Kraj

Powrót na stronę główną
Kraj

Połączyła je natura

Krakowski szpital przygotowuje się do rozdzielenia najmniejszych bliźniaczek syjamskich Ola i Patrycja Płóciennik, bliźniaczki syjamskie, mają już siedem miesięcy. Czekają na operację rozdzielenia w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim. Operacja jest planowana na 15 listopada. Być może, ze względu na stan słabszej z bliźniaczek, Oli, która ma skomplikowaną wadę serca, zostanie przesunięta, ale lekarze chcą ją przeprowadzić w listopadzie. Rozdzielenie potrwa minimum 20 godzin i będzie niezwykle trudne. Ale to jedyna szansa, aby dziewczynki mogły normalnie żyć Nie zauważył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Brudne sprawy prawdziwych Polaków

Brutalne napady, pobicia, nawet morderstwa na tle ksenofobicznym – taką stronę Polski ujawnia „Brunatna księga” Gorzów Wielkopolski. Około godz. 17.30, 10 kwietnia, znany miejscowy nazi-skin Sławomir Szawara, ps. „Szuwar”, napada w centrum miasta na kilkunastoletnią dziewczynę. Pluje jej w twarz, a następnie uderza, rozcinając wargę i wybijając zęby. Wszystko przez to, że dziewczyna nie odpowiada faszystowskiemu wizerunkowi „prawdziwego” Polaka. Tego samego dnia w centrum miasta dostaje się jeszcze kilku innym młodym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szantaż lekowego giganta?

GlaxoSmithKline redukuje etaty i wstrzymuje inwestycje. Zwiastun kłopotów finansowych czy element przetargowy w sporze z rządem? Poznańska fabryka leków, należąca do czołowego w skali świata koncernu farmaceutycznego GlaxoSmithKline, przez ostatnie lata uchodziła za jednego z większych i lepszych pracodawców w regionie. Obecnie zakład zatrudnia ok. 700 osób. O zarobkach i warunkach pracy w koncernie jeszcze do niedawna krążyły legendy. Na terenie fabryki działają przychodnia zdrowia, gabinet stomatologiczny i zakładowa stołówka. Po pracy można korzystać z siłowni, solarium i sauny. Działają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Polityk czy dziennikarz?

Koleżeńska samopomoc czy kompetencje? Co zadecyduje o wyborze nowego członka KRRiTV? Dwóch polityków SLD – senator Ryszard Sławiński i były wiceminister kultury, Rafał Skąpski, oraz bezpartyjny dziennikarz Andrzej Kwiatkowski to główni kandydaci do objęcia stanowiska w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji zwolnionego przed kilkoma tygodniami przez prof. Tomasza Gobana-Klasa. To miedzy nimi rozegra się decydująca rozgrywka. A kogo ostatecznie wybierze Senat? Każdy z kandydatów ubiegających się o stanowisko w KRRiTV musiał uzyskać poparcie co najmniej siedmiu senatorów. Wstępna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Mały urząd do wielkich interesów

Czy zmiana prezesa urzędu uzdrowi rejestrację leków? Nasz niepokój nie tylko co do sposobu tworzenia listy leków refundowanych, lecz także tempa ich rejestracji („Lekowy rozbój”, „Przegląd” nr 45) podziela minister zdrowia, Marek Balicki. Po kontroli przeprowadzonej w Urzędzie Rejestracji Leków (oficjalna nazwa to Urząd Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych) pozwolił jej prezesowi, prof. Michałowi Pirożyńskiemu (specjaliście w dziedzinie alergologii), odejść honorowo, czyli na własną prośbę. Minister tłumaczy, że główne zadanie urzędu, jakim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wiem, że umieram – post scriptum

Aż trudno uwierzyć, ilu ludzi musiało już się zmierzyć ze śmiercią. Łatwiej im o tym mówić w Internecie. I anonimowo Gdy w piątek, 29 października, w portalu Onet.pl pojawił się tekst „Wiem, że umieram” („P” nr 44), ludzie właśnie przyszli do pracy. Zdążyli zaparzyć kawę, usiedli, żeby przejrzeć newsy, zanim zacznie się codzienny harmider w biurowcach. Jak zwykle o tej porze. Pierwsze maile: „Miałam 20 lat, gdy mama zmarła na białaczkę. Po roku u mnie wykryto to samo. Kilka dni temu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nie taka Unia straszna

Po pół roku członkostwa w Unii zalewamy Europę naszą żywnością, a fundusze wykorzystujemy niemal w 110% Socjolodzy żartują czasami, że w jednym na pewno Polacy dzierżą w Europie palmę pierwszeństwa, mianowicie w czarnowidztwie i narzekaniu. I nie ma w tym aż tak wiele przesady. Jeśli przypomnieć sobie nastroje sporej części naszego społeczeństwa przed 1 maja 2004 r., czyli historyczną datą polskiej akcesji do UE, widać, że więcej w nas było strachu i niepewności niż przeświadczenia, że wszystko pójdzie nam w Unii jak trzeba. Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Janik i sekretarze

Ferment w SLD – działacze wiedzą, że trzeba coś zmienić, ale jeszcze nie wiedzą co Z Krzysztofem Janikiem, przewodniczącym SLD, rozmawiamy w jego gabinecie, na Rozbrat. Vis-a-vis, po drugiej stronie sekretariatu, urzęduje sekretarz generalny Sojuszu, Marek Dyduch. Akurat go nie ma, w pokoju trwa spotkanie historyków ruchu robotniczego. „Teraz, gdy zaczęły się zjazdy, Marek jeździ do siebie na Dolny Śląsk”, tłumaczy Janik. On sam jest po jednej turze zjazdów i przed następnymi. Tak będzie do 19 grudnia, do Kongresu SLD. Wycinanki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Internet jak świat szeroki

Już dawno zdawaliśmy sobie sprawę, że sam dostęp do Internetu to dla klientów za mało Tadeusz Kostka, prezes Zarządu Telefonii Dialog SA – Kierowana przez pana firma jest dziś w grupie najpoważniejszych dostawców usług dostępu do Internetu w Polsce. Czy nie odczuwacie zagrożenia konkurencją łączności komórkowej, która też oferuje dostęp do Internetu? – Myślę, że miejsca wystarczy dla wszystkich, bo usługi szerokopasmowego dostępu do Internetu są najdynamiczniej rozwijającym się segmentem rynku telekomunikacyjnego. Technologią dominującą w dziedzinie dostarczania

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

I o co ten krzyk

Czy Polsce nie zaszkodzi 50-procentowa stawka podatkowa Po przyjęciu 50-procentowej stawki od dochodów przekraczających 600 tys. rocznie (50 tys. miesięcznie) byliśmy świadkami zdumiewająco jednomyślnej medialnej fali krytyki. Jakby Polska była krajem milionerów zagrożonych rewolucją, a nie najbiedniejszym państwem Unii, gdzie 95% ludzi nie sięga drugiego progu (do 37 tys. zł rocznie) i na 50 tys. zł musi pracować ponad półtora roku. Padł zarzut upolitycznienia systemu fiskalnego i populizmu, skazującego na emigrację podatkową

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.