Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Mleko się rozlało

Kuchnia polska Cały teraz kłopot klasy politycznej, a także i nas wszystkich, polega na tym, jak je pozlewać na powrót do garnuszka. Na razie jednak żaden z podsuwanych na to sposobów nie wydaje mi się szczęśliwy. Nie jest więc szczęśliwym pomysłem ten, który zaproponował tak przecież bystry polityk, jakim jest marszałek Borowski, aby uznać, że Andrzeja Leppera Sejm pozbawił funkcji wicemarszałka dlatego, że „lżył i poniżał ludzi”. Nie takie bowiem rzeczy słyszeliśmy już w Sejmie III Rzeczypospolitej. Pan Moczulski nazywał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Filozofia przekrętu i obejścia

W Polsce tylko ryby nie biorą. I choć wiele Polaków dzieli, choć różnimy się poglądami, wykształceniem i poziomem zamożności, to w tej jednej sprawie panuje pełna zgodność ocen. Ale skoro skala i zakres korupcji są tak powszechne, jak mówimy, to odpowiedź na pytanie o przyczyny i wskazanie winowajców nie jest tak proste i łatwe, jak to się często wydaje obserwatorom tego zjawiska. Najgłupsza, ale za to mająca sporo zwolenników, jest teza, że biorą „oni”, czyli wszyscy inni, tylko nie my, nasza grupa towarzyska, zawodowa, polityczna itp.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Szambo do głowy

Media i okolice „Ciemno wszędzie, Lepper wszędzie, co to będzie, co to będzie?” – taki chór słychać w mediach. Na okładkach renomowanych tygodników straszy Lepper, jak nie przymierzając jakiś bin Laden albo Saddam Hussajn. W komentarzach przywołuje się mroczne lata 30. i karierę Hitlera. Najmądrzejsi odwołują się do Poujade’a i jego ruchu zdesperowanych sklepikarzy. Jeśli ja, mieszkaniec Galicji, miałbym się wpisać w ten chór, przywołałbym postać Jakuba Szeli. Ale, powtórzmy za Marksem, historia się wydarza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Przywileje dla ”równiejszych”

Prawo i obyczaje „Wszyscy są wobec prawa równi”, stwierdza uroczyście konstytucja uchwalona w 1997 r. przez posłów i senatorów wywodzących się z jedynie słusznej formacji politycznej. Działacze „Solidarności” zapewniali, obejmując rządy w państwie po upadku komunizmu, że zniosą wszelkie nieuzasadnione przywileje, jakie poprzednia władza nadała prominentom zasłużonym w działalności państwowej i partyjnej. Prawa obywatelskie miały być „na zawsze” zagwarantowane. Tak przynajmniej głosi niezwykle patetyczny, naszpikowany sloganami wstęp do wspomnianej konstytucji, prześlicznie zwany preambułą. Osobiście nie mam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Alkoholizm po węgiersku

Wieczory z Patarafką Był rok 1945. Bela Hamvas, węgierski niepokorny filozof, literat i eseista, siedział nad Balatonem, kiedy zbombardowano jego budapeszteńskie mieszkanie. Zachwycał się okolicą i przymierał głodem. Jedynym dostępnym wiktuałem było wino. Może właśnie dlatego napisał tam i wtedy „Filozofię wina”. Jest to książeczka człowieka głodnego, który wysławia wszelaki pokarm – paprykę, wędzoną słoninę, ryby, tuczone gęsi i torty orzechowe. Te opisy są bardzo smakowite, ale kiedy się wie o ówczesnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Parawalcz boks

Teledelirka Ostatnie dni w TV minęły wojowniczo i delirycznie. Co do Kaucza, mam tylko jedno wspomnienie, związane z nieodżałowanej pamięci moim szwagrem, Jonaszem Koftą, który popisywał się zasłyszanym na bazarze nawoływaniem do kupna: „Kaucz kalauczparawalczboks!”. Chodziło o kauczukową parę walczących bokserów. My widzieliśmy na ekranach trzy walczące o Kaucza kobiety. Minister Labuda, zresztą słusznie, wyjęła z szafy dawno nienoszony styropianowy kostiumik, Monika Olejnik w „Kropce nad i” wystąpiła w wojowniczym stroju haevymetalowym, a minister Barbara Piwnik miała na sobie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Lepper nie jest sam

Co się dzieje, gdy państwo jest w tak marnej kondycji, jak Polska? Gdy bezrobocie dochodzi do takiego poziomu, który grozi buntami społecznymi? Gdy recesja i bankructwa wielu firm są na porządku dziennym? Pierwszym i najbardziej widocznym symptomem tego, jak bardzo jest źle, są stosunki między ludźmi. Gołym okiem widać, jak szybko wzrasta poziom agresji i brutalności. Jak normą stają się egoizm społeczny i chęć wyrwania dla siebie jak najwięcej z coraz mniejszego tortu. Coraz więcej jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Klonowanie

Kuchnia polska Sklonowanie przez Jose B. Cibellego, Roberta P. Lanzę i Michaela D. Westa z Advanced Cell Technology w Massachusetts (USA) ludzkiego zarodka wywołało ogromne zaskoczenie i oburzenie w wielu środowiskach na świecie. Co do mnie, nie jestem tym zaskoczony, o oburzeniu zaś – za chwilę. Zaskoczeniem w tej sprawie mogło być bowiem tylko to, że pomimo potępień, ostrzeżeń, uchwał, a nawet ustaw zakazujących klonowanie komórek ludzkich, ktoś odważył się jednak na taki eksperyment, uwieńczony zresztą, jak można wnioskować,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Padanie na cztery łapy

Zapiski polityczne 28 listopada 2001 r. W Sejmie robi się coraz straszniej. Jeszcze przed zwycięstwem lewicowej koalicji było wiadomo, że wygramy marny los na historycznej loterii, gdyż tragiczne ekonomiczne położenie kraju zostało ujawnione długo przed wyborami. Wolno było jednak przypuszczać, że winni katastrofy będą się mimo przegranej poczuwać do odpowiedzialności za dalszy bieg wydarzeń. Stało się inaczej. Opozycja, której zasadniczy trzon stanowią politycy przegranego reżimu prawicowego, bez jakiegokolwiek cienia wstydu atakuje na każdym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Język przemocy

Bez uprzedzeń Czy Sojusz Lewicy Demokratycznej przyczynił się – co zarzucają mu niektórzy dziennikarze -do sukcesu wyborczego Samoobrony? Przyczynił się, ale w taki sposób jak wszystkie inne partie, które zlekceważyły elektorat Samoobrony lub nie potrafiły go przekonać do siebie. W znacznej części społeczeństwa panują nastroje rozgoryczenia i wzbierającej złości do tych, co zorganizowali w mediach kult samych siebie jako wyzwolicieli, zbawców Polski i przyznali sobie prawo wyciągania z posad państwowych takich dochodów, jak z prywatnego biznesu. Parę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.