Kraj
Koncert na 700 agentów
Łatwe do zrozumienia, niezawodne w potrzebie. Takie mają być propozycje ubezpieczeniowe “HEROSA” Rozmowa z Christianem Brandstetterem – Przejął pan stery BTUiR “HEROS”. Czy to znaczy, że w działalności Towarzystwa nastąpi przełom? – O przełomie nie ma mowy. Firma rozwija się we właściwym kierunku i moim zadaniem jest kontynuowanie tego. Oczywiście – mamy w planach zupełnie nowe propozycje dla naszych potencjalnych i obecnych klientów. Ale nad takimi zmianami programu musi pracować każde szanujące się przedsiębiorstwo ubezpieczeniowe. –
A gdzie popiół na głowie?
Nastał wielki post. Niektóre osoby publiczne odczuwają potrzebę opowiedzenia dziennikarzom, jak się umartwiają. Tłuściutki poseł ZChN, Michał Kamiński postanowił w ogóle nie przyjmować posiłków przez całe trzy dni. W ten sposób odda Panu Bogu świeczkę i własnej próżności ogarek, bo odzyska (?) linię. Poseł Tadeusz Wrona – również AWS – zamierza wystrzegać się wszelkich pokus przez 40 dni (dodał, że przyjdzie mu to z łatwością, bowiem całe jego życie jest zgodne
Sieg heil w Gdańsku
Obowiązywał strój organizacyjny: czarne kurtki flyersy, ciężkie buty. Wygoleni na łyso szli przez miasto W sobotni marcowy wieczór, trzy kilometry od centrum Gdańska, w Górnej Oruni odbywał się spęd neofaszystów. Kilkudziesięciu młodych ludzi przemaszerowało przez część osiedla, by wejść do klubu na zamknięty koncert. Policja nie interweniowała, bo “nie miała powodu”. Strach sparaliżował nie tylko mieszkańców pobliskich wieżowców przy ulicy Piaskowej. – To było perfekcyjnie zorganizowane, właściwie po cichu – mówi Bartek K. z osiedla przy
Miliony utopione w kładce
Krajanie ministra Widzyka na usuwanie skutków powodzi dostali 3,6 mln zł, siedem razy tyle, ile wyniosły rzeczywiste straty. Nie wiadomo, gdzie się podziały te pieniądze Afera zaczęła się od mostku łączącego Przyborów z przysiółkiem Moczarki-Głuchaczki. W zasadzie są to dwa mostki – jeden, już na wpół rozebrany, wzniesiony rękami wójta gminy Koszarawa i drugi, dzieło ekipy wójta gminy Jeleśnia. Oba stoją nad rzeczką, niewinną latem, a groźną wiosną i jesienią, gdy wody przybywa. Wtedy
Buzek zatrzymał “Spółdzielnię”
Nie chodzi o to, czy Janusz Tomaszewski odzyska stanowisko sprzed dwóch lat, ale o to, kto pokieruje polską prawicą Mordercza, choć cicha walka o władzę w RS AWS – a więc w praktyce nad całą Akcją – toczy się między byłym wicepremierem Januszem Tomaszewskim a premierem Jerzym Buzkiem i Marianem Krzaklewskim, szefem “S”. Chodzi o sprawowanie rządów w Akcji i o układanie list wyborczych. W kuluarach mówi się, że już nie tylko Marian Krzaklewski, ale teraz przede wszystkim premier Jerzy Buzek, najchętniej
Lewy prosty
Antoni Macierewicz o Jedwabnem: To, że zbrodni dokonali Niemcy, zdaje się dziś już nie ulegać żadnej wątpliwości. Michał Kamiński o przeprosinach za Jedwabne: Możemy przeprosić, ale w imieniu tylko tych bandytów, którzy mordowali Żydów, a nie w imieniu ludzi, którzy cierpieli podczas okupacji. Ryszard Bugaj o Januszu Tomaszewskim: Uważałem go za złego ministra, za polityka, który jest bez twarzy. Janusz Tomaszewski o Mariuszu Kamińskim: Znalazł się w parlamencie tylko dzięki liście krajowej, poparcia społecznego nie widać było u niego. Marek Borowski o Andrzeju Chronowskim: Pod jego
Notes dyplomatyczny
W MSZ-ecie jest wszystko. I radość, i zdumienie. Zacznijmy od zdumienia. Otóż sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych przedstawiona została kandydatura Tomasza Turowskiego na stanowisko ambasadora na Kubie. Turowski to przykład młodej kadry, która pojawiła się w latach 90. w MSZ-ecie. Wykształcenie zdobywał w Rzymie jako sowietolog. Wysłano go więc na placówkę do Moskwy. Tam najchętniej zajmował się kondycją Kościoła katolickiego w Rosji. A teraz, prosto z Moskwy, ma jechać na stanowisko ambasadora RP na Kubie. Początkowo w MSZ-ecie nie za bardzo w to wierzono. Zresztą najwięcej mówił
Wirtualna redakcja
Techniki multimedialne zamiast obecności na miejscu zdarzenia Centrum Multimedialne Foksal realizuje w praktyce ideę społeczeństwa informacyjnego, czyli takiego, które żyje w symbiozie z nowoczesnymi środkami przekazywania informacji w najróżniejszej formie i potrafi się błyskawicznie posługiwać wszystkimi technikami. Stara się zarazem promować polskie społeczeństwo, jako w pełni zaznajomione z komputerami i całym techniczno-informacyjnym kompleksem zagadnień. Dom Dziennikarza w Warszawie, gdzie mają swoje siedziby główne działające w Polsce organizacje dziennikarskie, jest wymarzonym miejscem
Szantaż szkolną kredką
Czuła, że była obserwowana. Przed jej domem ktoś pozakładał pułapki ze sznurka 20-letnia Sylwia M. z Siedlęcina nie żałuje, że zgłosiła się na policję. – List znalazłam w niedzielę wieczorem – opowiada – leżał na wycieraczce przed domem. W pierwszej chwili pomyślałam, że to dowcip, głupi, szczenięcy żart, bo list pisany był dziecięcą ręką, ale później, gdy zaczęłam go czytać raz, drugi, trzeci – przestraszyłam się. Ten ktoś dużo o mnie wiedział. Groził, że jeśli do piątku nie złożę 800 zł
Brudna biel fartucha
W Mielcu lekarze szpitala grali o swe pieniądze jak szulerzy – życiem pacjentów. I dopięli swego Starosta Józef Smaczny pamięta, że już podczas pierwszego spotkania doktor Mariusz Kocój zrobił na nim dobre wrażenie. Może nie był elokwentnym rozmówcą, za to pełnym innowacyjnych pomysłów menedżerem, co starostę nastawiło doń życzliwie, wszak czego jak czego, ale innowacyjności i fachowców to mielecki Zespół Opieki Zdrowotnej nie miał w nadmiarze. Starosta pamięta też i to, że życzliwi radzili, by nie spieszył się






