy, Litwini i Cyganie. Jestem trochę młodszy od Głowińskiego, a trochę straszy od Andermana, ale nudzi mnie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Co będzie z Polską?

Zapiski polityczne 2 czerwca 2002 r. Po blisko miesiącu spędzonym w sterylnej czystości szpitalnej wróciłem do pracy w Sejmie i doznałem porażenia tym, co zastałem, czyli atmosferą brudu i nienawiści. Poczułem się tak, jakby mnie ktoś wrzucił do kadzi z fekaliami. Zawdzięczam to młodszemu posłowi Giertychowi, który wygłosił skandalicznie agresywne i pełne obelg pod adresem części sali sejmowej przemówienie oskarżające marszałka Marka Borowskiego w związku z wnioskiem Ligi Polskich Rodzin o odwołanie tegoż marszałka z jego zaszczytnej funkcji,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Czy warto być sobą?

Bez uprzedzeń Zapewniają nas, że wstąpienie do Unii Europejskiej nie spowoduje zmiany tożsamości narodowej. Gdyby miało być, nie widziałbym dla siebie powodu głosowania za wstąpieniem. Liczę na to, że zmiana tożsamości po jakimś czasie jednak nastąpi. Jeśli Polacy mieliby zachować swoje charakterystyczne cechy składające się na ową tożsamość, to w warunkach, jakie ustaliły się i będą trwały w zjednoczonej Europie, zajęliby ostatnie miejsce, byliby przedmiotem politowania i lekceważenia. Wydaje mi się niekiedy, że młodsze pokolenia z góry się godzą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wszystko się zmienia

Smażąc się w upale, trudno pojąć, że w lodach Antarktyki znajduje się skuty krami niemiecki statek z siedemdziesięcioma ośmioma rosyjskimi badaczami oraz dwudziestoma ośmioma członkami załogi. Na ratunek śpieszy mu łamacz lodów, ale żegluga jest kłopotliwa, ponieważ dzień trwa tam zaledwie cztery godziny. Również w światowej polityce zachodzą zmiany niedokładnie dostrzegane spoza naszych opłotków. Zauważamy, po pierwsze, wyraźne odtrącenie Białorusi przez Rosję Putina, związane z jego rosnącym zbliżeniem do Stanów Zjednoczonych. W tychże Stanach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Truskawki

Kuchnia polska W prasie regularnie pojawiają się ironiczne uwagi na temat Samoobrony, w „Gazecie Wyborczej” istnieje wręcz specjalna rubryka poświęcona wykpiwaniu tej formacji jako chłopskiej i prymitywnej, a wśród prawników błąka się myśl, że Samoobronę można by po prostu zdelegalizować jako partię, która dąży przemocą do zmiany ustroju czy też obalenia państwa, co jest zabronione przez konstytucję. Dla Samoobrony szuka się też analogii międzynarodowych, nie tylko w postaci Le Pena, ale również czeskich komunistów, którzy w ostatnich wyborach zebrali głosy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Los trenera

Szybkie rozstanie z trenerem Engelem pokazuje, jak bardzo zmieniły się obyczaje i reguły rządzące światem sportu zawodowego. PZPN podziękował trenerowi za awans do finałów mistrzostw świata i rozwiązał z nim umowę o pracę. Dlaczego? Głównym i na dobrą sprawę jedynym powodem jest niezrealizowanie zadania, jakim było wyjście z grupy eliminacyjnej. Dla przeciętnego człowieka sport to po trosze rozrywka i zabawa. Ot, parunastu mężczyzn biegających za piłką. Ale tam, gdzie zaangażowane są miliony dolarów, zabawa się kończy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Rezolutne Zosie

Opowiadała mi jakiś czas temu pani, która pracuje na Mazurach w urzędzie zatrudnienia, o takim przypadku. Zgłosił się do niej młody człowiek z prośbą, żeby znalazła mu pracę, i to obojętnie jaką, bo ma żonę i spodziewają się dziecka. I podobno miał w oczach taką determinację, że zaczęła dzwonić po znajomych zakładach i robotę znalazła. Po trzech miesiącach zatelefonował do niej kierownik warsztatu z pytaniem, czy nie wie, co się stało z tym młodym człowiekiem, bo kiedy chciał go właśnie awansować i zwiększyć mu wynagrodzenie, ponieważ okazał się bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szczur, trzy krzyże i SPATiF

TELEDELIRKA Tym razem na mojej kolumnie będzie szalała prywata. Sprawy rodzinne traktuję tak poważnie jak mój ulubiony serialowy gangster, Soprano. Mściwość wzmaga się, gdy atakowany nie żyje i nie może się odwinąć, żeby dać w mordę. Mój mąż mówi, że może to zrobić, ale gdyby dowalił zbyt mocno, wyląduje pod celą i będzie siedział za niewinność, zaś pisarczyk, co obsmarował jego brata, Jonasza, robiąc z niego szmońdaka, będzie dalej rozdawał cenzurki moralności. Zatem do rzeczy: Janusz Anderman, literacka gwiazda lat 80.,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.