Felietony

Powrót na stronę główną
Felietony

Młot na Temidę

PRAWO I OBYCZAJE  Zaufanie polskiego społeczeństwa do sądów drastycznie ostatnio się zmniejszyło. W 1998 r. źle oceniało sądy 42% ankietowanych obywateli. Obecnie odsetek ten wynosi 64%. Według Pracowni Badań Społecznych w Sopocie sądy znajdują się na czwartym miejscu wśród najmniej wiarygodnych instytucji publicznych. Czy poziom polskiego sądownictwa jest rzeczywiście tak niski, jak głoszą najnowsze sondaże opinii społecznej? Prawnicy pozostający w stałym kontakcie z sądami wiedzą, że jest to nieprawda. Sędziowie wykonują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Egzorcystę zatrudnię od zaraz

TELEDELIRKA Moja osobista teoria rozdwojonej osobowości posła na Niesiołowskiego oraz Stefana znalazła uznanie także wśród prawostronnych kolegów wyżej wymienionego. Potwierdza ją Aleksander Hall w “Nowym Państwie”, przemawiający zresztą w pluralis maiestatis, która to forma przysługuje koronowanym głowom. Można by przypuszczać, że MY, to w tym przypadku partia A. Halla, cała jednym głosem mówiąca, gdyby nie to, że ta partia, jak wszystkie w AWS-ie, na różne głosy śpiewa, nigdy na jedną nutę wysokiego C nie ciągnie. Tak więc Aleksander Hall donosi: “Jesteśmy przeciwnikami

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Wojna i pokój

BEZ UPRZEDZEŃ  Przeciwnicy kary śmierci podzielili się na dwie frakcje. Jedni, relatywiści, są przeciw karze śmierci podczas pokoju, drudzy, absolutyści, domagają się zniesienia jej również w czasie wojny. Wpływy drugiej frakcji wzrastają. Trybunał haski, ten ustanowiony na Serbów, orzekł, że gwałt podczas wojny jest zbrodnią przeciw ludzkości, a więc surowiej zabroniony niż podczas pokoju. Dzięki doskonaleniu się pojęć prawnych i wydelikacaniu sumień podczas przyszłej wojny będzie się żyło bezpieczniej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Prezydencie, nie podpisuj

Finałowa debata sejmowa nad ustawą reprywatyzacyjną odbyła się w równie kiepskim stylu, jak marny jest cały ten projekt. Za komentarz do jej przebiegu niech wystarczą słowa posła UW, Jana Wyrowińskiego, który ocenił, że “efekt głosowania jest konsekwencją kompletnej degrengolady w klubie AWS”. Licząc na coś innego, poseł Unii Wolności wykazał się dużą naiwnością. A zachowania posłów AWS dziwią już tylko nielicznych. Obyczajem tego klubu stało się, że przewodniczący Krzaklewski i premier w ważnych sprawach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Kiedy wybuchnie bunt?

ZAPISKI POLITYCZNE W pradawnym roku 1956, gdy narastały nadzieje Polaków na rychłą zmianę, mój teść odnowił starą, przedwojenną znajomość z dr. Widy-Wirskim, politykiem z kręgów rządowych. Panowie spotykali się podczas przyjazdów Ojca do Warszawy i plotkowali o dawnej młodości i o bieżącej polityce. Po jednym ze spotkań, gdzieś na jesieni, pojawiła się relacja Widy-Wirskiego ze spotkania z Gomułką u niego w domu. Towarzysz Wiesław, po wypuszczeniu z kryminału, mieszkał w dość skromnym mieszkaniu na Saskiej Kępie i tam przyjmował gości. Dr. Wirskiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pejzaż z natury

KUCHNIA POLSKA Mało jest krajów na świecie, które jako swój powód do zadowolenia i źródło jakiego takiego samopoczucia przedstawić mogą tylko wyniki osiągane przez skoczka narciarskiego. A przecież tak w tej chwili dzieje się w Polsce. Co gorsza zaś, mówiąc szczerze, wspaniałe sukcesy Adama Małysza, na których budujemy obecnie nasz zbiorowy optymizm, trudno jest uznać za sukcesy Polski jako państwa lub Polaków jako zbiorowości. Są to po prostu sukcesy Adama Małysza, jego odwagi, determinacji i talentu, w których udział

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Bal nad bale

MEDIA I OKOLICE Nie jest prawdą, że krakowianie to centusie. W końcówce tegorocznego karnawału balów było tak wiele, że znane osobistości uskarżały się, że muszą dokonywać trudnego wyboru z licznych zaproszeń na ten sam wieczór. Takich dylematów nie mieli jednak goście balu nad balami, IX Balu Królewskiego Miasta Krakowa, zwanego krótko i skromnie Balem Prezydenckim (oczywiście, prezydenta miasta). Co roku baluje tam śmietanka małopolska i to mocno denerwuje małopolskich anarchistów, z ogólnopolskoznanym Kurzyńcem na czele. W tym roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trochę zawiści

WIECZORY Z PATARAFKĄ Parę tygodni temu Leszek Żuliński opisał w “Aneksie” zjawisko sprowadzania fenomenów kultury do zjawisk także kultury, ale masowej. Przy okazji sukcesów skoczka Adama Małysza temat kultury masowej podjęło także paru innych autorów. Jest to rzeczywiście temat na czasie i właściwie tacy ludzie jak Żuliński, Cichy, Bugajski, Bauer, a i ja sam powinniśmy poświęcić mu więcej uwagi. Każdy z nas jest tak czy owak powiązany z mediami, które zapewniają mu skąpawy, bo skąpawy, ale jednak chleb.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Priorytety tego rządu

BEZ UPRZEDZEŃ  Wypuszczani kiedyś z aresztów działacze “Solidarności” skarżyli się w prasie “drugiego obiegu” na szykany, jakie ich spotykały w miejscach odosobnienia. Mnie dziwiło, że do szczególnie złośliwych szykan zaliczali trzymanie ich w celach razem z “prywaciarzami”. Inaczej niż to sobie zapamiętał generał Kiszczak, chodziło wówczas nie o zniesienie kategorii więźnia politycznego, lecz o formalne, prawne wprowadzenie takiej kategorii; za tym musiałoby iść prawo więźniów politycznych do tego, aby ich nie trzymano razem z kryminalistami. Jeśli chodzi o prawa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Po prostu Górski

Wystarczy powiedzieć Pan Kazimierz i już wiadomo, o kogo chodzi. Nikt nie będzie miał wątpliwości. W Polsce jest tylko jeden taki człowiek – Kazimierz Górski. Dla milionów Polaków jest kimś równie bliskim jak rodzina. Jest ważną częścią naszych życiorysów. Gdy myślimy o nim, sięgamy pamięcią do lat 70. Jesienią 1973 r. z grupą studentów podróżowałem mikrobusem-nysą po północnej Afryce. I z samochodowego odbiornika próbowaliśmy się dowiedzieć, jaki jest wynik meczu eliminacyjnego Anglia-Polska? Niewiele

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.