Felietony
Where is Kosovo?
Najlepiej zapomnieć. Nie wysyłać już korespondentów telewizyjnych barwnie ubranych w kuloodporne kamizelki i hełmy. Nie ma już mowy o przypominaniu wstrząsających twarzy wygnanych kobiet, dzieci płaczących za zaginionymi rodzicami. O Kosowie najlepiej zapomnieć, bo po się publicznie wstydzić. Po co przyznać rację redakcji angielskiego „The Spectator”? Jego dziennikarze zweryfikowali ubiegłoroczne, wojenne doniesienia o masowych zbrodniach Serbów na Albańczykach z zastaną tam przez europejskie wojska interwencyjne rzeczywistością. Miały być masowe groby ponad 100 tysięcy Albańczyków, zwłaszcza tych
Nasze małpy kochane
Co jakiś czas słyszę, jak ktoś, dając do zrozumienia, że nie ma zamiaru przykładać ręki do tego, co się dzieje w polityce, mówi: “To nie mój cyrk i nie moje małpy”.’Twierdzi taki odmieniec, że nie ogląda dzienników „TV, nie czyta gazet, nie chce wiedzieć, czym żyje reszta ludzi ‘zwanych społeczeństwem. Gdy ktoś taki trafił przypadkiem na moją ulubioną “Kropkę nad i”, ze Stefanem Niesiołowskim w roli gościa, długo nie mógł się uspokoić i wciąż kwilił jak dziecko: czy naprawdę ten facet jest posłem? Niestety,
Nowy horyzont przeszłości
Przez kilkadziesiąt ostatnich lat wiedza była niemal stabilna: człowiek współczesny wyłonił się jakieś trzydzieści tysięcy lat temu i sprawa skończona. Cztery tysiące lat temu odkrył żelazo, przedtem używał brązu i miedzi. Najdawniejsze budowle powstawały jakieś pięć tysięcy lat temu. Jeszcze przedtem były luźne plemiona i plemionka. Było to zupełnie czytelne i tacy uczeni niepokorni, jak Henckok i Bauval, robili tylko niepotrzebny zamęt. Ale dobre dla archeologii czasy się skończyły
Złoty środek
Styl uprawiania polityki przez tzw. elity wzbudza coraz większe zgorszenie w społeczeństwie. Świadczą o tym kolejne sondaże opinii publicznej. Na niespokojnej scenie politycznej wciąż tylko temperamenta grają a “właściciele jedynych prawd” kłócą się zajadle już nawet sami z sobą. Rozsądnych natomiast kompromisów, jak nie było, tak nie ma. Samo ścieranie się sprzecznych poglądów nie jest zjawiskiem w prawdziwej demokracji negatywnym. Przeciwieństwa nieuchronnie się bowiem stykają (les extremes se tou- chent, głosi francuskie przysłowie).
Śmiej się pan z tego
Nad gabinetem Jerzego Buzka zbierają się chmury. Co prawda nie od dzisiaj, ale tym razem znawcy tematu zapowiadają gradobicie. Tylko nieliczni wierzą że rokosz w szeregach AWS zakończy się przysłowiową burzą w szklance wody. Wrzenie w szeregach koalicji rządzącej musi niepokoić. Nikogo nie powinna cieszyć postępująca atrofia władzy państwowej. Nikomu nie wolno też ulec złudzeniu, że w wyniku zapowiadanej rekonstrukcji rządu wszystko może się zmienić wyłącznie na lepsze. Bez przesady. Zmiany na gorszę są zawsze łatwiejsze i liderzy koalicji
Gra o banki
Zaczęła się nowa gra. Gra o banki. Efektem wielomiesięcznych działań Ministerstwa Skarbu jest destabilizacja w trzech wielkich, polskich bankach. Bardzo trudno o pełną ocenę przyczyn tej sytuacji. Po pierwsze dlatego, że brakuje odpowiedzi na pytanie o politykę polskiego rządu wobec udziału kapitału zagranicznego w sektorze bankowym. Ciągle przecież nie wiemy, jaki obrano model prywatyzacji tej części majątku narodowego. A po drugie, nie wiemy, kto naprawdę w tym sektorze reprezentuje skarb państwa? Minister Emil Wąsacz, wiceminister
Zemsta Markiewicza
Struktura władzy w Polsce rozsypuje się gwałtownie. Podziwiam niezmącone faktami, dobre samopoczucie przywódców nowej “siły wiodącej”, posługującej się ksywą Solidarność, choć coraz mniej łączy obecnych jej ludzi z dawnym, wspaniałym ruchem antykomunistycznym, jaki stworzyliśmy zbiorowym wysiłkiem 10 milionów ludzi w PRL. Wracamy także do konieczności wysłuchiwania starego języka. Nowa siła wiodąca przyswoiła sobie stare PZPR-owskie terminy. Niezadowoleni z kryzysu władzy i marnych wyników gospodarczych, to, oczywiście,
Medialny karzeł
Spośród licznych bulwersujących spraw ostatnich dni, jak wyrzucanie rosyjskich szpiegów i zostawienie Wąsacza, wewnętrzny rozpad AWS-u albo też obejrzenie „Pana Tadeusza” przez papieża, co biskup Rzymu zniósł nadzwyczaj dobrze, jedna wydaje mi się godna chwili zastanowienia. Jest to sprawa dziennika “Trybuna” i dosyć głośnej zmiany jej redaktora naczelnego. Nie tak dawno podobne trzęsienie ziemi dotknęło “Przegląd Tygodniowy”, z którego wyłonił się obecny “Przegląd”, o czym pisał tu przed tygodniem p. Dybicz, i z obu tych wydarzeń niektórzy
Zero zero Buzek
Unia Wolności, a zwłaszcza jej przywódca, wicepremier Balcerowicz winni ozłocić premiera Buzka. Ten polityk, niesłusznie postrzegany jako członek RS AWS, jest najbardziej skutecznym obecnie działaczem Unii. Spójrzmy tylko na ponaddwuletni bilans koalicyjnego rządu. AWS startując w wyborach parlamentarnych, obiecywał: lustrację, dekomunizację, reprywatyzację, powszechne uwłaszczenie i politykę prorodzinną. A poza tym depornografizację, walkę z nielegalnymi aborcjami, poważny wzrost poziomu moralnego klasy politycznej i społeczeństwa. Unia Wolności obiecywała jedynie liberalny
Ciąża poprawia pamięć
Polska polityka obywa się bez kobiet, co ma swoje dobre strony. Która z pań chciałaby dzisiaj wykłócać się o władzę w AWS? Szczęśliwie panowie z prawicy już o to zadbali, w związku z tym oglądamy strapione twarze polityków, którzy próbują usunąć strapionego premiera. Żadnej kobiety, nawet jako wsparcia Gabriela Janowskiego. Żadnej, która powiedziałaby, że Krzaklewski ma rację, domagając się posłuszeństwa. Wymiotło. W telewizji same gadające męskie głowy. W związku z tym nie zauważono w Polsce, że Francuzi przyjęli ustawę dającą kobietom tyle







