Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Nomina sunt odiosa

PRAWO I OBYCZAJE W dorobku kultury śródziemnomorskiej zachowało się wiele cennych myśli, które okazały się „trwalsze do spiżu”. Jedną z nich jest starorzymska sentencja — Nomina sunt odiosa — przypisywana Cyceronowi (106-43 p.n.e.), tudzież żyjącemu później, wielkiemu poecie Owidiuszowi (43 p.n.e.-17 n.e.). W tym lapidarnym powiedzeniu wyrażona została mądra przestroga przed lekkomyślnym wymienianiem nazwisk innych ludzi, gdyż takie gadulstwo może nas narazić na niepotrzebne przykrości. Nazwiska bywają zdradliwe z przeróżnych powodów.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Krajobraz podczas burzy

TELEDELIRKA We wtorek przez nasze osiedle przeszła taka burza, że wasza średnio pobożna autorka zapaliła gromnicę grubości rakiety ziemia-powietrze. Stało się to w momencie, w którym pier…, przepraszam, przyrzekłam, że jeśli ocalejemy z tego burzowego pogromu – my, jak również nasi dobrzy sąsiedzi – nie będę przez jakiś czas używała plugawego języka, będę skromna jak bohaterki z warkoczami – z polskich dworków, uwiecznione w powieściach i filmach pod postacią Nehrebeckiej Anny, która w jednym z filmów od tej cnoty aż się postarzała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Po co nam choroba?

WIECZORY Z PATARAFKĄ Myślę, że najważniejsze pytania, które można by zadać, brzmią: dlaczego chorujemy i dlaczego toczymy wojny? Ba, ale komu je zadać, bo wprawdzie Ewangelia zawiera obietnicę „Pytajcie, a otrzymacie odpowiedź”, ale z jej spełnieniem bywa różnie. Można pytać nauki, biologii, historii, socjologii, ale odpowiedzi będą zawsze różne i niejednoznaczne. A chorujemy wszyscy: ludzie, rośliny i zwierzęta. Jeśli zapytany będzie Absolut, to zapewne usłyszymy, że chodzi o doskonalenie moralne. Guzik prawda. W chorobie jesteśmy drażliwi, małostkowi i nieprzyjemni, cóż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Majątki posłów

Oświadczenia majątkowe posłów i senatorów nie będą jawne. Sejm zgodził się jedynie na przekazywanie ich do urzędów skarbowych. Brak zgody na podawanie stanu majątkowego do publicznej wiadomości nie jest decyzją dobrą. Nie jest też decyzją mądrą. I to zarówno z punktu widzenia doraźnych interesów obecnego parlamentu, jak i – co ważniejsze – z powodu głębokiej frustracji społeczeństwa porażonego skalą korupcji na szczytach władzy. Społeczeństwa oczekującego od klasy politycznej przede wszystkim tego, że da ona jasny i bardzo czytelny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Co trzeba zmienić?

ZAPISKI POLITYCZNE Wybory za pasem. Wiele wskazuje na to, kto je wygra. Koalicja wyborcza, której utworzenie zaproponowałem reorganizującej się SdRP, w czasie gdy ponosiłem nieco pozastatutową odpowiedzialność za losy Unii Pracy, ma – jak wskazują sondaże – wielką szansę rozpoczęcia niełatwego procesu odbudowy zniszczonych w okresie rządów prawicy struktur państwa, pojętych bardzo szeroko, nie tylko jako zreorganizowanie aparatu administracyjnego. Moja propozycja ściągnęła na mnie potężne gromy ze strony osób, dla których prowadzenie sporu o to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Styl „okołobudżetowy”

KUCHNIA POLSKA Uważam się za człowieka ostrożnego, skłonnego raczej hołdować powiedzeniu „Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz”. Trudno jednak dziwić się tym, którzy wynik wrześniowych wyborów uważają za przesądzony i których spotyka się teraz na rozmaitych mityngach wyborczych SLD-UP, chociaż noga niektórych rok lub dwa lata temu nigdy by tam nie postała. Agonia rządów prawicy dokonuje się przy akompaniamencie nadciągającej recesji i kryzysu finansów państwa, spowodowanych przez rząd Buzka we wszystkich jego kolejnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Obrona konieczna przed agresją akustyczną

BEZ UPRZEDZEŃ Oficer z Biura Ochrony Rządu znalazł się pod policyjnym dozorem. Przedtem policja osadziła go w celi. Prokurator postawił mu zarzut spowodowania „ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Oficer strzelił plastikowym pociskiem do pewnego osobnika, kula trafiła w ucho i wyleciała przez policzek. Prasa z reguły bierze w obronę ofiary takich zajść, w powody działania sprawców nie wnika, z góry przesądzając, że nie mieli oni żadnej racji po swojej stronie. W relacji prasowej oficer BOR-u został przedstawiony jako osoba niezrównoważona, nadpobudliwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Żydzi Bratkowskiego

WIECZORY Z PATARAFKĄ Przeczytałem książkę Stefana Bratkowskiego „Pod wspólnym niebem. Krótka historia Żydów w Polsce i stosunków polsko-żydowskich”, wydaną przez warszawski KAW (że też on jeszcze istnieje?). Przeczytałem z przyjemnością, bo Bratkowski to Bratkowski, firma znakomita, a prócz tego sam jestem autorem książki o Żydach. W związku z tym zresztą nie zanadto mam o czym pisać, bo twierdzenia i nastawienie do całej sprawy Bratkowskiego są bardzo podobne do mojego stanowiska. Tyle że Bratkowski pisze wyłącznie o drugim tysiącleciu i o Polsce, zresztą znacznie bardziej szczegółowo ode

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Polowanie na grube ryby

Tego lata nie ma sezonu ogórkowego. Jest za to sezon polowań na aferzystów. I to nie, jak bywało, na małe płotki, ale na grube, bardzo grube ryby. Dymisje, zatrzymania i przesłuchania stały się już codziennością w życiu wielu byłych i aktualnych ministrów i prezesów oraz ich asystentów, sekretarzy i doradców. Co łączy tych ludzi? Zarzuty o korupcję, wykorzystywanie stanowisk, a przynajmniej brak wystarczającej kontroli i nadzoru. Padają liczby, od których kręci się w głowie. Dziesiątki, setki milionów złotych. Majątek osobisty, który udało się im zgromadzić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Plaga ignorantów

PRAWO I OBYCZAJE Ponad sto lat upłynęło od opublikowania przez Ludwika Krzywickiego, wybitnego myśliciela socjalistycznego końca XIX stulecia, artykułu ukazującego poważne wady parlamentarnego trybu tworzenia prawa („Obecne przesilenie parlamentaryzmu”, „Prawda” nr 15 z 13.04.1889 r.). Wypowiedziane wówczas krytyczne uwagi okazują się zdumiewająco aktualne w dzisiejszych czasach. Pytano retorycznie: „Czy parlament posiada uzdolnienia ku zajmowaniu się różnymi sprawami wchodzącymi w jego zakres?” i przytaczano przykłady nieuctwa ówczesnych parlamentarzystów. „Na każdym kroku życia społecznego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.