Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Po pierwsze pacjent

W niewielu sprawach Polacy są równie zgodni jak w ocenie służby zdrowia. Jest już tak źle, że gorzej być nie może. Do chóru krytyków dołączyli nawet twórcy AWS-owskiej reformy. A w kampanii wyborczej wszystkie partie prześcigały się w opisach rozlicznych mankamentów potwierdzających, że kasy chorych są chore i że cały ten system trzeba radykalnie zmienić. Nowy minister zdrowia, profesor Łapiński, jako jeden z nielicznych poważnie potraktował ówczesne deklaracje. I szybko, co w przypadku ochrony życia i zdrowia ludzi jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Moc Adama M.

Media i okolice „Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każda istota żywa winna nosić imię nadane jej przez Adama”, tak opisuje Biblia narodziny języka. Wówczas to człowiek zyskał moc przypisywania rzeczom imion. Obecnie adamową moc wykazują media – to one nadają rzeczom i wydarzeniom odpowiednią nazwę, wyznaczając ramy społecznej dyskusji i opinii publicznej. To one wyrokują,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zaraza nad Wisłą

Jednym z najmniej rozpoznanych i opisanych obszarów zmian, jakie zaszły w trakcie transformacji po 1989 r., jest to, co się stało z mentalnością Polaków. W ciągu ostatnich 12 lat doszło bowiem w świecie wartości do takiego wymieszania i poplątania, że pogubili się w tym najodporniejsi na pokusy świata doczesnego. Już na starcie autorytety minionego okresu zamilkły w obawie, by im nie przypominano tego, że żyli i tworzyli w niewłaściwym czasie bądź też w poczuciu bezradności wobec wyłażącego na powierzchnię chamstwa, hucpiarskiej bezczelności i bezdennej głupoty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Bobo Fiut

TELEDELIRKA Ostatnio Talibowie wylądowali nie w Klewkach, gdzie odbierali wąglikówkę (70% minimum), lecz w Sejmie. Czy to nie ekstra pomysł dla bezrobotnych z okolicy, żeby zaczęli produkcję bimbru o wdzięcznej nazwie „wąglikówka”? Towar szedłby jak woda, bo jest ludziom niezbędny, jeśli mają nie zwariować ze strachu, oglądając w TV, co się dzieje. Otóż któregoś dnia, gdy jak zwykle zebrał się Sejm, na mównicę weszła dostojna w kilogramach osoba i rozpoczęła modły. Bez uzasadnienia wiarą państwową i koraniczną konstytucją matrona w lazurowym, nawiązującym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Prawo łupem zwycięzców

Prawo i obyczaje Jedną z fundamentalnych zasad demokratycznej kultury politycznej jest szanowanie przez władzę obejmującą rządy po wygranych wyborach praw ustanowionych w okresie wcześniejszym. Nowi wybrańcy narodu mogą oczywiście, chcąc wywiązać się ze swych przedwyborczych obietnic, dostosowywać do swych programów prawo, które z tymi programami jest niezgodne. Nie mogą jednak nowi posłowie i senatorowie burzyć zastanego porządku prawnego i wprowadzać w jego miejsce całkowicie nowego ustawodawstwa. Jeśli w ustawach wcześniej uchwalonych Sejm w innym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

A jednak Soso przegrywa

Zapiski polityczne Dwa tygodnie temu napisałem o pośmiertnym, późnym zwycięstwie Soso, czyli Stalina, nad lęgnącą się na nowo demokracją polską. Nie miałem racji. Przepraszam, jeśli kogoś mój felieton uraził. Przegrałem – co przypominam – w Sejmie RP, a raczej w komisji sejmowej wniosek (poprawkę) do modyfikacji ustawy lustracyjnej, nakazujący, by zgodnie ze stosowną konwencją Rady Europy – uchwaloną pół wieku temu w Rzymie – rozprawy przed Sądem Lustracyjnym były jawne. Zarówno lewica, jak i prawica

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

O słowach

Bez uprzedzeń Czekam na fałszywy słownik języka polskiego. Materiału uzbierało się już dosyć. Nie jestem purystą językowym, nawet bym nie potrafił. Ale sympatyzuję z purystami. Czy bym sympatyzował, gdyby oni się ujawnili, tego nie wiem. Na razie martwię się, że ich nie ma i nikt nie równoważy językoznawców permisywnych, którzy jednakowo cieszą się, spotykając się z poprawnym, jak też i niepoprawnym użyciem słów. Nie daje się poinformować polityków lewicowych i prawicowych, co znaczy słowo „spolegliwy”. Mówią oni: „była to próba wymuszenia spolegliwości Rady

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pękanie lodu

Kuchnia polska To tylko jeden dzień w Sejmie: poseł sprawozdawca, w dodatku przewodniczący Komisji Regulaminowej, nie może wystąpić na trybunie, z której uzasadniać ma pozbawienie innego posła immunitetu, ponieważ jest na to nazbyt pijany. Zamiast posła sprawozdawcy wchodzi na trybunę posłanka z Ligi Polskich Rodzin i odmawia przez mikrofon Ojcze nasz. Posłowie Samoobrony blokują mównicę sejmową, domagając się przeniesienia debaty nad pozbawieniem Andrzeja Leppera immunitetu poselskiego na godziny poranne, żeby argumentacji obronnej lidera Samoobrony mogło wysłuchać przez telewizję społeczeństwo.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pusty talerz wigilijny

To nie jest szczególnie ważna sprawa, ale dla nas, Polaków, nie bez znaczenia i bardzo chciałbym spytać moich czytelników, co właściwie o niej sądzą. Chodzi o sławny dodatkowy talerz przy wieczerzy wigilijnej. Może w ich rodzinach zachowały się jakieś odległe echa, bo w druku na niewiele trafiłem. Otóż powszechnie już się zgoła nie mówi, a trąbi, że to jest nakrycie dla jakiegoś tam „zgłodniałego wędrowca”. Rzeczywistość przeczy temu stanowczo. Kilka lat wstecz paru dziennikarzy próbowało się w dzień wigilijny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Początek generalnego remontu

Z faktami się nie dyskutuje. Pogląd ten jest powszechnie uważany za tak oczywisty, że nie ma w nim nawet malutkiej szczeliny na jakieś manewry interpretacyjne. Ale to, co zrozumiałe dla każdego normalnego człowieka, wcale nie musi być uznawane przez świat polityki. Od pierwszych dni po jesiennych wyborach parlamentarnych politycy z wielkiego ongiś obozu AWSP, a dziś z Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości, prowadzą akcję pralniczą na wielką skalę. Zamiast wybielacza ace mają swój patent. Dla nich czarne wcale nie jest czarne,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.